Hala Barania Bacówka z Kamesznicy – opis trasy

Krajobraz górski rozciągający się z Hali Baraniej, po prawej stronie widoczny drewniany dach Bacówki na Hali BaraniejTym razem zabiorę Was na wycieczkę  poza szlakiem .  Odwiedzimy północne zbocza Baraniej Góry   w  Beskidzie Śląskim.  Mowa o niezbyt popularnej wśród turystów, a zarazem magicznej  Hali Baraniej,  na której znajduje się drewniana  bacówka.  Trasa, którą Wam zaproponuję jest w moim odczuciu dla każdego. Możecie się na nią wybrać  z dzieckiemz wózkiem,  a nawet jeśli jesteście miłośnikami jednośladów na rowerze.  Mimo, że spora część trasy wiedzie asfaltem, za którym szczerze mówiąc nie przepadamy zdecydowaliśmy się odwiedzić to miejsce dwie niedziele pod rząd. Myślę, że to mówi samo za siebie. Hala Barania  jest po prostu obowiązkowym punktem dla każdego miłośnika spokojnych, niezbyt wymagających wędrówek. Do  Bacówki dostaniemy się z   Kamesznicy drogami pożarowymi,  tylko ostatnie podejście nieco bardziej wymagające, ale za to krótkie.

Trasa: Kamesznica (poza szlakiem / droga pożarowa) – Hala Barania / Bacówka na Hali Baraniej – powrót tą samą trasąMapa turystyczna, trasa Kamesznica (parking leśny) - Bacówka na Hali Baraniej

Data:  15 listopada 2020 / 22 listopada 2020

Dystans: około  11.70 km

Czas trwania:  około 2:45 h (sam przemarsz)

Minimalne wzniesienie:   597 m

Maksymalne wzniesienie:   1026 m

Parametry z aplikacji Google Fit

Jeśli chcesz zobaczyć jak wygląda trasa zimą koniecznie zajrzyj tutaj:  Hala Barania zimą

Kamesznica parking

Tablica informacyjna na parkingu leśnym w Kamesznicy, Nadleśnictwo Węgierska GórkaSamochód zostawiamy na  parkingu leśnym   w  Kamesznicy.  Mimo weekendu nie mieliśmy problemu ze znalezieniem wolnego miejsca – jest ich tu naprawdę pod dostatkiem. Nie mam jednak pojęcia, jak wygląda sytuacja z parkowaniem tu w sezonie letnim. Na pewno kiedyś to sprawdzimy i podzielę się z Wami spostrzeżeniami 😉

Parametry parkingu GPS
Parametry GPS parkingu: 49.599571, 19.058694

Parking leśny w Kamesznicy, okolice Ostoji pod Jodłą u podnóża Baraniej GóryZ  parkingu leśnego  wychodzimy na asfaltową drogę widoczną na powyższym zdjęciu i kierujemy się prosto w górę. Obydwa niedzielne poranki były wyjątkowo zimne. Trawa była zmrożona, a lodowaty wiatr smagał nasz lica. Po przejściu około 200 metrów dochodzimy do drewnianego budynku, w którym znajduje się  Ostoja pod Jodłą u podnóża Baraniej Góry.  Z tabliczki dowiadujemy się, że będziemy maszerować drogą pożarową  W-16 w Kamesznicy.Droga pożarowa W-16 w Kamesznicy, po lewej stronie drewniany budynek - Ostoja pod Jodłą u podnóża Baraniej Góry

Dziecko stojące koło drewnianej rzeźby stojącej przy drewnianym budynku Ostoja pod Jodłą u podnóża Baraniej Góry

Na trasie będziemy przechodzić przez kilka mostków. Pierwszy mijamy za  Ostoją pod Jodłą .  Póki co idziemy wygodną, asfaltową drogą. Marsz urozmaica nam szum płynącej po lewej stronie Rzeki Kameszniczanki   (inaczej  Bystra).Turysta z dzieckiem na drodze pożarowej W-16 w Kamesznicy, jesień Od parkingu przeszliśmy niespełna kilometr (0.90 km) i przechodzimy przez kolejny most, za którym po prawej stronie jest odejście na drogę pożarową W-18  – my nie skręcamy, kierujemy się nadal prosto.Most na drodze pożarowej W-16 w Kamesznicy Robimy parę kroków i przechodzimy przez kolejny mosteczek. Za mostem, po lewej stronie na drzewie zauważymy kapliczkę leśną.  Idziemy nadal asfaltem.

1.40 km przechodzimy kolejny most idący nad  Rzeką Kameszniczanka.Turysta pchający dziecko jadące na rowerku, most, KamesznicaKapliczka leśna - Kamesznica

Mężczyzna z dzieckiem na rowerku, szeroka, asfaltowa droga w Kamesznicy

Na dalszym odcinku przechodzimy przez dwa kolejne mostki (1.90 km oraz 2.25 km). Za drugim mostkiem jest rozwidlenie w prawo jest droga pożarowa  W-17  – my kierujemy nadal prosto.Kamesznica - droga pożarowa, turysta z dzieckiem na rowerku na moście, za mostem rozwidlenie w prawo idzie droga pożarowa W-172.45 km kończy się asfalt, co nie oznacza, że będzie szło się niewygodnie, ponieważ od teraz będziemy poruszać się po brukowanej nawierzchni.Dziecko idące brukowaną drogą pożarową w Kamesznicy

Uśmiechnięty chłopiec na rowerze, droga leśna w KamesznicyPo chwili na trasie jest kolejne rozwidlenie – w lewo idzie  droga pożarowa W-20,  my kierujemy się nadal przed siebie. Lekko pniemy się w górę. Nasz synuś przez cały czas doskonale się bawi. Wciela się w jedną z postaci Minecraft i wywija mieczem z sopla. Dziecko trzymające w ręce sopel, droga pożarowa w Kamesznicy

Dziecko patrzące przez sopel, droga pożarowa - Kamesznica

Dziecko na brukowanej drodze pożarowej w KamesznicyNa liczniku mamy niespełna 3.30 km i brukowana droga zamienia się znowu w asfalt. Cały czas lekko pniemy się w górę.Droga brukowana zamieniająca się na drogę asfaltową, Kamesznica

Po około 500 metrach (3.50 km) nasza droga zakręca w lewo. Tuż przed skrętem udaje mi się uchwycić pierwsze w tym roku sople oraz zmrożoną trawę i liście. Mijamy punkt czerpania wody. Zamrożona trawa oraz źródełko górskie, Kamesznica

Zmrożona trawa

Źródełko górskie w Kamesznicy, sopelki

Pokryte lodem zielone liścieSzeroka droga skręcająca w lewo, KamesznicaCiekawostka!  Mamy możliwość zrobienia dużego skrótu skręcając w tym miejscu (zdjęcie powyżej) w prawo. Mieliśmy przyjemność iść tą trasą 15 listopada. Droga jest o wiele mniej wygoda i dość stromo pnie się w górę. Skrót oznaczyłam na mapie kolorem czerwonym. Tej opcji nie polecam osobom wybierającym się na  Halę Baranią  z wózkiem 😉

Po skręcie w lewo żegnamy się z asfaltem. Od teraz maszerujemy idącą w górę szeroką, wygodną drogą.Turysta z dzieckiem na szerokiej drodze pożarowej w Kamesznicy

Około 3.95 km skręcamy w prawo na  drogę pożarową W-22.  Po skręcie nadal idzie się przyjemnie. Z każdym krokiem wspinamy się coraz wyżej.Turysta z dzieckiem skręcający na drogę pożarową numer W-22 w KamesznicyKamesznica, droga pożarowa W-22, biała prostokątna tabliczka z czerwonym obramowaniemZadowolony turysta w Beskidzie Śląskim

Zadowolone dziecko - chłopiec na rowerze, droga pożarowa w Kamesznicy, okolica Hali BaraniejPowoli otwierają się widoki na  Beskid Żywiecki   z  Babią Górą  na czele. Na około piątym kilometrze możemy podziwiać nieśmiało wynurzające się w oddali  Tatry.  Idziemy ku górze szeroką, wysypaną drobnymi kamyczkami, ubitą drogą.Turysta z dzieckiem na rowerku na drodze pożarowej W-22 w KamesznicyWidok na Babią Górę z drogi pożarowej W-22 w Kamesznicy wiodącej na Halę BaraniąWidok na Tatry z drogi pożarowej W-22 w KamesznicyDziecko podziwiające widoki rozciągające się z drogi pożarowej w Kamesznicy - poniżej Hali Baraniej, jesienne popołudniePo niespełna 400 metrach (5.40 km) skręcamy w lewo z naszej szerokiej drogi, wchodzimy na nieco mniej wygodną ścieżkę. Pniemy się w górę. Na tym odcinku odwracając się za siebie nadal możemy nacieszyć oczy widokami na  Beskid Żywiecki   oraz Tatry.Mężczyzna prowadzący dziecięcy rowerek, dziecko, ścieżka w Kamesznicy skręcające w lewoDziecko wędrujące pnącą się w górę ścieżką w kierunku Hali Baraniej w Kamesznicy

Droga pożarowa w Kamesznicy idąca w stronę Hali Baraniej, krajobraz górski, niebieskie niebo

Hala Barania

5.65 km wychodzimy na dole  Hali Baraniej   –  980   –  1045 m n.p.m. –  Obszar Natury 2000 Beskid Śląski. W oczy rzuca się stojąca na górze hali drewniana  Bacówka na Hali Baraniej,  która została wybudowana całkiem niedawno, bo w  2009  roku.  Poprzednia spłonęła kilkadziesiąt lat temu. Polana należy administracyjnie do  Kamesznicy  (Gmina Milówka).  Pierwsze owce były wypasane tu już w  XVII wiekuTablica informacyjna stojąca na Hali Baraniej - Bacówka na Hali Baraniej 980 - 1045 m n.p.m. Obszar Natury 2000 Beskid Śląski

Od tablicy informacyjnej do drewnianej chaty –  Bacówki na Hali Baraniej   dzieli nas zaledwie 250 metrów. Idziemy w górę polany. Jest tu otwarta przestrzeń, więc wiatr daje nam popalić. Na szczęście podczas naszej pierwszej wizyty na  Hali Baraniej   udało się nam ochronić przed wiatrem w namiocie, a za drugim Bacówka  była wolna, więc rozgościliśmy się oraz ogrzaliśmy się w środku.  Turysta z rowerkiem dziecięcym, dziecko, ścieżka idąca w górę Hali BaraniejDziecko na Hali Baraniej, w tle BacówkaOd parkingu przeszliśmy niespełna sześć kilometrów (5.90 km) i stajemy przy chacie na  Hali Baraniej.  Z polany rozciągają się wspaniałe  widoki na wschód.  Widać doskonale  Beskid Żywiecki  ( masyw Romanki , Pilska,  Lipowskiej   oraz  pasmo Babiej Góry).  Nam przy dobrych warunkach z  Hali Baraniej  udało się zaobserwować  Tatry.

Hala Barania zdjęcia

Krajobraz górski rozciągający się z Hali Baraniej, po prawej stronie widoczny drewniany dach Bacówki na Hali BaraniejDziecko na Hali Baraniej, widok na Beskidy oraz Tatry, jesieńWidok rozciągający się na Beskidy z okolica Bacówki na Hali BaraniejBabia Góra widziana z Hali BaraniejWidok na Beskid oraz Tatry spod Bacówki na Hali BaraniejBeskid oraz Tatry widziane z Hali BaraniejDziecko biegnące po polanie - Hala Barania, w tle góry oświetlone przez słońceWidok na przysłoniętą przez chmury Baranią Górę, jesienne słońceChmury przysłaniające Baranią Górę oświetlone przez jesienne słońce, widok z Hali BaraniejDziecko odpoczywające w namiocie na Hali Baranie

Góry uczą smaku rzeczy prostych, takich, których nie doceniamy.”  ~ Stanisław Biel

Turysta zalewający wrzątkiem kawę na Hali Baraniej

Zadowolony turysta na Hali Baraniej trzymający kubek z kawą

Uśmiechnięte dziecko odpoczywające w namiocieSzczęśliwa rodzina na Hali Baraniej

Bacówka na Hali Baraniej

Drewniana chata - Bacówka na Hali Baraniej w KamesznicyBacówka na Hali Baraniej   jest doskonałą propozycją na nocleg w górach. Chatka wyposażona jest w łóżka, antresolę, ławę oraz piec, dzięki któremu można się w nocy ogrzać. Słońce oświetlające dach Bacówki na Hali Baraniej, jesienne popołudnieDziecko wychodzące po drewnianej drabinie, Bacówka na Hali BaraniejDziecko odpoczywające przy drewnianym stole w Bacówce na Hali BaraniejNa  Hali Baraniej  spędzamy miło czas popijając z mężem kawkę, szamając domową zupkę, wygłupiając się oraz podziwiając cudowne widoki. Jest to miejsce, do którego będziemy wracać. Najbliższą wizytę mamy w planach w  Bacówce na Hali Baraniej  w te ferie. Liczymy na duże ilości białego puchu  😉 Turysta zjeżdżający na rowerku dziecięcym drogą pożarową w Kamesznicy

Barania Góra

Dla osób zainteresowanych dalszą wędrówką dodam, że z  Hali Baraniej  można bardzo szybko i łatwo dostać się na  Baranią Górę   –  1220 m n.p.m.  Od  Baraniej Góry  dzieli nas około 1,2 km. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z naszej zimowej wizyty na   Baraniej Górze  (2017 r).  Charakterystyczna dla tego szczytu jest 15 metrowa wieża widokowa,  z której rozciąga się szeroka panorama na niemalże cały  BeskidMałą Fatrę,  Góry Choczańskie   oraz  TatryDrewniany słup z daszkiem - tabliczki - drogowskazy na szczycie Barania Góra w Beskidzie ŚląskimMetalowa wieża widokowa na Baraniej Górze w Beskidzie Śląskim

Uśmiechnięty turysta z dzieckiem na wieży widokowej na Baraniej GórzeUśmiechnięte dziecko na wieży widokowej na Baraniej Górze

Turyści na metalowej metalowej wieży widokowej na Baraniej GórzeJeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na FacebookuBlog szlakowe.pl    Zapraszam również na Instagram@greenmagpic

Zdobywamy szczyty dla Hospicjum 2020

6 komentarzy

    1. Bardzo się cieszę, że mimo weekendu (już prawie ferii 😉) mogliście na spokojnie skorzystać z bacówki 😍 No i oczywiście, że trasa się Wam podobała. Dziękuję za ten komentarz – miło, że wróciłaś, aby go napisać 😉 Do zobaczenia na szlaku! 🤗

      1. Nie byliśmy teraz w rejonach Kamesznicy, więc dokładnie nie powiem Pani ile jest tam śniegu. Przypuszczam, że na Hali Baraniej go nie brakuje. Byliśmy w sobotę na spacerze po Beskidzie Małym i śnieg zalegał na szlaku. Im byliśmy wyżej, tym było go więcej. Poza tym od jutra zapowiadany jest opad świeżego puchu w Beskidach. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *