Niedziela, piękna pogoda i tłumy turystów na beskidzkich szlakach. Na szczęście nam udało się tego uniknąć. Jak? Po raz kolejny postawiliśmy na trasę, którą nie prowadzi żaden znakowany szlak turystyczny. Tym razem padło na malowniczą Rajczę, a konkretnie na szczyt Wielka Zabawa, znany też przez niektórych jako Góra Zabawa. Podejmuję więc wyzwanie i opiszę trasę, którą przemierzyliśmy. Mimo że jest ona dość intuicyjna, to zdecydowanie polecam zabrać ze sobą na wszelki wypadek mapę.
Minął dokładnie tydzień od naszej wycieczki na Wielką Zabawę, a my ponownie przeszliśmy tę samą trasę. Powód? Mój dyktafon zawiódł i zostałam bez nagrania. Niestety, odtworzenie przebiegu trasy wcale nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Tym bardziej, że od 20 października zdążyliśmy już przejść dwa dość długie szlaki w Tatrach, więc szczegóły z Rajczy trochę zatarły się w pamięci.
Dlatego postanowiliśmy jeszcze raz wybrać się na ten spokojny – wbrew swojej nazwie – szczyt.
Trasa: Rajcza Dolna – Polana Zabawa – Wielka Zabawa – powrót tą samą drogą
Mapa Rajcza Dolna – Wielka Zabawa :
Dystans: około 6 km*
Czas trwania: około 2,10 h* (sam przemarsz z pięcioletnim dzieckiem)
Minimalne wzniesienie: 468 m
Maksymalne wzniesienie: 824 m
*w obie strony
Z ogromną radością szykowaliśmy się na tę wycieczkę. Właściwie zawsze czekamy na nasze górskie wyprawy z niecierpliwością, a tym razem piękna pogoda i jesienne barwy wręcz wołały, by wyjść z domu. Zadziwia nas tylko, ile rzeczy trzeba spakować do plecaka, kiedy wędruje się z dzieckiem – i to nawet na tak niewymagające trasy jak ta. Tym razem obowiązkowo znalazły się w nim: piłka, kilka samochodzików i oczywiście ulubiona przytulanka.
Rajcza Dolna parking
Mijamy tablicę z napisem Milówka i skręcamy w pierwszą uliczkę w prawo. Po krótkim podjeździe (około 50 metrów) po prawej stronie, pomiędzy domami, znajduje się niewielki, darmowy parking. Na miejscu zameldowaliśmy się tuż przed godziną 11:00.
Współrzędne parkingu Rajcza Dolna: 49.5338210, 19.1094769
Miłośnicy jednośladów również znajdą w Rajczy Dolnej coś dla siebie, przebiega tędy malownicza trasa rowerowa. Warto jednak wiedzieć, że nie wyznaczono tu szlaków turystycznych, a z zakwaterowaniem bywa problematycznie, bo brakuje typowych obiektów noclegowych. Ciekawostką jest fakt, że u podnóży Zabawy biegnie linia kolejowa na trasie Żywiec – Zwardoń, a jeden z przystanków w Milówce nosi nazwę Milówka Zabawa.
Od parkingu ruszamy asfaltową drogą, a po chwili przechodzimy przez most nad rzeką Sołą. Tuż za nim znajdują się wspomniane wcześniej tory kolejowe. Nasz syn, wielki miłośnik pociągów, miał ogromne szczęście – akurat przejeżdżał jeden skład. Radość była nie do opisania. Mała rzecz (sic!), a potrafi sprawić tyle frajdy!
Za mostem skręcamy w prawo, a po krótkim odcinku dochodzimy do przejścia pod torami. Zaraz za nim skręcamy w lewo i ruszamy szeroką ścieżką, która łagodnie pnie się w górę.
Po chwili wchodzimy do lasu i przez dłuższy odcinek wędrujemy pod górę. Miejscami robi się nieco stromo, ale spokojnie – podejście jest całkiem do przejścia 😉

Podczas obu naszych wycieczek na Zabawę dopisywała nam wyjątkowo piękna pogoda. Temperatury sięgały nawet 21°C, a delikatny, ciepły wiaterek umilał wędrówkę. Trudno było uwierzyć, że to już końcówka października – natura zachwycała nas na każdym kroku.
Po przejściu około 600 metrów docieramy do pierwszego rozwidlenia. Do wyboru są trzy ścieżki, my jednak decydujemy się na najszerszą – tę pierwszą, skręcającą w lewo. Z każdym krokiem podłoże staje się coraz bardziej kamieniste.
Po przejściu około 1 km mijamy pierwszy opuszczony, drewniany domek. Od tego miejsca szlak nadal prowadzi pod górę. Obok domku znajduje się niewielka polanka, z której można nacieszyć oczy widokiem na pobliskie szczyty Beskidu Żywieckiego.
Po kilku krokach na naszej drodze pojawia się kolejna opuszczona chatka. Właśnie w tym rejonie mieliśmy szczęście spotkać całe stado saren – było ich aż siedem! Niestety, spłoszyły się i w mgnieniu oka uciekły w głąb lasu. Na tej trasie panuje cisza i spokój, turystów praktycznie brak, dlatego takie „bliskie” spotkania ze zwierzętami są tu zapewne dość częste. Przy drugim domku można odbić w prawo, ale my trzymamy się prostej drogi, która wciąż pnie się pod górę. Póki co nie ma co liczyć na złagodzenie podejścia.
Po przejściu około 1,3 km docieramy do kolejnego rozwidlenia. Tym razem skręcamy w lewo, wybierając szerszą ścieżkę, która wznosi się lekko pod górę. Po krótkim podejściu droga staje się znacznie łagodniejsza i przyjemniejsza do wędrówki. Oczywiście nie mogło zabraknąć przystanków na jesienne zabawy w liściach – bo jak tu przejść obok nich obojętnie?
Na 1,6 km skręcamy w prawo i wchodzimy między drzewa. Dalej wędrujemy prostą, przyjemną leśną ścieżką usłaną suchymi liśćmi, które szeleszczą pod nogami przy każdym kroku.


Po pokonaniu 2,3 km wychodzimy z lasu na szeroką, utwardzoną drogę, która wygląda na ścieżkę dojazdową.
Polana Zabawa / Punkt widokowy Zabawa
Po przejściu niespełna 100 metrów, po lewej stronie mijamy dwa niewielkie, drewniane domki ze szklarnią.
Za domkami (2,40 km) wychodzimy na polanę, która od razu zachęca do odpoczynku. Urządzamy więc piknik, jak zawsze z obowiązkową porcją zabawy 😉. Wygłupiamy się, leniuchujemy na kocu, łapiąc zapewne już jedne z ostatnich jesiennych promieni słońca, gramy w piłkę i cieszymy się chwilą. Czas płynie tu bardzo miło i spokojnie. Jedynym minusem są motory, które od czasu do czasu przejeżdżają, robiąc sporo hałasu.
Z polany rozciąga się piękny widok na Beskid Żywiecki (Grupę Lipowskiego Wierchu), a przy odrobinie szczęścia i sprzyjających warunkach można stąd dostrzec także Tatry. Po odpoczynku ruszamy w dalszą drogę w kierunku szczytu Wielka Zabawa. Na polanie znajduje się rozwidlenie – wybieramy ścieżkę prowadzącą w lewo i idziemy prosto, aż do końca polany.
Przez polanę prowadzi Ścieżka Trzech Harnasi – lokalny szlak turystyczny.
Docieramy do górnej części polany, gdzie przy samym wejściu do lasu aplikacja pokazuje około 2,60 km. Skręcamy w prawo i ruszamy dalej – do szczytu Wielka Zabawa pozostało już tylko około 150 metrów podejścia.
Wielka Zabawa / Góra Zabawa
Wielka Zabawa (Góra Zabawa) wznosi się na 825 m n.p.m. Mimo że szczyt jest całkowicie zarośnięty, polana u jego podnóża pozwala nacieszyć oczy uroczymi widokami. Nazwa góry nie jest przypadkowa – ponoć zbójnicy urządzali tu swoje „zabawy”, aby uczcić zdobyte łupy. Szukanie tabliczki oznaczającej szczyt mija się z celem. Po krótkim odpoczynku zawracamy tą samą drogą na parking w Rajczy Dolnej. Zejścia momentami są dość strome, warto zachować ostrożność, bo liście zalegające na ścieżce bywają śliskie. Cała wyprawa, z dość długim odpoczynkiem, zajęła nam około 4 godzin – oczywiście nie licząc dojazdu.
Wędrówki po mniej znanych zakątkach Beskidu Śląskiego mają w sobie wyjątkowy urok. Przede wszystkim cieszy nas spokój i cisza, a także brak tłumów turystów – to wszystko sprawia, że można naprawdę odetchnąć i nacieszyć się krajobrazem 😉
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic
Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum 2022














































