Zbliżający się wielkimi krokami Dzień Kobiet oraz mało obiecujące prognozy pogody na 8 marca sprawiły, że przyspieszyliśmy wyjazd do Zakopanego o całe trzy dni. Ten wyjątkowy czas postanowiliśmy spędzić w miejscu, które zawsze wita nas dobrą pogodą i zachwycającymi warunkami – w miejscu, do którego możemy wracać bez końca i które nigdy nam się nie znudzi. Mowa oczywiście o Hali Gąsienicowej. Odwiedziliśmy ją już po raz piąty (drugi raz tej zimy), ale po raz pierwszy w życiu innym szlakiem. Dziś przedstawię Wam przebieg niebieskiego szlaku prowadzącego na naszą ukochaną Halę Gąsienicową przez Boczań. Jest on zdecydowanie łatwiejszy od dotychczas wybieranego przez nas szlaku żółtego, a przy tym równie ciekawy.
Trasa: Zakopane / Kuźnice (szlak niebieski) – Przełęcz między Kopami (szlak żółty) – Hala Gąsienicowa – Schronisko PTTK „Murowaniec” – powrót tą samą trasą
Na poniższej mapie zaznaczono trasę z Kuźnic do Schroniska PTTK „Murowaniec”.
Data:
Data wycieczki: 5 marzec 2020
Dystans: około 16 km* (w tym pieszo trasa: parking w Zakopanem – Kuźnice)
Czas trwania: około 4 h* (sam przemarsz z pięcioletnim dzieckiem)
Minimalne wzniesienie: 928 m
Maksymalne wzniesienie: 1607 m
*w obie strony
Parametry z aplikacji endomondo
Zimą warto zabrać ze sobą: stuptuty (ochraniacze przeciwśnieżne) oraz raczki turystyczne.
Choć plany były inne, tym razem zdecydowaliśmy się na wyjazd jednodniowy, co – jak zawsze – wiązało się z wczesną pobudką. Wstaliśmy o godzinie 4:00, dopakowaliśmy kilka rzeczy, zjedliśmy „pierwsze” śniadanie i ruszyliśmy w drogę. Z naszego rodzinnego miasta, Bielska-Białej, do stolicy Podhala mamy do pokonania około 140 km.
Parking Kuźnice
Samochód parkujemy, jak zawsze, przy rondzie Jana Pawła II. Jest to parking płatny. Podczas naszej styczniowej wizyty w Zakopanem wzdłuż drogi, w weekendy oraz święta, obowiązywała darmowa strefa parkowania.

W przypadku braku wolnych miejsc można zaparkować na znajdującym się „po sąsiedzku” płatnym parkingu.

Było kilka minut po 9:00, założyliśmy plecaki i udaliśmy się pieszo do Kuźnic. Busy były wypełnione po brzegi – większość osób to narciarze. Media donosiły już o pojawieniu się koronawirusa w Polsce, więc woleliśmy nie ryzykować. Dystans, jaki pokonaliśmy, wynosił 2,20 km prostą drogą, która w dniu naszej wycieczki była pokryta solidną warstwą śniegu. Dzięki temu nasz synek mógł jechać na sankach, ciągnięty przez tatę, aż do samych Kuźnic. Od razu zaznaczę, że do Kuźnic nie można dojechać własnym samochodem. Tak jak wspominałam wcześniej, można skorzystać z busa lub taksówki, które czekają na turystów na ulicy Bronisława Czecha. W okresie letnim busy i taksówki kursują tam i z powrotem od wczesnego ranka do późnego wieczora. Koszt przejazdu busem różni się w zależności od miesiąca, w którym odwiedzamy Zakopane. Zdarza się też, że w Zakopanem nie ma dużego natężenia turystów (mieliśmy taką sytuację 1 kwietnia). Wtedy, jeśli chcemy oszczędzić sobie marszu asfaltem, pozostaje do dyspozycji taksówka.
Pokonanie trasy Zakopane – Kuźnice idzie nam bardzo sprawnie. Dochodzimy do postoju busów w Kuźnicach i kierujemy się w lewo, w stronę mostku nad potokiem Bystra, za którym znajduje się budka kasy Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Tatrzański Park Narodowy cennik
Cennik przedstawia się następująco: Dorośli 10 zł, dzieci w wieku szkolnym 5 zł. Nasz pięcioletni syn wchodzi na teren TPN bezpłatnie.
Koło kasy obieramy szlak niebieski – przy kasie TPN skręcamy w lewo i kierujemy się leśną ścieżką, która od samego początku pnie się w górę. Na tym odcinku często występują oblodzenia. Ośnieżone drzewa prezentują się niesamowicie, a pomyśleć, że w naszym rodzinnym mieście nie ma ani grama białego puchu.
Po pokonaniu 3,20 km dochodzimy do pierwszego drogowskazu, który informuje, że dojście do Hali Gąsienicowej zajmie nam jeszcze około 1 godziny i 35 minut.
Przy drogowskazie skręcamy w prawo i wciąż idziemy w górę leśną ścieżką. W dniu naszej wycieczki była ona dobrze przetarta. Miejscami było ślisko, ale nie stanowiło to większego problemu. Po około kilometrze dochodzimy do szczytu Boczań (1208 m n.p.m.). Na szczycie szlak niebieski skręca ostro w lewo. Przez około 300 metrów wędrujemy niewymagającą ścieżką, po czym kolejne 600 metrów trasa pnie się w górę.
Aplikacja wskazuje, że przeszliśmy 5,20 km. Wychodzimy z lasu i kierujemy się wąską, dobrze wydeptaną ścieżką. Większość osób mijających nas na szlaku porusza się na nartach skiturowych. Warunki są fantastyczne. Góra, którą widzimy przed sobą, to Wielka Królowa Kopa (1531 m n.p.m.). Odsłaniają się również wspaniałe widoki na ośnieżony Giewont, który na tle błękitnego nieba prezentuje się nieziemsko. Nasz syn jest zachwycony dużą ilością śniegu, a zabawa nie obyła się bez przerwy na chwilę szaleństwa.
Na poniższym zdjęciu widok na Wielki Kopieniec oraz Polanę Kopieniec.
Przełęcz między Kopami
Przełęcz między Kopami wysokość
Przełęcz między Kopami położona jest na wysokości 1499 m n.p.m.
Zerkam na aplikację, która wskazuje, że od parkingu w Kuźnicach przeszliśmy 6,40 km. Po pokonaniu tego dystansu osiągamy Przełęcz między Kopami i decydujemy się na krótki odpoczynek. Można byłoby tu siedzieć bez końca, patrząc na Giewont…
Tak jak wspominałam wcześniej, z przełęczy widać wynurzającą się w oddali Królową Beskidów – Babią Górę (1725 m n.p.m., najwyższy szczyt Beskidów) oraz Księcia Beskidów – Pilsko (1557 m n.p.m.). Tutaj dołącza do nas żółty szlak, który jest nam doskonale znany z wcześniejszych wizyt na Hali Gąsienicowej.
Z Przełęczy między Kopami skręcamy w lewo. Do samej Hali Gąsienicowej czeka nas piękna, widokowa i niewymagająca trasa. Po drodze zobaczymy między innymi: Hawrań, masyw Kończystej, Żółtą Turnię, Granaty, Kozi Wierch, Kościelec oraz Świnicę.
Na tym odcinku, w wyższych partiach Tatr, mąż zauważa coś poruszającego się w oddali. Pyta: „Czy to niedźwiedź?” Nasz synek wyciąga z plecaka lornetkę, którą dostał kilka dni wcześniej od babci. I co się okazuje? Mieliśmy niezły ubaw, ponieważ ów „niedźwiedź” okazał się bacznie obserwującą nas kozicą. Niestety nie dysponuję superzoomem w moim ukochanym aparacie, stąd jakość zdjęcia jest kiepska. Mimo to przedstawiam Wam „sprawczynię” tego całego zabawnego zamieszania.
Hala Gąsienicowa
Hala Gąsienicowa wysokość
Hala Gąsienicowa położona jest na wysokości 1514 m n.p.m.
Po pokonaniu 7,6 km naszym oczom ukazuje się bliska naszym sercom Hala Gąsienicowa. Na hali w oczy rzucają się zabytkowe, drewniane chatki, które na tle Tatr Wysokich prezentują się nieziemsko. Warto zwrócić uwagę na znajdujący się po prawej stronie Ośrodek Szkolenia Taterników – Centralny Ośrodek Szkolenia PZA „Betlejemka”. Trzeba również wspomnieć o dumnie wznoszącym się nad halą Kościelcu.
Plusem wycieczek na Halę Gąsienicową zimą, wczesną wiosną czy jesienią jest brak przerażających tłumów. Latem natomiast ciężko uchwycić kadr, w którym nie ma turystów.
Hala Gąsienicowa zimą zdjęcia
Po prawej stronie widoczny jest budynek Ośrodka Szkolenia Taterników – Centralnego Ośrodka Szkolenia PZA „Betlejemka”.
Na Hali Gąsienicowej znajduje się Stacja Meteorologiczna IMGW.
Spod Schroniska „Murowaniec” udaliśmy się na przechadzkę żółtym szlakiem w stronę Kasprowego Wierchu. Warto przespacerować się po całej Hali Gąsienicowej, nie ograniczając się tylko do jej początku.
Na poniższym zdjęciu widoczny jest wyciąg narciarski Gąsienicowa oraz Kasprowy Wierch.
Budynek Schroniska „Murowaniec” widziany z nieco innej perspektywy.
Hala Gąsienicowa szkolenie TOPR
Na Hali Gąsienicowej regularnie odbywają się szkolenia wspaniałych ratowników TOPR. W dniu naszej wycieczki mogliśmy obserwować jedno z nich. Podziwialiśmy podchodzenie śmigłowca TOPR do lądowania, a szczekanie psów-ratowników niosło się echem po całej hali. To niesamowite przeżycie, zwłaszcza dla naszego pięcioletniego synka, który z zachwytem obserwował ratowników „w akcji”.
Oczywiście decydujemy się na wizytę w Schronisku „Murowaniec”, które znajduje się na Hali Gąsienicowej.
Schronisko PTTK Murowaniec
Schronisko „Murowaniec” położone jest na wysokości 1500 m n.p.m. Budynek robi ogromne wrażenie, jest naprawdę potężny. Do dyspozycji turystów jest aż 120 miejsc noclegowych oraz pyszna, domowa kuchnia. Osobiście uwielbiam schroniskowy bigos, a obowiązkowo zamawiam też kawę latte. Tym razem chłopaki namawiają mnie jednak na wspólną pizzę. Nie sposób nie wspomnieć o obsłudze schroniska, która jest bardzo przyjaźnie nastawiona do turystów. Spędziliśmy tu sporo czasu – jest tak przyjemnie i ciepło, że nie chce się stąd wychodzić. Dodatkowo trafiliśmy na wyjątkowo miłe towarzystwo przy stoliku. Nie ma nic lepszego niż spotkanie ludzi podzielających tę samą pasję, wymiana doświadczeń i polecanie ulubionych tras. Podczas naszej styczniowej wizyty w schronisku panował jeszcze iście świąteczny klimat.

Murowaniec kontakt
Schronisko PTTK Murowaniec
Hala Gąsienicowa
34-500 Zakopane
Telefon: 539 537 910
Z Hali Gąsienicowej można udać się niebieskim szlakiem nad Czarny Staw Gąsienicowy (około 2,25 km) – Czarny Staw Gąsienicowy z Kuźnic przez Halę Gąsienicową. Trzeba jednak pamiętać, że zimą na tym odcinku szlaku występuje zagrożenie lawinowe. Można również obrać żółty szlak na Kasprowy Wierch (ok. 1 godz. 20 min). We wrześniu mieliśmy okazję schodzić z Kasprowego Wierchu na Halę Gąsienicową – opis przejścia znajduje się we wpisie: Kasprowy Wierch szlak zielony
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic






































































