Wołowiec szlak ze Słowacji

Szczęśliwe dziecko pokonujące podejście z Rakonia na Wołowiec, jesieńTatry Zachodnie przywitały nas pełną gamą jesiennych barw. Mimo, że do kalendarzowej jesieni został jeszcze tydzień, na szlaku mogliśmy nacieszyć oczy jesiennymi krajobrazami. Okolice Rohackiej Doliny są nam doskonale znane, ponieważ mieliśmy przyjemność przejść dwa inne prowadzące stąd szlaki. Obeszliśmy wszystkie Rohackie Stawy oraz wybraliśmy się na mierzący ponad dwa tysiące metrów Salatyn przez Brestową . Każde z tych wyjść zaliczamy do bardzo udanych. Niezależnie od tego, w którą stronę byśmy się nie udali, w Rohackiej Dolinie jest zachwycająco pięknie. Przed nami kolejne wyzwanie: chęć zdobycia kolejnego szczytu mierzącego ponad dwa tysiące metrów z pięcioletnim dzieckiem. Wyjście i tym razem zakończyło się sukcesem!

Trasa: Rohacka Dolina (parking pod Spaloną, szlak zielony) – Sindlovec (szlak czerwony) – Rozdroża Adamculi – Bufet Rohacki (Tatliakowa Chata)- Tatliakowe Jezioro (szlak zielony)-  Zabratowa Przełęcz (szlak żółty) – Rakoń (szlak niebieski) – Wołowiec – powrót tym samym szlakiem

Data: 16 wrzesień 2019

Dystans: około 16 km

Czas trwania: około 5:40 h (Wołowiec czas, sam przemarsz z pięcioletnim dzieckiem)

Minimalne wzniesienie: 1066 m

Maksymalne wzniesienie: 2104 m

Parametry z aplikacji endomondo

UWAGA! Od 1.11. do 15.06. szlak na Wołowiec od strony Słowackiej jest zamknięty. Przed wyjazdem wykup ubezpieczenie.

Kto śledzi nasze wojaże górskie wie, że jesteśmy miłośnikami jednodniowych wypadów w Tatry . Pobudka o świcie, śniadanko, mocna kawa i w drogę. Z Bielska – Białej do Rohackiej Doliny do pokonania mamy 110 km. Po drodze mieliśmy przyjemność podziwiać budzący się do życia dzień. Wschód słońca nad  Jeziorem Orawskim  był spektakularny i nastrajał nas dobrym humorem.wschód słońca nad jeziorem Orawskim

Parking pod Spaloną

Parking pod Spaloną polożony 1030 metrów nad poziomem morza, słup z żółtą tabliczką Jest koło godziny 7:40, kiedy docieramy na parking pod Spaloną.

Parking pod Spaloną wysokość

Parking położony jest 1030 m  n.p.m.

Parking pod Spaloną cennik

Cały dzień postoju na parkingu jest płatny  3 EURO.

Wolnych miejsc jest pod dostatkiem. Choć jak na dość wczesną porę w Dolinie Rohackiej jest już sporo turystów. Na szczęście parking jest na tyle duży, że raczej nie ma problemu z załapaniem się na wolne miejsce. Szczególnie poza sezonem. Tuż przy parkingu znajduje się kolejka Rohace Spalena , która zawozi chętnych turystów pod szczyt Brestowa . Kolejka jest do dyspozycji turystów przez cały rok. Z parkingu jest widoczny zdobyty przez nas w lipcu Salatyn  mierzący 2047 m n.p.m. Wspomnienia powracają… Aż chciałoby się mieć możliwość zdobycia dwóch szczytów naraz.

Szlak na Wołowiec

Obieramy szlak zielony. Z parkingu  pod Spaloną skręcamy w lewo i wchodzimy do lasu. Robimy kilka kroków i przechodzimy przez drewniany most prowadzący nad Potokiem Rohackim.Kamienista droga prowadząca przez piękny, zielony lasTurysta z dzieckiem przechodzący most leżący nad Potokiem Rohackim, w oddali leśna drogaMamy za sobą około pół kilometra pokonujemy krótkie, ale bardzo strome podejście, na które składają się schody, korzenie oraz skały.turysta z dzieckiem idący leśną dróżką, drewniane schodyTurysta i dziecko pokonują strome, kamienisto - skalne podejście od parkingu Pod Spaloną do miejsca o nazwie Razcestie Sindlovec, podejście prowadzi przez las

Razcestie Sindlovec

Po wdrapaniu się na górę wychodzimy na asfaltową drogę. Jest również tabliczka z napisem: Razcestie Sindlovec 1087 m n.p.m.Słup z żółtymi tabliczkami, jedna z nich z napisem Razcestie Sindlovec położone 1087 metrów nad poziomem morza, w tle las Tak jak już wspominałam powyżej będziemy maszerować drogą asfaltową, po której  mogą się poruszać tylko i wyłącznie piesi. No chyba, że ktoś posiada upoważnienie. I choć nie przepadamy za szlakami prowadzącymi asfaltem, wędrówkę urozmaicają nam wspaniałe widoki na: Trzy Kopy, Hrubą Kopę, Spaloną KopęTurysta, za którym idzie dziecko szeroką asfaltową drogą w Rohackiej DolinieZielona tablica z mapą opisującą Rohacze wisząca na drewnianej konstrukcjiDroga asfaltowa prowadząca między Tatrzańskimi szczytami, Tatry lekko we mgle, po prawej stronie mała, drewniana wiataTatry oświetlone przez delikatne promienie słoneczne, drzewa

Adamcula

Od parkingu przeszliśmy 2.90 kilometra i dochodzimy do miejsca noszącego nazwę Adamcula 1189 m n.p.m. Jest tu rozwidlenie szlaków. My kierujemy się nadal czerwonymi znakami. Drogowskaz informuje nas, że do Tatliakowej Chaty dojdziemy za 30 minut. Drewniana wiata z ławkami na tle Tatr

Widok na tatrzańskie szczyty z drogi prowadzącej do miejsca zwanego Adamcula, piękny słoneczny dzieńszeroka droga asfaltowa w Rohackiej Dolinie położona między tatrzańskimi szczytami

Bufet Rohacki – Taliakowa Chata 

Słup z żółtymi tablicami, jedna z nich z napisem Taliakova chata 1350 metrów nad poziomem morza, w tle budynek bufetu Rohackiego na tle Tatr Docieramy do Bufetu Rohackiego , położonego 1350 m n.p.m. w Dolinie Rohackiej.

Schronisko Rohacze - budynek bufetu Rohackiego na tle wysokich Tatr, ładny, letni dzień, zjeżdżalnia przed bufetem Na obiad do schroniska wchodzimy  w drodze powrotnej z Wołowca , ale ja opiszę wrażenia od razu, aby nie robić bałaganu we wpisie. Dość istotną informacją jest, że bufet jest czynny tylko i wyłącznie w sezonie letnim. Na terenie bufetu (zarówno wewnątrz, jak i zewnątrz budynku) są do dyspozycji gości stoliki z ławkami. Rano bufet świeci pustakami. Popołudniu również nie narzekaliśmy na tłumy. Drewniane drzwi prowadzące do Bufetu Rohackiego, na drzwiach kartka godzinami otwarcia bufetu, po lewej stronie widoczne wnętrze bufetu - stoliki z krzesłamiBufet Rohacki wewnątrz, pomieszczenie ze stolikami i krzesłamiStoły z krzesłami w Bufecie Rohackim, jadalnia dla turystów odwiedzających bufetmenu Bufet Rohacki, spis poraw ze zdjęciami, Bufet Rohacki cennikMimo dość późnej godziny na zewnątrz jest stosunkowo ciepło. Decydujemy się zjeść obiad przed bufetem. Grzechem byłoby nie skorzystać z okazji zjedzenia obiadu w takich wspaniałych okolicznościach przyrody. Polecam każdemu, kto zdecyduje się odwiedzić tutejszy bufet zupę czosnkową z grzankami. Najpyszniejsza zupa czosnkowa, jaką mieliśmy okazję jeść w życiu. Syn mimo zdobycia dwutysięcznika nie rezygnuje z zabawy na znajdującym się przed budynkiem placu zabaw. Dzieci mają niespożyte pokłady energii. Biała miseczka z zupą czosnkową i grzankami leżąca na stoliku przed bufetem Rohackim, w tle TatryDziecko siedząca przy drewnianym stole przy Bufecie Rohackim, jedzące zupę czosnkową z grzankamiDziecko na zjeżdżalni znajdującej się pod Bufetem Rohackim, w tle jesienne TatryTuż za  Bufetem Rohackim znajduje się Tatliakowe Jezioro, nad które trzeba się obowiązkowo udać.

Tatliakowe Jezioro (Staw Czarna Młaka)

słońce przebijające się przez liście, Tatliakowe Jezioro nad którym widoczne są wyłaniające się zza mgły tatrzańskie szczytyTatliakowe Jezioro inaczej  Czarna Młaka to dość płytkie i niewielkie, lecz bardzo urokliwe jezioro, z  brzegu którego można podziwiać piękne Rohacze oraz zdobyty przez nas Wołowiec . Jest tu bardzo spokojnie. Syn oczywiście nie może się napatrzeć na kaczki krzyżówki, które pływają licznie po stawie.

Zachwycające Tatliakowe Jezioro, słoneczny dzień, dużo zieleni, w oddali tatrzańskie szczytyPoranek nad Tatliakowym Jeziorem, Tatry we mgleBrzeg Tatliakowego Jeziora, lekka mgła unosząca się nad taflą jeziora, Tatry

Brzeg Tatliakowego Jeziora, w oddali tatrzańskie szcyty, piękna, turkusowa woda w jeziorze, dużo zieleni na zdjęciu

Tatliakowe Jezioro z widokiem na grań Rohaczy, zielone drzewa

Tatliakowe Jezioro, nad którym unosi się lekka mgiełka, w tle tatrzańskie szczyty

Tatliakowe Jezioro na tle Tatr, które delikatnie przykryte są mgłą, po jeziorze pływa kaczkaKaczka wierzbówka, jezioroDwie kaczki krzyżówki pływające po jeziorze - Tatliakowe Jezioro na SłowacjiZadowolone dziecko w okolicy Bufetu Rohackiego na tle Stawu Czarna Młaka, w oddali zamglone Tatry Poniżej zamieszczam fotografię Tatliakowego Jeziora zrobioną z niebieskiego szlaku prowadzącego z  Rozdroży w Smutnej Dolinie . Zrobiłam ją rok temu wracając z Rohackich Stawów.Wracamy pod bufet, przy którym z czerwonego szlaku przechodzimy na zielony szlak. Wchodzimy w las i idziemy wąską, kamienistą dróżką. W koło widać już jesień, liście robią się kolorowe. W powietrzu jest duża wilgoć, a na niebie świeci słońce. Pod stopami nie brakuje korzeni. Aplikacja wskazuje, że przeszliśmy 4.90 km, a droga pnie się w górę. Szlak jest bardzo dobrze oznaczony, a ścieżka wydeptana.Turysta z dzieckiem, wąska dróżka leśna, wkoło kosodrzewinaDróżka leśna w Tatrach SłowackichTatrzańskie szczyty oświetlone przez jesienne słońce wyłaniające się zza drzewTurysta z dzieckiem idący wąską ścieżką tatrzański szlakWąska, kamienista dróżka prowadząca między kosodrzewiną, błękitne niebo

Po 300 metrach (5.20 km) wychodzimy z gęstego lasu i zaczynają się nam ukazywać piękne tatrzańskie widoki, które wzbogacają licznie kwitnące tu wierzbówki kiprzycy.wierzbówka kiprzyca na tle Tatr w chmurach

Na pierwszym planie kwiaty noszące nazwę wierzbówka kiprzyca, w tle szczyty tatrzańskieJesień, przekwitające kwiaty - wierzbówka kiprzyca na tle zachwycjaących Tatr Słowackich oraz błękitnego niebafioletowo - różowa, jesienna wierzbówka kiprzyca na tle niebieskiego nieba w Tatrach SłowackichIdziemy zakosami. 5.50 km na szlaku występuje coraz więcej skał, a ścieżka pnie się w górę przez 100 m.Jesienne barwy na szlaku w Tatrach Słowackich prowadzącym na Rakońjesienna, żółta, sucha trawa, rdzawe krzaki borówek, błękitne niebo nad TatramiMamy za sobą około 5.70 km odsłania się wspaniały widok ‚z góry’ naTatliakowe Jezioro wraz z Bufetem Rohackim.Tatliakowe Jezioro widziane zielonego szlaku na Wołowiec

Zabratowa Przełęcz

Słup z żółtymi tablicami, Górna tablica z napisem Zabratowa Przełęcz 1656 metrów nad poziomem morza, piękne błękitne niebo z białymi chmurami, w oddali widocznych dwóch turystów, w tym dziecko Przechodzimy kolejne 200 metrów (5.90 km) dochodzimy do do Zabratowej Przełęczy  położonej 1656 m n.p.m. Tutaj decydujemy się na krótki odpoczynek. Syn chce posiedzieć na kocu. Robimy kilka pamiątkowych zdjęć. Rozciąga się stąd bogata panorama na na Rohacze , nasz cel Wołowiec , Dolinę Smutną oraz calusieńką Dolinę Rohacką wraz z Rohackimi Stawami . W oczy rzuca się również podejście na Rakoń, które przed nami.Trzyosobowa rodzina, w tym pięcioletnie dziecko na Zabratowej Przełęczy, w tle kosodrzewina oraz szczyty tatrzańskie, piękny, słoneczny dzieńUśmiechnięte dziecko stojące na tle Tatr Wysokich w okolicach szczytu RakońZabratowa Przełęcz, odpoczywające na kocu piknikowym uśmiechnięte dziecko ciepły dzień, w tle Tatry,Z  Zabratowej Przełęczy  skręcamy w prawo i kierujemy się na Rakoń . Mamy do pokonania z kilometr żółtym szlakiem. Od teraz będziemy większość drogi piąć się w górę.Strome, kamieniste podejście na tatrzańskim szlakuJesień w Tatrach, w drodze naRakoń, kosodrzewina, błękitne nieboSoczysto zielona kosodrzewina zza której wyłania się wspaniały widok na skalne, tatrzańskie szczyty TatrTurysta podziwiający krajobrazy górskie w Tatrach Słowackich, słoneczny, jesienny dzieńUśmiechnięte dziecko na tle Tatr, okolice szczytu Rakoń, jesieńPodejście pod Rakoń od strony Słowacji, turysta idący stromo w górę z dzieckiem

Rakoń

Szczyt Rakoń, słup z opisem szlaków, w tle widok na piękne tatrzańskie szczytyAplikacja wskazuje, że od parkingu w  Rohackiej Dolinieprzeszliśmy 6.85 km.

Rakoń wysokość

Rakoń położony jest  1879 m n.p.m.

Rakoń Wołowiec

Rakoń przywitał nas bardzo porywistym i zimnym wiatrem. Niedogodności wynagrodziły nam rozciągające się stąd nieziemskie widoki. Zobaczymy między innymi Grzesia,Bobrowiec , Rohackie Stawy oraz Rohacze. Mimo uporczywego wiatru musimy usiąść i nacieszyć oczy tymi wspaniałymi widokami.dziecko na tle tatrzańskich szczytów stojące pod słupem z żółtymi tabliczkami opisującymi szlaki żółty i niebieski oraz tabliczką oznaczająca szczyt Rakoń, niebieskie niebo z białymi obłokamikrajobraz górski rozciągający się ze szczytu Rakoń, zielono - złote Tatry na tle niebieskiego niebaRakoń z dzieckiem, uśmiechnięty chłopiec na szczycie Rakoń, w tle tatrzańskie szczyty Przed nami podejście z Rakonia na Wołowiec.

Turysta wędrujący z dzieckiem ze szczytu Rakoń w stronę szczytu Wołowiec, ładny, jesienny dzień, lekko zachmurzone niebo


Turysta z dzieckiem w Tatrach SłowackichZadowolone dziecko odpoczywające na skałach w okolicach Wołowca, piękny, słoneczny dzieńPrzejście z Rakonia na Wołowiec oświetlone przez promienie słoneczne, jesienne barwyDziecko w Tatrach na przejściu prowadzącym na Rakoń,w oddali inni turyści, jesienna sceneriaTurystka stojąca w Tatrach - okolice szczytu Rakoń, jesienne kolory, w oddali tatrzańskie szczytySzczęśliwe dziecko pokonujące podejście z Rakonia na Wołowiec, jesieńWidok w drodze na Wołowiec w stronę szczytu Rakoń, cudowne, jesienne barwy trawy Na 7.40 km mijamy zejście na Polanę Chochołowską, na którą prowadzi szlak zielony . Warto tu wspomnieć, że do tego miejsca minęliśmy pojedynczych turystów. Zdecydowanie więcej osób wybrało trasę na Wołowiec z Doliny Chochołowskiej . Dla osób lubiących spokój  w górach zdecydowanie polecam naszą trasę prowadzącą z Rohackiej DolinyBiała tabliczka z napisem Polana Chochołowska oznaczona zielonym szlakiem, okolice Wołowca, tatrzańskie szczyty w jesiennej odsłonieMiejsce odbicia zielonego szlaku na Polanę Chochołowaską na szlaku prowadzącym na Wołowiec, okolice RakońWidok na Tatry - okolice RakoniaNa Wołowiec z dzieckiem, małyturysta odpoczywający na kamieniach w drodze na Wołowiec, w tle tatrzańskie szczyty, piękny dzień Widok na Rohackie Stawy robi wrażenie. Widok na wszystkie Rohackie Stawy ze szlaku na WołowiecRohackie Stawy widoczne ze szczytu WołowiecPoniżej wstawiam zdjęcie Wołowca zrobione z brzegu jednego z Rohackich Stawów, mowa o  Wyżnim Stawie Rohackim.Słoneczny, wiosenny dzień, Wyżni Staw Rohacki odbijające się w tafli stawu szczyty Tatr oraz białe chmury

Wołowiec szczyt

Szczyt Wołowiec, na którym umieszczona jest żółta tablica oznaczająca szczyt Wołowiec leżący 2063 metry nad poziomem morza na tle tatrzańskich szczytów 7.95 km stajemy na szczycie Wołowca . Możemy dopisać do naszej listy kolejny dwutysięcznik – JUPI! Na szczycie cały czas wieje silny wiatr. Znajdujemy idealną miejscówkę za ‚góreczkę’, która doskonale osłania nas przed podmuchami zimnego wiatru. Widoki… zapierają dech w piersiach. Jesień w  Tatrach  jest niesamowita – ta paleta barw… Czerwone kępy borówek, fioletowe wrzosy, żółta trawa i do tego zielona kosodrzewina. Mąż robi kawkę, wyciągamy ciasto i świętujemy kolejny sukces. Nasz pięcioletni syn jest tak samo podekscytowany jak my.

Ze szczytu Wołowca widać naprawdę dużo. Nie będę opisywać wszystkich szczytów. Zobaczymy między innymi Jamnickie Stawy:  Wyżni Staw Jamnicki  oraz Niżni Staw Jamnicki  leżące w Kotle Jamnickich Stawów,Rohacze , szczyt Grześ,Polanę ChochołowskąDolinę Rohacką wraz z Rohackimi Stawami . Można również nacieszyć oczy Czerwonymi Wierchami oraz Rysami.

Wołowiec wysokość

Wołowiec położony jest 2063 mn.p.m.

Wołowiec zdjęcia

Szczyt Wołowiec, słup z żółtą tablicą z napisem Wołowiec 2063 m n.p.m. w tle jesienne TatrySzczyt Wołowiec jesienią, tatrzańskie szczyty pokryte jesiennymi barwami Widok na Jamnickie Stawy Wyżni Staw Jamnicki (mniejszy staw, pierwsze od prawej) położony około 1840 m n.p.m. oraz Niżni Staw Jamnicki (większy staw) położony na wysokości  1730 m n.p.m. leżące w Dolinie Jamnickiej.Turystka odpoczywająca na szczycie Wołowca podziwiająca widoki na jesienne Tatry oraz stawyJesień na Wołowcu, szczyty tatrzańskie pokryte żółto - rdzawą trawą, widoczny niewielki stawTurysta fotografujący widoki rozciągające się ze szczytu Wołowiec, lekko zachmurzone niebo, chmury, żółty kolor trawy na szczycie,jesieńDziecko przybija mamie piątkę na Wołowcu, w oddali widoczne krajobrazy górskieTurystka trzymająca metalowy kubek z kawą oparty na kolanach, w tle szczyty tatrzańskie widoczne z WołowcaWidok naRohackie Stawy ze szczytu Wołowca.Szczyt Wołowiec z dzieckiem,dziecko trzyma flagę akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum, w tle widoczne Rohackie StawySzczęśliwe dziecko na Wołowcu trzymające horongiewkę z napisem Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum na tle TatrWołowiec z dzieckiem, dziecko macha flagą akcji zdobywamy szczyty dla hospicjum, w tle tatrzańskie szczyty oraz staw leżący między góramiNa  Wołowcu zatrzymujemy się na dłużej. Robimy sporo zdjęć. Na parking w Rohackiej Dolinie wracamy tą samą trasą. Po drodze zatrzymujemy się na wspomniany wyżej obiad w Bufecie Rohackim. Zmęczeni, ale szczęśliwi wracamy na parking. To jeszcze nie koniec przed nami 110 km do Bielska – Białej. To była piękna, jesienna przygoda!

Opisując ten  szlak jesteśmy podczas narodowej kwarantanny przez szalejącego w Polsce oraz na Świecie Koronawirusa . Wszystkie Parki Narodowe,szlaki turystyczne , a nawet lasyzamknięte dla turystów. Mieliśmy sporo planów na okres marca / kwietnia. Miał to być między innymi wyjazd w Tatry oraz w Karkonosze. Niestety byliśmy zmuszeni zrezygnować z wyjazdów. Nie ukrywam, że jest to dla nas bardzo ciężki czas. Przyzwyczajeni do cotygodniowych wycieczek w góry bardzo tęsknimy. Oczywiście w każdej sytuacji należałoby znaleźć jakieś plusy. Obecnie spędzamy z mężem o wiele więcej czasu w kuchni. Pieczemy domowy chleb pełnoziarnisty, mleczny oraz pyszne bułeczki. Już wyobrażam sobie smak naszego chleba na szlaku – MNIAM!chleb domowej roboty, kubek z górami, rogi, mapy Tatr Nie rezygnujemy również z ćwiczeń fizycznych. Zaczęłam nawet skakać na skakance. Chcemy utrzymać kondycję i jak tylko to wszystko się skończy wrócić pełni sił na szlaki. Zdrowie najważniejsze – Góry poczekają! 

Mnie tam do szczęścia niewiele potrzeba. Wystarczy, że mam co wspominać i na co czekać.

Jarosław Borszewicz – „Mroki”

Życzymy WSZYSTKIM zdrówka, do zobaczenia na szlaku!Szczęśliwa trzyosobowa rodzina, wtym dziecko w drodze na Wołowiec

Ubezpieczenie Tatry Słowackie

Wybierając się w Tatry Słowackie trzeba samemu zadbać o ubezpieczenie. W razie wypadku pomoc u naszych sąsiadów jest odpłatna. My od pewnego czasu planując wycieczki w Tatry Słowackie wykupujemy ubezpieczenie niezależnie o trudności trasy. Korzystamy ze strony – Ubezpieczenie Słowackie Tatry. Warto wziąć pod uwagę, że krzywdę można zrobić sobie na prostej drodze. Koszt ubezpieczenia naprawdę nie jest duży. Dzieci, młodzież do lat 18 za ewentualne akcje ratunkowe nie płacą.

Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl oraz na Instagramie: @greenmagpic

Z przyjemnością dodam, że jest to kolejny szczyt zdobyty w akcji: Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *