Wielka Racza chodziła nam po głowach już od dawna, szczególnie że mamy z nią bardzo przyjemne, a nawet zabawne wspomnienia. Co prawda rok temu maszerowaliśmy innym szlakiem – czerwonym z Przełęczy Graniczne, pokonując aż 25 kilometrów, i to z synkiem, który część drogi spędził w wózku. Wtedy wydawało nam się, że wybraliśmy jedną z najlepszych opcji dostania się na szczyt z dzieckiem w swojej „karocy”. Jak się okazało, było zupełnie inaczej.
Żółty szlak, który dzisiaj opiszę, spokojnie można wybrać na wędrówkę z dziećmi. Jeśli chodzi o wózek, ten z pompowanymi kołami i amortyzatorami jak najbardziej da radę. Oczywiście przydadzą się również napompowane mięśnie, które będą niezbędne do wpychania wózka pod górkę. W moim odczuciu trasa przypomina drogę pożarową. Mnie nie przypadła jakoś szczególnie do gustu. Mimo że jest widokowa i przyjemna, denerwowały mnie mijające nas co jakiś czas samochody terenowe.
Sam szczyt Wielkiej Raczy wynagrodził nam wszystko – to wspaniałe, spokojne miejsce z bogatą panoramą. Dla osób szukających mniej uczęszczanego szlaku zdecydowanie polecam czerwony szlak na Wielką Raczę.
Trasa: Parking Pod Raczą (szlak żółty) – Schronisko PTTK Wielka Racza – Wielka Racza – powrót tym samym szlakiem
Dystans: 10,30 km*
Czas trwania: około 3,20 h* (sam przemarsz z dzieckiem)
Minimalne wzniesienie: 750 m
Maksymalne wzniesienie: 1282 m
*w obie strony
Parametry z aplikacji endomondo
Wielka Racza parking przy żółtym szlaku
O godzinie 9:30 dojeżdżamy do bezpłatnego, monitorowanego leśnego parkingu pod Raczą. W tygodniu nie ma problemów z wolnymi miejscami, rano jest ich tu pod dostatkiem, natomiast po południu robi się nieco tłoczniej. Największy problem pojawia się jednak w weekendy, kiedy turyści przybywają tu masowo. W takiej sytuacji była moja siostra. Z tego, co mówiła, samochód można zostawić nieopodal parkingu leśnego – na prywatnym terenie, oczywiście odpłatnie. Sam parking jest bardzo dobrze zagospodarowany, są kosze na śmieci i toalety, a tuż obok znajduje się wiata z ławkami.
Tuż obok parkingu, po prawej stronie, płynie Rycerski Potok.
Są również tablice informacyjne „LAS NASZYM BOGACTWEM” oraz tablice z wyznaczoną przez Nadleśnictwo Ujsoły ścieżką przyrodniczą LEŚNA „ŚRUBITA”, mającą około 6 km.
Zobacz koniecznie: Rezerwat Śrubita i Hala Śrubita – Beskidzka Zielona Ścieżka trasa z Rycerki Górnej
Z parkingu skręcamy w lewo i kierujemy się żółtymi znakami. Idziemy prostą, asfaltową drogą przez około 150 metrów.
Następnie skręcamy w prawo i zaczynamy wspinać się pod górę utwardzoną (już nie asfaltową) drogą.
Pierwsze podejście mierzy około 260 metrów. Na niebie jest pełne słońce, a temperatura sięga ponad 30 stopni.
Żółty szlak jest bogaty przyrodniczo. Rośnie tu wiele gatunków roślin i latają różnorodne motyle. Po drodze można posilić się borówkami i malinami zrywanymi prosto z krzaków.
Po przejściu 1,20 km żółte znaki skręcają w lewo. Przechodzimy przez potok i wspinamy się pod górę. Oczywiście, nie obyło się bez przerwy na zabawę w potoku i rzucanie kamieniami. W tym miejscu mija nas trzyosobowa grupa turystów.
Po przejściu przez potok ścieżka lekko wznosi się. Upał daje nam się we znaki przez cały czas.
Po przejściu 1,40 km, spoglądając w lewo, widzimy Beskid Żywiecki. Możemy podziwiać między innymi Pod Bendoszką Wielką, Bendoszkę Wielką wraz z Jubileuszowym Krzyżem Ziemi Żywieckiej (warto dopisać do listy miejsc koniecznych do odwiedzenia). Szczególnie, że większość osób nie zna tego szczytu i kończy swoją wędrówkę przy schronisku na Przegibku. Dalej maszerujemy szeroką, spacerową drogą, która łagodnie wznosi się pod górę.
2.80 km – wchodzimy na chwilę do lasu. Przez około 60 metrów możemy cieszyć się cieniem. W słoneczne dni, takie jak ten, można się nieźle „wysmażyć” na tej trasie. Droga prowadzi przez otwarty, niezadrzewiony teren.
Po wyjściu z lasu szlak żółty nadal prowadzi pod górę szeroką, kamienistą drogą. Otwiera się również szersza panorama na pobliskie szczyty Beskidu Żywieckiego. Poza Bendoszką Wielką widoczny jest również Przegibek. Maszerując dalej (po przejściu około 3,40 km), w oddali, za mgłą, można było dostrzec tatrzańskie szczyty. Przy dobrej widoczności rozciągające się stąd widoki na pewno robią wrażenie.
Aplikacja Endomondo pokazuje, że od parkingu przeszliśmy 3,60 km i ponownie wchodzimy do lasu. Co nas bardzo cieszy, ponieważ znowu możemy poczuć trochę chłodu. Podłoże nadal jest kamieniste. Jak już wspominałam we wstępie, minusem tej trasy są samochody, które wielokrotnie nas mijały w dniu naszej wycieczki.
Po przejściu około 4,50 km żółty szlak odbija w prawo. My jednak nie skręcamy – idziemy prosto i wchodzimy na czerwony szlak prowadzący przez Przełęcz pod Orłem z Przegibka. Dzięki temu uniknęliśmy przedzierania się wąską, zarośniętą ścieżką do schroniska.
Po kilku krokach naszym oczom ukazuje się drogowskaz, który informuje, że do schroniska mamy zaledwie 3 minuty drogi.
Przed nami ostatnie, niewymagające, kamieniste podejście. Prowadzi ono między krzakami borówek.
Niedługo potem skręcamy w prawo, zmierzając ku budynkowi Schroniska na Wielkiej Raczy.
Schronisko PTTK Wielka Racza
Wybierając się na Wielką Raczę, nie mieliśmy zielonego pojęcia, że tutejsze schronisko zostało wyremontowane. Byliśmy mile zaskoczeni. Charakterystyczny dla Wielkiej Raczy zielony dach odszedł w niepamięć. Wokół, jak zawsze, jest sporo turystów odpoczywających przy stolikach z ławkami ustawionych przy budynku schroniska.
Wyremontowane Schronisko na Wielkiej Raczy 2019 rok
Schronisko na Wielkiej Raczy 2018 rok
A poniżej widok na niewyremontowane schronisko z platformy widokowej.
Tym razem decydujemy się wejść do środka. W końcu wypadałoby wbić pieczątki do książeczek akcji „Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum Pio” w Pszczynie. Poza tym mam ogromną ochotę na kawę. W środku zastajemy jednego turystę i bardzo sympatyczną obsługę. Wnętrze ma klimat prawdziwego schroniska. Dominują drewniane elementy, jest też kominek. Nie mogło się również obejść bez zakupu kolejnej odznaki. Ceny są przystępne i można płacić kartą. Oczywiście w schronisku można przenocować. Do dyspozycji turystów jest 60 miejsc noclegowych w pokojach wieloosobowych. Poza tym jest możliwość całodziennego wyżywienia, sauna oraz wypożyczalnia rakiet śnieżnych.
Poniżej odznaka turystyczna Schroniska PTTK Wielka Racza.
Wykaz szlaków turystycznych – Wielka Racza.
Wielka Racza schronisko kontakt
Schronisko Górskie PTTK na Wielkiej Raczy
34-370 Rycerka Górna
tel. 516 187 556
e-mail: wielka.racza@op.pl
Wielka Racza
Słowacki szczyt Wielka Racza jest najwyższym szczytem Grupy Wielkiej Raczy w Beskidzie Żywieckim. Wznosi się na wysokość 1236 m n.p.m.
Na szczycie znajduje się Krzyż Pojednania – Polsko -Czesko- Słowacki, który został wzniesiony w 2009 roku.
Tablica informująca turystów o granicy państwa.
Nasza ulubiona miejscówka na szczycie to drewniana budka należąca do nadleśnictwa, która doskonale sprawdza się jako schronienie przed wiatrem. Za każdym razem, gdy odwiedzamy Wielką Raczę, wieje chłodny wiatr. Chyba taki już urok tego miejsca. Oczywiście robimy tu dłuższą przerwę, aby coś przekąsić, porobić zdjęcia, pobawić się samochodzikami i, jak zawsze, powygłupiać się…
Taras widokowy Wielka Racza
Jedną z większych atrakcji na Wielkiej Raczy jest drewniany taras widokowy, który stoi tu od 1995 roku. Wystarczy wspiąć się po dość stromych schodach, aby nacieszyć oczy wspaniałą, rozległą panoramą. Z tarasu na Wielkiej Raczy rozciągają się niesamowite widoki na cztery strony świata, szczegółowo opisane na tablicach zamontowanych na platformie. Zobaczymy między innymi szczyty Beskidu Żywieckiego, Beskidu Śląskiego, Beskidu Małego, a przy dobrej widoczności także Tatry Wysokie, Zachodnie oraz pasmo Małej Fatry.
Niestety, wszystko, co piękne, szybko się kończy – tak było i tym razem. Mimo że na szczycie Wielkiej Raczy spędziliśmy sporo czasu, czułam niedosyt. Być może to kwestia szlaku, który był dość zatłoczony, łatwy, no i te mijające nas samochody… Zejście nie sprawiło nam żadnych problemów. Co więcej, poszło nam bardzo sprawnie. Na Wielką Raczę szlakiem żółtym na pewno wybierzemy się zimą, ponieważ ze względu na dojazd do schroniska powinien być w miarę przetarty. Latem natomiast będziemy wybierać czerwony szlak z Przełęczy Graniczne.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic