Kasprowy Wierch szlak zielony

widok na stawy z Kasprowego Wierchu, jesienna sceneria, żółta trawa, oświetlone przez słońce szczytyKasprowy Wierch kojarzy się wszystkim z kolejkami do kas biletowych, w których trzeba spędzić w najlepszym wypadku od 3,5, a w najgorszym do 6 godzin. Wiem, że wyjazd kolejką to dla większości turystów atrakcja, ale nie kosztem tylu straconych godzin. Prawda jest taka, że w tym czasie nawet niewprawiona osoba jest w stanie zdobyć ten szczyt na własnych nogach. Zapewniam Was – satysfakcja gwarantowana! My o Kasprowym myśleliśmy już od dawna, a że nadarzyła się idealna okazja, którą jest aktualnie trwający remont kolejki (do 22 listopada 2019 roku) spełniliśmy marzenie o dotarciu na ten popularny szczyt. Przy okazji świętując urodziny mojego męża. W skrócie o szlaku zielonym na Kasprowy Wierch: początek trasy nie wymaga od nas wysiłku, to taka mała rozgrzewka. Samo podejście pod Kasprowy jest męczące i strome, ale nie czarujmy się wejście na szczyty mierzące prawie dwa tysiące metrów musi wymagać od nas wysiłku. Na szlaku brak sztucznych ułatwień, nie ma również niebezpiecznych odcinków. Nasz pięcioletni syn wyszedł na Kasprowy bez większych problemów. Podkreślę jednak, że raz w tygodniu jesteśmy w górach. Osobiście, nie zdecydowałabym się zabrać na ten szlak dziecka, które nie miało wcześniej styczności z tatrzańskimi szlakami.

Trasa: Kuźnice (szlak zielony) – Myślenickie Turnie  – Kasprowy Wierch – Hala Gąsienicowa – Przełęcz między Kopami – Polana Jaworzynki – Kuźnice 

Data: 27 wrzesień 2019

Dystans:  około 16:50 km

Czas trwania: 6:00 (sam przemarsz, z dzieckiem)

Minimalne wzniesienie: 1046 m

Maksymalne wzniesienie: 2026 m

Parametry z aplikacji endomondo

Jednodniowe wyjazdy w Tatry wymagają od nas wczesnego wstania. Budzik ściągnął nas z łóżek o trzeciej rano. Trzeba było dopakować kilka rzeczy, zjeść pierwsze ‚wczesne’  śniadanie i ruszyć jak najwcześniej w drogę. Na szczęście drogi były w miarę przejezdne i na miejsce dotarliśmy tylko pół godziny później niż planowaliśmy. Podczas jesiennych wycieczek należy pamiętać, że dzień jest coraz krótszy, a nawet jestem skłonna namówić Was, abyście wrzucili do plecaka jakąś porządną latarkę. Różnie bywa, z doświadczenia wiem, że nie zawsze moment zejścia ze szlaku pokrywa się ze zrobionymi wcześniej obliczeniami. Piszę o tym, ponieważ schodząc z Kasprowego przed godziną 18:00 spotkaliśmy dwójkę turystów, którzy pytali nas czy daleko jeszcze. Zapytaliśmy gdzie chcą dotrzeć. Nie wiedzieli, wyciągnęli zgiętą na kilka kawałków ulotkę i patrzyli jak się nazywa schronisko, do którego planują dojść. Przed nimi były jeszcze dwa dość strome, monotonne podejścia do Murowańca, a zachód słońca zbliżał się wielkimi krokami. Byli w krótkich rękawkach, bez plecaków i wyglądali na zmęczonych. Nie wiem czy zdecydowali się iść dalej… Poza tym z tego co widziałam na stronie schroniska: w Murowańcu nie ma już wolnych miejsc noclegowych w weekendy w 2019 roku. Także warto planować swoje wojaże górskie biorąc to pod uwagę.

Kuźnice parking

Dojeżdżamy do Zakopanego. Samochód parkujemy na ulicy Bronisława Czecha. Byliśmy zszokowani, ponieważ po raz pierwszy będąc w tym miejscu spotykamy się z bezpłatnym parkingiem. Zawsze za cały dzień postoju płaciliśmy tu 20 zł. Podaję tą informację, ponieważ przypuszczam, że bezpłatne parkowanie jest tymczasowe. No dobrze czas dostać się do Kuźnic. Opcje są dwie. Można ruszyć pieszo asfaltową drogą (około 2 km), bądź zaoszczędzić siły i wsiąść do busa, bądź taksówki, które jeżdżą tu od rana do późnego wieczoru. Nie ma możliwości dojazdu do Kuźnic własnym samochodem. Przed nami dość długa trasa na Kasprowy, więc decydujemy się na przejażdżkę busem. Koszt 3 zł od osoby (w dniu naszej wycieczki). Przyjaciółka płaciła w pełnym sezonie letnim za przejazd busem 5 zł. Ceny nie są jednakowe przez cały rok. Dojazd do Kuźnic trwa kila minut. Szukamy naszych zielonych znaków i z parkingu skręcamy w prawo, idziemy brukowaną drogą.mężczyzna z dzieckiem stojący na rewnianym mostku,w tle brukowana droga

Tatrzański Park Narodowy cennik

Przechodzimy 170 metrów i skręcamy w lewo, zaraz za drogowskazem znajduje się kasa Tatrzańskiego Parku Narodowego, w której kupujemy bilety. Wejście dla osoby dorosłej to koszt równy 5 zł. Bilety ulgowe do TPN obowiązują dzieci od siódmego roku życia z legitymacją szkolną i kosztują 2.50 zł.Kasa Tatrzańskiego Parku Narodowego na początku zielonego szlaku na Kasprowy Wierch, szeroka, utwardzona droga, turyści zerkający na mapęZaraz za kasą wchodzimy na kamienistą dróżkę, która jest szeroka i wiedzie wzdłuż potoku, prowadząc Doliną Goryczkową. szeroka, utwardzona droga na początku szlaku zielonego na Kasprowy Wierch, maszerujący turyścitablice informacyjne na zielonym szlaku na Kasprowy Wierch opisujące piętrowość roślinności oraz Dolinę GoryczkowąMamy za sobą 0.75 km i przechodzimy przez drewniany mostek.mężczyzna trzymający za rękę dziecko przechodzący przez drewniany mostek, w koło jesienna sceneria, kolorowe drzewaPrzechodzimy 250 metrów (1 km) wchodzimy do lasu, nadal idziemy wzdłuż szumiącego potoku.dziecko idące szeroką leśną dróżką, konary drzew1.60 km dochodzimy do drogowskazu informującego nas, że dojście do Kasprowego Wierchu zajmie nam jeszcze około 2 h 45 min. Szlak z każdym krokiem staje się coraz bardziej kamienisty.zielony szlak na Kasprowy Wierch, drogowskaz informujący o 2 godzinach 45 minutach drogi na szczyt Kasprowego Wierchu

2.16 km mijamy kolejny mostek, patrząc na prawo widać dolną oraz górną stację kolejki na Kasprowy Wierch. 2.35 km nasz zielony szlak zawija w prawo, idziemy stromo pod górkę i znowu wchodzimy w las. Jest to dość przyjemny odcinek, ale muszę podkreślić, że momentami szlak pnie się w górę. Cały czas maszerujemy szeroką, żwirową drogą. 3.55 km i mamy na horyzoncie kolejny drewniany mostek.

Myślenickie Turnie

4.20 km wychodzimy na Myślenickie Turnie położone 1354 m n.p.m. Znajduje się tu pośrednia (przesiadkowa) stacja kolejki prowadzącej na Kasprowy Wierch. W dniu naszej wycieczki  trwały tutaj prace wysokościowe na linach kolejki. Panowie wzbudzali zainteresowanie turystów. Ja osobiście zazdrościłam im takiej pracy 🙂 Sama bym pochodziła po takich linach mając za plecami Czerwone Wierchy oraz Giewont.Myślenickie Turnie, drogowskazy opisujące zielony szlak na Kasprowy Wierch z Kuźnic, w tle budynek pośredniej stacji kolejki na Kasprowy Wierch, trwające prace remontoweRemont kolejki na Kasprowy Wierch, dwóch mężczyzn pracujących na wysokości, na linach kolejki Kasprowy Wierch, w tle tatrzańskie szczytyTutaj decydujemy się na pierwszy dłuższy przystanek. Zjadamy drugie śniadanie rozkoszując się wspaniałymi widokami. Przylatuje słodka sójka, która w ogóle nie boi się ludzi. Wyjada resztki – okruszki, które zostawili za sobą turyści.ptak sójka siedzący na skale, trzymający jedzenie w dziobie

sójka siedząca na słupie, na tle niebieskiego nieba

W tym miejscu nasz zielony szlak odbija w lewo, wchodzimy na leśną drogę, która zaczyna się  piąć stromo w górę. Robimy parę kroków i wchodzimy na drewniano – kamienne schody. Moje pierwsze skojarzenie: jak na szlaku na Babią Górę (najwyższy szczyt Beskidów, Królowa Beskidów) z Krowiarek (Babia Góra szlak czerwony).szeroka leśna, kamienista drogam przez którą prowadzi zielony szlak na Kasprowy Wierchkamienne schody prowadzący przez piękny las, które pokonuje mężczyzna z dzieckiemMamy za sobą już 5 km, a szlak robi się jeszcze bardziej stromy. Idziemy zakosami. Po drodze możemy podziwiać Halę Kalatówki, Przełęcz Kondracką oraz Halę Kondratową leżącą u stóp Giewontu, który oczywiście również jest widoczny. 5.40 km dochodzimy do tarasu widokowego, gdzie gromadzi się dość dużo ludzi. Robimy szybciutko kilka zdjęć i ruszamy dalej. W oddali unoszą się jeszcze efektowne, poranne mgiełki. uśmiechające się dziecko na tarasie widokowym na zielonym szlaku na Kasprowy Wierch, w tle skaływidok z tarasu widokowego na zielonym szlaku na Kasprowy Wierchwidok na Zakopane, pobliskie szczyty, stację kolejki z zielonego szlaku na Kasprowy, niebieskie niebo z pojedynczymi, białymi chmuramiOd tarasu idziemy zakosami stromo w górę, na szlaku ponownie mamy do czynienia ze skalnymi schodami. Cały czas towarzyszy nam Widok na Czerwone Wierchy – Kopę Kondracką, która była pierwszym zdobytym przez nas dwutysięcznikiem (szlak na Kopę Kondracką) oraz Giewont.  Pokonujemy 100 metrów, na szlaki jest coraz więcej  kosodrzewiny, kierujemy się skalnym chodnikiem, na którym jest dość ślisko. Mamy za sobą niespełna 6 km (5.85 km) zaczyna się bardzo strome podejście pod górę, pod stopami mamy kamienie.kobieta idąca po skalnych schodach zielonym szlakiem na Kasprowy Wierchbrukowany chodnik prowadzący między tatrzańskimi szczytami na Kasprowy6.70 km cały ten czas idziemy zakosami w górę, jest to bardzo stromy odcinek szlaku. Wynagradzają to przepiękne widoki. Idziemy koło krzesełkowego wyciągu narciarskiego, który prawdopodobnie też jest podczas przeglądów, ponieważ momentami się włącza, po czym staje na moment i znowu rusza. Nasz dzielny syn jest w centrum uwagi turystów. Cały czas nas ktoś zatrzymuje i pyta ile ten mały bohater ma lat. Wszyscy obstawiają, że nasz pięciolatek ma 7, 8 lat 🙂 Oj, wyrósł nam synuś, wyrósł.mężczyzna z dzieckiem między kosorzewiną, na skalnym chodniku, niebieskie niebomężczyzna z dzieckiem stojący na tle natrzańskich szczytów pokrytych jesiennymi barwamitatrzańskie szczyty w jesiennych barwach, żółtych, czerwonychwidok na tatrzańskie szczyty w jesiennych barwach ze szlaku zielonego prowadzącego na Kasprowy Wierchmężczyzna trzymający za rękę chłopca, idący pod górkę w stronę Kasprowego, w tle Tatry oraz wyciąg narciarskimiejsce odbicie szlaku zielonego prowadzącego na Kasprowy Wierch, schodki ułożone z kamieni, żółta trawa oraz niebieskie niebo z białymi obłokamiwidok na Tatry Zachodnie w jesiennej odsłonie, wyciąg krzesełkowy w okolicach Kasprowego WierchuPodejście daje się we znaki. Oj, trzeba się wysilić, aby go pokonać. Powoli nabieramy coraz to większej wysokości.strome podejście zielonym szlakiem pod Kasprowy WierchW końcu wyłania się widok na budynek Centrum Metrologicznego na Kasprowym Wierchu. Szczyt mamy w zasięgu wzroku. mężczyzna z plecakiem turystycznym stojący pod szczytem Kasprowy Wierch patrzący na góry

Kasprowy Wierch

Kasprowy Wierch wysokość

Kasprowy Wierch położony jest 1987 metrów n.p.m.Słup z tablicą w kolorze białym oznaczającą Kasprowy Wierch mierzący 1987 m n.p.m. oraz drogowskazy opisujące szlak żółty na Halę Gąsienicową oraz szlak zielony do Kuźnic

7.45 dochodzimy do budynku Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego na Kasprowym Wierchu.  Po czym schodzimy bardzo stromo w dół (około 100 metrów) do górnej stacji kolejki na Kasprowym Wierchu – 1987 m n.p.m. Działa tu również Restauracja Poziom 1959, w której nasz synuś miał obiecaną zupę. Niestety restauracja była zamknięta. Oj… cóż to było za rozczarowanie.

Widoki robią na nas duże wrażenie. Można się stąd udać na popularny wśród turystów wyjeżdżających kolejką dwutysięcznik noszący nazwę Beskid 2012 m n.p.m.Budynek górnej stacji kolejki na Kasprowym Wierchu oraz powyżej budynek Wysokogórskiego obserwatorium MeteorologicznegoMieliśmy w planach powrót tym samym szlakiem. Zdecydowaliśmy jednak przejść na żółty szlak i udać się na Halę Gąsienicową, która jest bliska mojemu sercu. Powiem Wam, że to był najlepszy wybór, jakiego mogliśmy dokonać. Hala Gąsienicowa jesienią… coś wspaniałego, ale o tym w dalszej części wpisu. Poza Beskiem można udać się stąd również na Świnicę (czarny szlak) 2301 m n.p.m. lub zdecydować się na zejście czerwonym szlakiem przez Czerwone Wierchy, wspomnianą niejednokrotnie Kopę Kondracką, do której według drogowskazu jest  1 h 55 minut drogi. Według znaków na Hala Gąsienicowa żółtym szlakiem pójdziemy 1 godzinę.mężczyzna trzymający za rękę dziecko, schodzący po schoach do górnej stacji kolejki Kasprowy Wierch, budynek kolejki, w tle krajobraz górskirodzina z dzieckiem na szczycie Kasprowy Wierch 1987 metrów nad poziomem morza, w tle budynek górnej stacji kolejkiZ Kasprowego Wierchu rozciąga się bogata panorama na Granaty, Kościelec, Kozi Wierch, Zawratową, Niebieską, Gąsienicową Turnię oraz Świnicę, Starorobociański Wierch, Czerwone Wierchy, a także Giewont. Są widoczne również szczyty leżące na terenie naszych słowackich sąsiadów, w oddali widoczne jest miasto Zakopane. Poza tym widać licznie występujące w okolicy stawy. W tym Zielony Staw Gąsienicowy. widok na kolejkę na Kasprowy Wierch, Tatry zokolic budynku górnej stacji kolejki Kasprowy WierchStawy widoczne z Kasprowego Wierchu, w tym Czarny Staw Gąsienicowy, Tatry

Stawy widoczne z Kasprowego Wierchu, w tym Czarny Staw Gąsienicowy, Tatry Wysokiemężczyzna z dzieckiem na Kasprowym Wierchu, w tle tatrzańskie szczytyzadowolone dziecko na szczycie Kasprowy Wierch na tle tatrzańskich szczytówŻółta trawa, tatrzańskie szczyty oświetlone przez słońce, zachmurzone nieboNa Kasprowym robimy oczywiście dłuższą przerwę na zjedzenie, zrobienie zdjęć oraz odpoczynek. Tak jak wspominałam od budynku stacji kolejki idziemy żółtymi znakami, szeroką kamienistą – brukowaną drogą. Drogę urozmaica nam wspaniały widok na Beskid.droga brukowana prowadząca z Kasprowego Wierchu na dwutysięcznik Beskid, szczyty pokryte żółtą trawąprzejście z Kasprowego Wierchu na szczyt Beskid, jesienne kolory, żółta trawa, szczyty tatrzańskie w chmurachwidok na górną stację kolejki na Kasprowy Wierch, żółta trawa, w tle tatrzańskie szczyty7.90 km dochodzimy do drogowskazu, który informuje nas, że zejście do Hali Gąsienicowej zajmie nam 55 minut. Przy drogowskazie skręcamy w lewo. Od teraz przez dłuższy czas będziemy już schodzić stromo w dół wąską dróżką mijając po drodze wspomniane wcześniej stawy (Zielony Staw Gąsienicowy). Dopiero na 9 kilometrze droga na chwilę łagodnieje. Przechodzimy 130 metrów i szlak odbija w prawo na Liliowe, do którego jest 55 minut drogi.drogowskaz na Kasprowym Wierchu opisujący szlaki czerwone oraz szlak żółty na Halę Gąsienicowązejście z Kasprowego Wierchu żółtym szlakiem do Hali Gąsienicowej, wąska dróżka schodząca w dół między tatrzańskimi szczytami9.60 km i mamy kolejny drogowskaz, według którego do Hali Gąsienicowej dojdziemy za 20 minut. Jest to również miejsce dojścia czarnego szlaku prowadzącego z Kuźnic do Świnickiej Przełęczy. Tutaj możemy podziwiać wspaniały Kościelec, który dosłownie z każdej strony wygląda kusząco…drogowskaz informujący nas, że żółtym szlakiem będziemy za 20 minut na Hali Gąsienicowej, w tle oświetlone tatrzańskie szczytyTatrzańskie szczyty na żółtym szlaku prowadzącym z Kasprowego, kamienny chodnik, w tle miejscwe odbicia czarnego szlaku do Świnickiej Przełęczyzejście z Kasprowego Wierchu w stronę Hali Gąsienicowej, jesienne barwymężczyzna z dzieckiem, brukowana dróżka prowadząca między kosodrzewiną, w koło tatrzańskie szczyty, wyciąg narciarki Kasprowy WierchAplikacja wskazuje 10.45 km dochodzimy do kolejnego drogowskazu, który informuje nas, że odbijając w prawo dojdziemy do Schroniska PTTK „Murowaniec” (10 minut). My przechodzimy na wspomniany wcześniej czarny szlak prowadzący w stronę Kuźnic, do którym mamy według znaków 1 h 40 minut drogi. Od teraz idziemy wąską kamienistą drogą.drogowskaz opisujący żółty szlak prowadzący do Hali Gąsienicowej w 10 minut, w przeciwnym kierunku w godzinę 10 minut na Kasprowy Wierch oraz czarny szlak na Świnicką Przełęcz w godzinę 30 minut

Po drodze mamy okazję podziwiać budynek schroniska z całkiem innej perspektywy, jesienna sceneria sprawia, że chce się żyć… widok na Schronisko PTTK Murowaniec z góry, jesienna sceneriaJesień w Tatrach zachwyca. Popatrzcie sami na te barwy. Prawdę mówiąc to jest najbardziej czarujący odcinek drogi. tatrzańskie szczyty, w tym Kościelec widoczny z czarnego szlaku na Halę Gąsienicową, mały stawikczerwony krzak borówki oraz piękne, różowiutkie wrzosy

uśmiechnięty mężczyzna z dzieckiem idący wąską dróżką między kosodrzewiną prowadzącą z Kasprowego Wierchu na Halę Gąsienicowąwąska, prosta dróżka na żółtym szlaku prowadząca do Hali Gąsienicowej, jesienne barwy

Hala Gąsienicowa

Hala Gąsienicowa wysokość

Hala Gąsienicowa leży 1514 m n.p.m.biała tabliczka oznaczająca Halę Gąsienicową 1514 m n.p.m. drogowskazy opisujące czarny oraz niebieski szlak na tle górAplikacja wskazuje 11.06 km, a my jesteśmy na mojej ukochanej Hali Gąsienicowej. Kierujemy się wzdłuż hali, która jesienią powala z nóg… Mieliśmy okazję być tu późnym latem, zimą i muszę Wam powiedzieć, że to jest miejsce, które o każdej porze roku wygląda pięknie… Bez wątpienia jest to miejsce, do którego będziemy wracać jeszcze niejednokrotnie. Po lewej stronie mijamy stację metrologiczną na Hali Gąsienicowej.mężczyzna z dzieckiem wchodzący na Halę Gąsienicową, jesienne barwyMężczyzna z dzieckiem podziwiający stację metrologiczną na Hali Gąsienicowejbudynek stacji metrologicznej na Hali Gąsienicowej na tle Tatrdróżka prowadząca na Halę Gąsienicową, wierzbówki Kiprzycy, w tle Kościelec i inne tatrzańskie szczytyW tym miejscu można się zakochać. Klimatu krajobrazowi dodają szałasy pasterskie, które prezentują się fantastycznie na tle Tatr Wysokich. Hala jest wysypana przekwitniętymi  już blado różowymi kwiatami wierzbówki kiprzycy. Idąc z Kasprowego Wierchu po lewej stronie widzimy budynek Centralnego Ośrodka Szkolenia PZA „Betlejemka”. Jest to ośrodek, w którym szkoleni są taternicy. Z hali również można dojść do schroniska Murowaniec. Wystarczy skręcić w lewo i maszerować widoczną na poniższym zdjęciu brukowaną dróżką.brukowany chodnik na Hali Gąsienicowej prowadzący do schroniska Murowaniec, w tle tatrzańskie szczyty, Kościelec w chmurach, kwiatyNajwiększe wrażenie robi (zresztą jak zawsze) dumnie wznoszący się z nad Hali Gąsienicowej Kościelec, który powolutku jest przykrywany przez gęste chmury.

Tym razem na hali były pustki. Można było spokojnie robić zdjęcia, a nie martwić się, że ciągle ktoś wchodzi w kadr. Hala Gąsienicowa w jesiennych barwach, chmury nad Kościelcem, drewniane chatkiHala Gąsienicowa, Kościelec w chmurach, soczysta zieleń oraz przebijające się jesienne barwyKościelec w chmurach widoczny z Hali GąsienicowejSzczęśliwa rodzina z dzieckiem na tle Kościelca, gęste chmury, jesieńWidok z Hali Gąsienicowej na tatrzańskie szczyty, w tym Kościelec, kwiaty, gęste chmuryZ Hali Gąsienicowej kierujemy się na drewniano – kamiennymi schodami, którymi będziemy szli nieco pod górę. Ta część szlaku jest nam doskonale znana. Pokonaliśmy tą trasę dwa razy. Przypomniała się nam wizyta na Czarnym Stawie Gąsienicowym, na który przechodzi się przez halę (szlak na Czarny Staw Gąsienicowy).drewniane schody prowadzące z Hali Gąsienicowej do Przełęczy między Kopami, mężczyzna idący z dzieckiem, trzymający chłopca za rączkęPo drodze podziwiamy wspaniałe widoki górskie na Hawrań, masyw Kończystej, Żółta Turnia, Granaty, Kozi Wierch, Kościelec oraz Świnicę.mężczyzna z dzieckiem idący za rękę, kamiennym, tatrzańskim chodnikiem, w koło jesienna sceneria, w tle inni turyści

Przełęcz między Kopami

Mamy za sobą 12.60 km. Dochodzimy do Przełęczy między Kopami, leży 1499 m n.p.m. Jest to miejsce łączenia się naszego żółtego szlaki ze szlakiem niebieskim prowadzącym przez Boczań z Kuźnic, który w dniu naszej wyprawy jest zamknięty przez trwający na nim remont. Rozciąga się stąd doskonały widok na Giewont.słup z białą tabliczką oznaczającą Przełęcz między Kopami leżącą 1499 metrów nad poziomem morza, drogowskaz opisujący żółty oraz niebieski szlak, w tle widoki na tatrzańskie szczytyWidok na Giewont z Przełęczy między Kopami, jesienna sceneriaOd teraz kierujemy się stromo w dół, wąską dróżką prowadzącą między kosodrzewiną.strome zejście z Przełęczy mięzy Kopami, które pokonuje mężczyzna z dzieckiem, jesienne barwy, kolorowe drzewastrome zejście na tatrzańskim szlaku, mężczyzna z dzieckiem, widoki górskieWidok na niebieski szlak prowadzący z Kuźnic na Przełęcz między Kopami, soczysto zielona kosodrzewinaMamy za sobą 13.60 km i naszym oczom ukazuje się zjawiskowe urwisko skalne. Zachwycające miejsce w którym warto przystać i odetchnąć. przepaść, tatrzańskie góry w jesiennych barwachwidok na drzewa oraz skałymężczyzna z dzieckiem przy urwisku skalnym, droga prowadząca z Przełęczy między Kopami do Polany JaworzynkiMijamy urwisko i zaczyna się bardzo strome zejście w dół. Kamienie w tym miejscu są wyślizgane. Warto na tym odcinku zachować szczególną tu ostrożność. Za każdym razem na tym szlaku spotykamy kogoś ze skręconą kostką. strome zejście prowadzące do Polany Jaworzynki, turyście schodzący w dółPo chwili wchodzimy w las, w którym również będziemy schodzić stromo w dół.turyści schodzący stromym zejściem w kierunku Polany Jaworzynki14.20 km wychodzimy z lasu, skręcamy w lewo i kierujemy się wygodną ścieżką w stronę Polany Jaworzynki.

Polana Jaworzynki

Jest to odnoga Doliny Bystrej. Znajdują się na niej drewniane szałasy pasterskie, które były wykorzystywane podczas wypasu owiec. Na terenie doliny znajduje się Jaskinia Magurska, która niestety nie jest udostępniona dla turystów. Na polanie można zaobserwować bogato występującą roślinność. Sami mieliśmy okazję podziwiać tu wiosną krokusy.droga prowadząca przez Polanę Jaworzynki,w tle tatrzańskie szczyty

Polana Jaworzynki na której znajduje się drewniany domek pasterski, drzewa, jesienne barwystary, drewniany szałas stojący na Polanie Jaworzynki15.70 km – wchodzimy w las i schodzimy stromo w dół.tablica informująca turystów o Dolinie Jaworzynka oraz o występowaniu na terenie TPN niedźwiedziWychodzimy z lasku i kierujemy się w stronę drewnianego mostku prowadzącego nad potokiem Bystra oraz kasy Tatrzańskiego Parku Narodowego.Drewniany budynek kasy Tatrzańskiego Parku NarodowegoMostek prowadzący na parking busów w Kuźnicach, mężczyzna z dzieckiem przechodzący przez mostekwidok z mostku w Kuźnicach na potok, drzewa, lekko zachmurzone nieboPo około 10 godzinach docieramy do Kuźnic. Wsiadamy do busa i po paru minutach dojeżdżamy na parking. Jednak to jeszcze nie koniec na dziś. Przed nami długa droga do Bielska – Białej. Po drodze zatrzymujemy się w jednej z restauracji. Pora uzupełnić trochę kalorii i zjeść pierwszy tego dnia ciepły posiłek oraz wypić upragnioną kawę. To był kolejny wspaniały dzień na szlaku. Na Kasprowy Wierch pewnie jeszcze kiedyś wrócimy. Z pewnością będziemy czekać na kolejny przegląd kolejki 😉

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na niedawno założonej stronie na Facebooku Blog szlakowe.pl 

Zapraszam również na Instagram: @greenmagpic

Z przyjemnością dodam, że jest to kolejny szczyt zdobyty w akcji: Zdobywamy Szczyty dla HospicjumLogo akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum PIO w Pszczynie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *