Tegoroczne urodziny zaczęłam świętować z dwudniowym wyprzedzeniem – a wszystko przez prognozy pogody, które na 14 sierpnia zapowiadały się wyjątkowo kapryśnie. Mąż wraz z naszym synkiem przygotowali dla mnie niespodziankę i porwali mnie w słowackie Tatry Wysokie, a konkretnie nad Zielony Staw Kieżmarski. Już od pierwszych kroków na szlaku zaskoczył nas tłum turystów. Szczerze mówiąc, nie spodziewaliśmy się aż takiej frekwencji po słowackiej stronie Tatr. Mimo to wędrówka była niezwykle przyjemna, a dziś z całą pewnością mogę powiedzieć, że nie zamieniłabym tego celu na żaden inny. Żółty szlak jest dość długi i wymaga trochę wysiłku, ale nie ma na nim szczególnie trudnych odcinków ani stromych podejść. To trasa, na którą bez obaw można wybrać się całą rodziną. Widoki i klimat tego miejsca są absolutnie warte każdej minuty marszu!
Trasa: Parking Biała Woda (szlak żółty) – Rozdroże nad Matlarami – Salviovy Prameń – Kovalcikova Polana – Chata przy Zielonym Stawie – Zielony Staw Kieżmarski – powrót tą samą trasą
Dystans: 17 km
Czas trwania: około 5:30 h (sam przemarsz z dzieckiem)
Minimalne wzniesienie: 917 m
Maksymalne wzniesienie: 1550 m
UWAGA! Przed wyjazdem wykup ubezpieczenie
Pobudka o świcie, lekkie śniadanie, mocna kawa i w drogę. Od samego rana pogoda zapowiadała się wspaniale. Podróż z Bielska-Białej przebiegała płynnie – ani razu nie utknęliśmy w korkach. Dotarliśmy do mojej ulubionej, a przy tym często przez nas pokonywanej drogi numer 49 w Jurgowie, prowadzącej do przejścia granicznego. To właśnie stąd rozciąga się przepiękny widok na Tatry Wysokie. Zawsze w tym miejscu z sentymentem spoglądam w stronę moich ukochanych Rzepisk – serca Pienin Spiskich (szlak na Rzepiska), skąd widok na Tatry jest jeszcze piękniejszy.
Parking Biała Woda
O godzinie 8:20 dotarliśmy na parking w Dolinie Białej Wody. Ku naszemu zdziwieniu – a nawet lekkiej panice – mimo wczesnej pory był on niemal całkowicie zapełniony. Przez chwilę rozważaliśmy zmianę planów, jednak na szczęście z niej zrezygnowaliśmy i udało nam się zająć jedno z ostatnich wolnych miejsc…

Parking Biała Woda cennik
Za całodzienny postój zapłaciliśmy 15 euro. To bez wątpienia jeden z droższych parkingów w słowackich Tatrach, na jakich przyszło nam zostawiać samochód. Trudno się jednak dziwić, miejsc jest tu znacznie mniej niż np. w Dolinie Rohackiej. Podczas wyjścia na Rohackie Stawy, czy Salatyn postój kosztował nas jedynie 5 euro.
Wskoczyliśmy w górskie buty, zarzuciliśmy plecaki na ramiona, włączyliśmy aplikację i ruszyliśmy w drogę. Minęliśmy parking i znaleźliśmy się na początku interesującego nas żółtego szlaku. Tuż obok żółtej tabliczki „Biała Woda – 925 m n.p.m.” stał drogowskaz informujący, że do Chaty nad Zielonym Stawem czeka nas ponad trzygodzinny marsz.
Z parkingu od razu skręciliśmy w lewo, wchodząc na szeroką i wygodną ścieżkę. Nie będę ukrywać – ludzi było tu sporo, a wśród nich także zorganizowana grupa turystów. Już na samym początku szlak przywitał nas pięknym widokiem na Tatrzańską Łomnicę i Kieżmarski Szczyt.
Od parkingu pokonaliśmy 1,75 km, aż w końcu ścieżka zaczęła delikatnie wznosić się ku górze. Nadal była szeroka i wygodna, a my wędrowaliśmy wzdłuż potoku Biała Woda Kieżmarska. Jego przyjemny szum towarzyszył nam przez dłuższy czas, dodając wędrówce uroku. Miejscami jednak szlak bywał dość śliski, więc trzeba było uważać.
Rozdroże nad Matlarami
Po przejściu 2 km dotarliśmy do Rozdroża nad Matlarami (słow. Rázcestie nad Matliarmi), położonego na wysokości 1020 m n.p.m. Nadal poruszaliśmy się szeroką, utwardzoną drogą. Gdy licznik wskazywał niespełna 3 km (dokładnie 2,70 km), przeszliśmy przez most nad potokiem Biała Woda Kieżmarska. Tuż za mostkiem czekały na turystów ławki ze stolikiem – idealne miejsce na krótki odpoczynek.


Salviovy Prameń
3,5 km – Dotarliśmy do kolejnej tablicy i drogowskazu oznaczającego Rozdroże Salviovy Prameň (Rázcestie Salviovy Prameň), położone na wysokości 1200 m n.p.m. Z drogowskazu dowiedzieliśmy się, że do Chaty nad Zielonym Stawem pozostały nam jeszcze 2 godziny i 5 minut marszu.
Zaraz za drogowskazem skręciliśmy w lewo, przeszliśmy przez kolejny most i weszliśmy na leśną ścieżkę. Z każdym krokiem podłoże stawało się coraz bardziej tatrzańskie, kamieniste i surowe.
Kovalcikova Polana
4 km – Kovalčíková Polana (1226 m n.p.m.).
Drogowskaz poinformował nas, że żółtym szlakiem do Chaty nad Zielonym Plesem mamy jeszcze około 1 godziny i 50 minut drogi. Dochodzi tu także szlak niebieski, który w około 1 godzinę i 45 minut doprowadziłby nas do Łomnickiego Stawu (Skalnaté Pleso). My jednak kontynuowaliśmy wędrówkę naszym żółtym szlakiem.
Od tego miejsca podążaliśmy prostą, szeroką drogą, a około 4,5 km podłoże stało się jeszcze bardziej kamieniste.
Na tym odcinku zza drzew zaczęły wyłaniać się widoki na skaliste tatrzańskie szczyty. Na żółtym szlaku robiło się coraz ciekawiej. Niebieskie niebo pięknie komponowało się z górskim krajobrazem. Warto też wspomnieć o różowych kwiatach wierzbówki kiprzycy, która w sezonie letnim rośnie tu obficie.
6.15 km – Doszliśmy do kolejnego mostku, tym razem prowadzącego nad Zielonym Potokiem. Za mostem trasa nie uległa większym zmianom – nadal szliśmy kamienistą drogą wzdłuż potoku.
Z każdym krokiem towarzyszyły nam coraz piękniejsze widoki. W końcu naszym oczom ukazała się słynna Chata nad Zielonym Stawem, która już z daleka zrobiła na nas ogromne wrażenie.
Naszą uwagę zwrócił niewykończony budynek, prawdopodobnie gospodarczy, stojący nieopodal Chaty nad Zielonym Stawem, tuż nad Zielonym Potokiem. Na razie nieco odbiega od tego przepięknego krajobrazu. Zrobiliśmy kilka zdjęć i ruszyliśmy dalej.
Przed nami była ostatnia prosta, szliśmy dość wąską ścieżką, a na końcu czekało nas jeszcze przejście przez drewniany mostek, który prowadził prosto do schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim.
Schronisko nad Zielonym Stawem
8.90 km – Dotarliśmy do celu – Schronisko nad Zielonym Stawem, położone na wysokości 1551 m n.p.m. w malowniczej Dolinie Zielonej Kieżmarskiej. Budynek usytuowany jest na wschodnim brzegu Zielonego Stawu, a nad nim dumnie wznoszą się tatrzańskie szczyty. Po lewej stronie rozciąga się widok na Czarny Szczyt i Jastrzębią Turnię, natomiast po prawej, tuż obok schroniska, widać Rzeżuchowe Turnie. Panorama na Tatry Wysokie jest stąd naprawdę imponująca. Nie będę jednak szczegółowo wymieniać wszystkich szczytów, które można podziwiać z tego miejsca.
Weszliśmy do schroniska, ale ze względu na ogromne tłumy i długą kolejkę ciągnącą się na zewnątrz, szybko zrezygnowaliśmy z czekania. Zamiast tego spędziliśmy około dwóch godzin na świeżym powietrzu, siedząc wygodnie na kocyku tuż przed schroniskiem. Szczerze mówiąc, kolejka do bufetu wcale się wtedy nie zmniejszała.
Dowiadywałam się też, że schronisko oferuje noclegi w pokojach dwu- oraz wieloosobowych, nawet do 12 osób, co czyni je świetnym miejscem na dłuższy pobyt w sercu Tatr.
Schronisko nad Zielonym Stawem adres
Chata pri Zelenom plese
059 60 Tatranská Lomnica
Zielony Staw Kieżmarski pieczątka
Zdobyliśmy pieczątkę ze Schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim oraz pamiątkowy magnes z motywem kozy, który będzie przypominał nam tę wyjątkową wyprawę.
Nasz synek ostatnio szczególnie polubił drzemki w górach. To już nie pierwszy raz, gdy zasnął zaraz po dotarciu do celu – podobnie było ostatnio na Pilsku (szlak na Pilsko).
Z tarasu schroniska rozpościerał się piękny widok na Zielony Staw. Na balustradzie wisiały charakterystyczne dla tego miejsca doniczki z kwiatami, które już wcześniej widziałam na Instagramie.
Zielony Staw Kieżmarski
Praktycznie wszyscy turyści gromadzą się przy brzegu Zielonego Stawu, tuż obok schroniska. My znaleźliśmy miejsce nieco dalej od budynku i w ciszy rozkoszowaliśmy się wspaniałymi widokami. Nie brakowało tu uroczych kaczek krzyżówek, które liczyły na małe co nieco. Pilnowaliśmy jednak synka, aby ich nie dokarmiał, dbając o mieszkańców stawu.
Zielony Staw Kieżmarski lato
Zdecydowaliśmy się na spacer wokół Zielonego Stawu Kieżmarskiego i powiem Wam, że to był strzał w dziesiątkę. Aż trudno uwierzyć, ale wędrowaliśmy zupełnie sami – to był najprzyjemniejszy moment naszej wycieczki. Cisza i spokój… Woda na stawie uspokoiła się, a ja znów mogłam uchwycić moje ukochane lusterko – schronisko odbijające się w tafli wody. Dodam, że trasa nie jest długa – ma zaledwie około 600 metrów. W moim przypadku prawdziwe piękno tego miejsca odkryłam właśnie podczas tego spaceru. Czasem warto spojrzeć na coś z innej perspektywy, by dostrzec jeszcze więcej.
Zielony Staw Kieżmarski jesień

To, jak szybko pogoda potrafi zmieniać się w górach, zauważyliśmy już nie raz. Na niebie coraz bardziej gromadziły się ciemne, gęste chmury. Postanowiliśmy więc powoli ruszać w stronę parkingu, zwłaszcza że nad Zielonym Stawem spędziliśmy naprawdę sporo czasu, który niestety uciekał nam nieubłaganie szybko… Naprawdę żałowałam, że czasem nie da się wcisnąć przycisku pauzy.
W drodze powrotnej szlak żółty nie był już tak zatłoczony, większość odcinków pokonywaliśmy zupełnie sami. Mimo dość późnej godziny przy schronisku wciąż było sporo turystów. Na szczęście podczas schodzenia szlak nie sprawiał nam żadnych trudności. Kilka minut przed 19:00 dotarliśmy na parking w Dolinie Białej Wody, gdzie czekało już zaledwie kilka samochodów. Oczywiście to nie był jeszcze koniec naszej podróży, musieliśmy jeszcze wrócić do domu. Przed godziną 22:00 byliśmy w Bielsku-Białej.
Powiem Wam szczerze, że nawet nie marzyłam o tak udanym urodzinowym wyjeździe. Naładowałam baterie i nasyciłam oczy przepięknymi tatrzańskimi widokami. Uwielbiam kolekcjonować takie chwile… Dziękuję z całego serca mojemu mężowi i synkowi za ten niezapomniany czas. Kocham Was!❤️
Myślę, że wycieczka nad Zielony Staw Kieżmarski to doskonała alternatywa dla tych, którzy planują odwiedzić Tatry Słowackie jesienią lub zimą – na szlaku jest wtedy znacznie spokojniej niż w sezonie letnim 🤗
Opis zimowego szlaku znajdziesz tutaj: Zielony Staw Kieżmarski szlak zimą
Tymczasem – DO ZOBACZENIA W GÓRACH 😍
Ubezpieczenie Tatry Słowackie
Wybierając się w Tatry Słowackie, trzeba samemu zadbać o odpowiednie ubezpieczenie. W razie wypadku pomoc u naszych sąsiadów jest odpłatna. Planując trekking po słowackich Tatrach, warto pamiętać, że akcje ratownicze prowadzone przez Horską Záchranną Službę trzeba opłacić z własnej kieszeni, a koszty mogą być naprawdę wysokie.
My od dłuższego czasu, planując wycieczki w Tatry Słowackie, wykupujemy ubezpieczenie, niezależnie od trudności trasy. Dzieci i młodzież do 18. roku życia są zwolnione z opłat za ewentualne akcje ratunkowe.
Inne szlaki w Tatrach Wysokich na Słowacji
- Wołowiec szlak ze Słowacji
- Szlak na Batyżowiecki Staw z Wyżnie Hagi
- Szlak na Wielicki Staw z Tatrzańskiej Polanki
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic
Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum




































































Moja ulubiona tatrzańska dolina. Polecam do niej zajrzeć również i zimą 🙂
Dziękuję. Na pewno skorzystamy 🙂 Zimą musi być bajecznie 💙
Czy za parking mozna było płacić kartą czy tylko gotówką?
Niestety tego nie wiem, czy można było płacić za parking kartą. My płaciliśmy gotówką (akceptują EUR i PLN). Pozdrawiam 🙂
Potwierdzam miejsce przepiękne warte obejrzenia, byłam 21śierpnia w 4-osobowej grupce kobiet ,widoki cudowne ,powietrze pachnące i czyste a sam szlak bardzo łagodny ,gorzej było wracać dla mnie kolana i kamienista droga dały popalić.
Kiedy zaczyna się tam lato? Żeby trafić na piękna tafle wody w zielonych barwach. Odbijające się z zielonkawych gór?
Zima w górach bywa nieprzewidywalna 🙂 W wyższych partiach Tatr śnieg można spotkać nawet w maju. Trudno też określić, kiedy trafią się idealne warunki do podziwiania spokojnej tafli jeziora. Najlepszym okresem na taką wyprawę są typowo letnie miesiące, czyli lipiec i sierpień. Planując wyjazd, warto sprawdzić prognozę pogody i wybrać dzień z łagodnym wiatrem. Warto też posiedzieć nieco dłużej nad jeziorem, warunki potrafią zmienić się bardzo szybko. Pozdrawiam serdecznie 🙂
Być może jeśli tylko Bozia pozwoli to wybiorę się tam bo jest przepięknie. Proszę tylko o informację jakie ubezpieczenie wykupić. Jaka firma. Pozdrawiam serdecznie
Witam serdecznie 🙂 My korzystamy zawsze z jednej firmy ubezpieczeniowej: https://www.union.sk/cestovne-poistenie-online/#poistenie – formalności załatwia się przez internet. Można wykupić ubezpieczenie w góry na jeden dzień – koszt podstawowego ubezpieczenia to około 1 euro. Drukuje się potwierdzenie – należy je mieć oczywiście przy sobie i śmiało można ruszać na szlak 🙂 Dziękuję i życzę udanej wycieczki, obfitującej we wspaniałe widoki. Pozdrawiam
Będę wdzięczna za pomoc. Próbuję wykupić ubezpieczenie na wskazanej przez Panią stronie, proszę o informację co należy wpisać w polu: Numer urodzenia ( Wprowadź swój numer ubezpieczenia społecznego w odpowiednim formacie.
Faktycznie na union.sk Polacy nie mogą już wykupować polis, to była dobra i tania opcja. Trzeba poszukać dobrej oferty w polskich oddziałach firm ubezpieczeniowych. Ostatnio kupowaliśmy ubezpieczenie w Ergo przy wyjeździe na Węgry. Z tego co widzę ubezpieczenie w Polskich firmach jest o wiele droższe niż w union.sk. W wolnej chwili przeszukam oferty pod kątem ubezpieczenia górskiego i na pewno podzielę się tym na blogu.
Tak na szybko udało mi się znaleźć dobrą ofertę w signal-iduna.pl – za niecałe 5 złotych na dzień, jest tam limit pokrycia kosztów ratownictwa w wysokości 7 tysięcy lub 10 tysięcy Euro: 7 000 EUR dla sumy ubezpieczenia kosztów leczenia niższej niż 60 000 EUR, 10 000 EUR w pozostałych przypadkach – app.signal-iduna.pl/files/IPID_OWU_BP2021_2024.pdf – więc to dobra oferta, bo można na ten moment sobie skonfigurować ubezpieczenie górskie za niecałe 5 złotych i zapewnić sobie ratownictwo do 10 tysięcy EUR – wystarczy w pakiecie „Elastycznym” wyzerować niepotrzebne opcje, a koszty leczenia ustawić na 60 tysięcy EUR.
Super!!! Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Planuję wykupić takie ubezpieczenie na jeden dzień plus ubezpieczenie na cały pobyt na stronie banku. Planujemy wędrówki w Tatrach po stronie polskiej i słowackiej.
Super! Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc. 🙂 Życzę udanego urlopu i wspaniałych wędrówek zarówno po polskiej, jak i słowackiej stronie Tatr!
🛤☀🍀
Jeszcze jedno pytanie, nie jest potrzebna opcja sportów ekstremalnych?
Przed zakupem ubezpieczenia warto dokładnie zapoznać się z jego warunkami (app.signal-iduna.pl/files/IPID_OWU_BP2021_2024.pdf). Do samego Zielonego Stawu Kieżmarskiego nie ma potrzeby wykupywania opcji sportów ekstremalnych – ta opcja dotyczy aktywności wysokiego ryzyka 🙂
Wspaniały opis trasy. Brawo. Czytając, miałam wrażenie, że tam jestem.
Bardzo miło jest czytać takie komentarze 🤗 Nie będę ukrywać, że o to mi chodzi… aby Czytelnik mojego bloga mógł choćby na chwilę, w wyobraźni przenieść się do miejsca, o którym czyta. No i oczywiście, żeby skusił się i wybrał daną trasę 😉 Dziękuję Doroto, pozdrawiam cieplutko 🙂
Przepiękne zdjęcia Pani autorstwa i cudne widoki. Wspaniała wycieczka. I piękna rodzinka. Pozdrawiam
Bardzo dziękuję za ogrom miłych słów odnośnie moich zdjęć oraz mojej kochanej rodzinki 🥰 Zielony Staw Kieżmarski jest wyjątkowo pięknym i bardzo wdzięcznym miejscem do fotografowania 😍🏔💚 Pozdrawiam serdecznie, życzę Pani Wszystkiego Dobrego 😊
Piękne okolice mam pytanie czy 70 letni Pan który nie chodzi po górach da radę przejść ten szlak
Witam serdecznie ☺ ciężko udzielić mi jednoznacznej odpowiedzi na Pani pytanie, ponieważ nie znam możliwości tego Pana 🙂 Jeśli Pan jest sprawny fizycznie, dużo spaceruje, to nie powinno być problemu z przejściem tego szlaku, ponieważ technicznie nie ma na nim żadnych niespodzianek. Oczywiście jak to w Tatrach – jest kamienisto i momentami nieco bardziej pod górę. Proszę jednak zwrócić uwagę na długość szlaku, do pokonania w dwie strony jest dość długi dystans. Pozdrawiam serdecznie 🙂
Czy ubezpieczenie na Słowacji jest konieczne? Jak wygląda proces wykupienia ubezpieczenia? Dla każdej osoby osobno trzeba?
Witam serdecznie, za ewentualne akcje ratownicze płaci się z własnej kieszeni, jeśli nie ma się wykupionego ubezpieczenia (nie dotyczy osób do lat 18). Można od razu wykupić ubezpieczenie dla kilku osób (wystarczy w formularzu podać dane wszystkich uczestników planowanej wycieczki). Pozdrawiam 🙂
Witam czy w schronisku można płacić kartą?
Witam serdecznie 🙂 Prawdę mówiąc nie mam zielonego pojęcia… W schroniskach na Słowacji zawsze płacę gotówką. Pozdrawiam 🙂
Dzień dobry 🙂
Wspaniały opis wycieczki, piękne zdjęcia. Samy opisem zachęciła Pani do odwiedzenia tego miejsca!
Także decyzja podjęta, wybieramy się 🙂
Dlatego mam pare pytań: wstę na szlak jest płatny? jeżeli tak to ile kosztuje? Zastanawiam się ile kupić euro w kantorze. Czy w schornisku można płacić w PLN?
Witam serdecznie 🙂 Dziękuję, bardzo mi miło 😉 Pani Paulino, wspaniały wybór. Zielony Staw Kieżmarski na pewno Państwa oczaruje 🏔 Wejście na szlak w Tatrach Słowackich jest bezpłatne, ale trzeba pamiętać o wykupieniu ubezpieczenia w góry. Z tego co pamiętam, w schronisku można było płacić w PLN, ale nie wiem czy coś się nie zmieniło… Z doświadczenia powiem, że na Słowacji najlepiej / najkorzystniej płacić jednak w EURO. Poza parkingiem, jedzeniem / piciem warto również doliczyć pieniążki na jakąś drobną pamiątkę, w schronisku nad Zielonym Stawem Kieżmarskim mają piękne magnesy 😊 Pozdrawiam, życzę cudownej wycieczki 😍 🏔🍂🍁🍂.
Witam,a jak z płatnoscia za drogi ? Winieta jest potrzebna ?
Witam, to będzie zależało od wyboru drogi. My jedziemy zawsze przez Jurgów – drogi są darmowe. Najlepiej sprawdzić trasę za pomocą Google Maps – aplikacja podaje informacje o płatnych odcinkach (można też w niej zaznaczyć, aby wyznaczyła trasę z pominięciem dróg płatnych). Pozdrawiam serdecznie 🙂
Hej
Jak myślicie, trasa w okresie letnim jest do zrobienia z wózkiem biegowym z dużymi kołami?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Jak najbardziej. Trasa na Zielony Staw Kieżmarski z Białej Wody (żółtym szlakiem) nadaje się na wózek sportowy / małą przyczepkę rowerową w wersji spacerowej.
Szlak prowadzi razem z trasą rowerową, więc raczej nie ma obaw o łamanie przepisów. Miejscami mogą pojawić się większe kamienie – wtedy może być łatwiej ciągnąć wózek niż go pchać, ale to raczej krótkie fragmenty.
Na ostatnim odcinku (ok. 400 metrów przed stawem) pieszy szlak się rozdziela, więc najlepiej kontynuować trasą rowerową.
Jeśli po drodze nie będzie żadnych niespodzianek, np. powalonych drzew, to całość spokojnie do przejścia z wózkiem, o ile sił starczy 😉 Trzymam kciuki za udaną wyprawę!