Szukacie pomysłu na ciekawą wycieczkę rowerową? Wspaniale się składa! W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam trasę, którą przejechaliśmy rok temu w maju. Wybraliśmy się do Koniakowa, gdzie rozpoczęliśmy naszą majową przejażdżkę zielonym szlakiem rowerowym. Naszym celem była gigantyczna huśtawka na Wałach w Słowacji.
Miejsce to znajduje się w niedalekiej odległości od Trójstyku granic w Jaworzynce. Trasa w jedną stronę ma około 10 kilometrów. Są na niej odcinki prowadzące drogami, na których można spotkać samochody. Nie są to jednak szczególnie ruchliwe drogi. Nie brakuje także odcinków prowadzących przez las, gdzie warto mieć już doświadczenie w trudniejszym terenie. My bardzo miło wspominamy tę trasę i na pewno jeszcze kiedyś na nią wrócimy.
Trasa: Koniaków (zielony szlak rowerowy) – Zapasieki Górne – Jaworzynka (szlak żółty) – Mały Szaniec – Wały – Huśtawka na Wałach – powrót tą samą trasą
Dystans: około 20 km*
Czas trwania: około 3 godz.* (z dziesięcioletnim dzieckiem)
Minimalne wzniesienie: 490 m
Maksymalne wzniesienie: 701 m
Różnica wzniesień: 405 m
*w obie strony
KONIAKÓW ZIELONY SZLAK ROWEROWY
Naszą wycieczkę zaczęliśmy w Koniakowie, zaraz na początku drogi leśnej, tuż przed zakazem wjazdu. Można stąd wybrać się także niebieskim szlakiem na Trojak.
Dodam, że w pobliżu nie ma wyznaczonego parkingu, a miejsca trzeba szukać na własną rękę.

Minęliśmy znak informujący, że wjeżdżamy na drogę leśną, i kontynuowaliśmy jazdę szeroką, wygodną asfaltową drogą. W okolicy nie było żywej duszy.
Po przejechaniu 500 m skręciliśmy w prawo, zjeżdżając z drogi asfaltowej na utwardzoną drogę leśną. Tędy prowadzi zielony szlak do Jaworzynki (2 h). Na tym odcinku trasy nie brakowało błota, licznych dziur, połamanych gałęzi i wertepów. Droga miejscami prowadziła w dół.
JAWORZYNKA
0,8 km – Wyjechaliśmy z lasu i początkowo przez chwilę poruszaliśmy się jeszcze utwardzoną drogą, po czym wjechaliśmy na wygodną drogę asfaltową, która lekko wznosiła się pod górę. Jechaliśmy wzdłuż obszernej polany, wśród której nie brakowało także zabudowań. Po drodze mogliśmy podziwiać szczyt Ochodzita (895 m n.p.m.), leżącą w Koniakowie. Droga ta nie należała do ruchliwych.

ZAPASIEKI GÓRNE, JAWORZYNKA
3 km –Wjechaliśmy do przysiółka Zapasieki Górne w Jaworzynce. Przez chwilę jechaliśmy pod górę, by następnie stromo zjeżdżać w dół. Na drodze mijały nas pojedyncze samochody. Jadąc, podziwialiśmy malownicze widoki na okoliczne góry. Niebo było coraz bardziej zachmurzone.
5,7 km – Z głównej drogi skręciliśmy w lewo, minęliśmy kilka zabudowań, a następnie czekał nas krótki podjazd. Minęliśmy ogrodzenie ostatniego zabudowania w okolicy i wjechaliśmy na drogę leśną, która początkowo była prosta i niewymagająca. Po około 200 m droga zmieniła się w ścieżkę i zaczęła prowadzić nas stromo w dół. Na zielonym szlaku nie brakowało połamanych gałęzi i luźno leżących kamieni. Były odcinki, na których na chwilę zeszliśmy z rowerów i prowadziliśmy je. Ten odcinek trasy szczególnie przypadł do gustu naszemu synkowi, który uwielbia jazdę po wyboistych ścieżkach.
6,9 km – Zielony szlak odbił w lewo, aby po około 80 metrach skręcić w prawo. Wyjechaliśmy na szeroką drogę, przejechaliśmy przez mostek nad potokiem Czadeczka, za którym skręciliśmy w lewo. Przed nami była już ostatnia prosta do przejścia granicznego w Jaworzynce. W tym miejscu ruch samochodów był nieco większy.
JAWORZYNKA – PARKING LEŚNY
7,6 km –Dojechaliśmy do bezpłatnego parkingu w Jaworzynce, który świecił pustkami. Przy parkingu znajduje się drewniana wiata turystyczna (altanka), stojaki na rowery oraz tablica z mapą i ciekawymi punktami w okolicy. Tuż obok płynie potok Czadeczka.
Zgodnie z oznaczeniem żółtego szlaku rowerowego z parkingu kierowaliśmy się prosto. Z asfaltu wjechaliśmy na szeroką, utwardzoną drogę prowadzącą tuż obok potoku Czadeczka.
Przejechaliśmy zaledwie 100 metrów od parkingu i skręciliśmy w prawo. Czekał nas krótki, ale dość stromy podjazd. Po pokonaniu wzniesienia jechaliśmy przez około 300 metrów wąską, utwardzoną ścieżką.
8 km – wjechaliśmy na leśną ścieżkę, która prowadziła stromo w dół. Zdecydowaliśmy się zejść z rowerów i bezpiecznie sprowadzić je na dół.
JAWORZYNKA – CZADECZKA KOTELNICA
Po pokonaniu stromego zejścia naszym oczom ukazała się tabliczka z napisem: ’Jaworzynka – Czadeczka Kotelnica’, a także tabliczka wskazująca granicę państwa. Po chwili znaleźliśmy się po stronie słowackiej.
GRANICA PAŃSTWA I CZERNE, CZADECZKA (ČIERNE, ČADEČKA)
Po słowackiej stronie minęliśmy kolejną tabliczkę z napisem: Čierne, Čadečka (wieś Čierne, potok Čadeczka). Dowiedzieliśmy się, że miejsce to położone jest na wysokości 490 m n.p.m.
Następnie wąska ścieżka doprowadziła nas do stromego wjazdu na drogę. Wyprowadziliśmy rowery i skręciliśmy w prawo, skierowaliśmy się w górę asfaltowej drogi wiodącej wzdłuż drogi D3. Z tego odcinka trasy rozpościerały się widoki na Beskid Śląski. Widać było stąd doskonale wspomniany już we wpisie szczyt Ochodzita.
8,6 km – stromy podjazd doprowadził nas do żółtej bramki wjazdowej, za którą pożegnaliśmy asfalt i wjechaliśmy na wspinającą się w górę polną ścieżkę. To był naprawdę wymagający podjazd.
MAŁY SZANIEC (MALÉ ŠANCE)
8,9 km – Następnym punktem naszej rowerowej wycieczki był Mały Szaniec, wznoszący się na wysokość 565 m n.p.m. Do dyspozycji turystów są tu ławeczki, mapa z tablicą informacyjną, a także drewniany stojak na rowery. Rozpościerają się stąd widoki na stronę słowacką oraz drogę D3. W maju miejsce to prezentowało się pięknie, a zieleń świeżej, wiosennej trawy dodawała mu uroku. Zrobiliśmy sobie tutaj dłuższą przerwę. Przed nami był ostatni podjazd asfaltem do gigantycznej huśtawki na Wałach.
WAŁY (VALY)
9,6 km – Po prawej stronie asfaltowej drogi znajduje się drewniana ławeczka z przepięknym wizerunkiem wilka oraz tablica informacyjna z mapą. Przed nami pozostało do pokonania ostatnie 50–100 metrów do gigantycznej huśtawki na Wałach.
HUŚTAWKA NA WAŁACH (HOJDAČKA NA VALOCH)
9,7 km – Dojechaliśmy do gigantycznej huśtawki na Wałach, której konstrukcja ma około dwanaście metrów wysokości. Może pomieścić kilka osób jednocześnie i jest idealnym miejscem do podziwiania zjawiskowych zachodów słońca. Widoki roztaczające się z jej okolic zapierają dech w piersiach, można stąd dostrzec malownicze tereny Skalité i Čierne.


Sprawdź koniecznie moje inne propozycje wycieczek rowerowych po Beskidach: BESKIDY NA ROWERZE
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic