W niedzielę 15 marca byliśmy na nogach już o szóstej rano. Syn wraz z instruktorem i swoją grupą modelarską wyjeżdżał na XXI Międzynarodowy Festiwal Modelarski w Bytomiu, a my… oczywiście ruszyliśmy w góry. Rzadko mamy okazję wyjść na szlak tylko we dwoje, więc tym bardziej chcieliśmy to wykorzystać. Naszym celem było położone w północnej Słowacji, wśród gór, Kysucké Nové Mesto, skąd wyruszyliśmy na wzgórze Tábor z górującą nad miastem wieżą widokową. Choć trasa nie należy do długich, potrafi dać w kość – zwłaszcza w tak słoneczny i ciepły dzień, jaki nam się trafił. Termometry pokazywały ponad 20 stopni, a o wiaterku mogliśmy tylko pomarzyć. Dopiero na wieży widokowej poczuliśmy przyjemny powiew wiatru. Już po chwili żałowałam, że nie założyłam bluzki z krótkim rękawem. Duża część niebieskiego szlaku prowadzi pod górę, jednak towarzyszące niemal przez cały czas górskie widoki skutecznie wynagradzają wysiłek. Szczególne wrażenie robi pasmo Małej Fatry. To trasa, na którą spokojnie można wybrać się także z dziećmi przyzwyczajonymi do dłuższego marszu, poza podejściami nie ma tu większych trudności.
Trasa: Kysucké Nové Mesto (szlak niebieski) – skrzyżowanie szlaków niebieskiego i zielonego – Rozhľadňa Tábor – powrót tą samą trasą
Dystans: około 6,5 km*
Czas trwania: ok. 2,5 godz.*
Minimalne wzniesienie: 357 m
Maksymalne wzniesienie: 697 m
*w obie strony
Kysucké Nové Mesto – parking przy szlaku niebieskim
Samochód zostawiliśmy na bezpłatnym parkingu przy dworcu kolejowym i autobusowym w Kysucké Nové Mesto, gdzie znajduje się również postój taksówek. Poniżej podaję dokładne współrzędne GPS jednego z parkingów przy dworcu. W dniu naszej wycieczki dworzec był w remoncie i może być nieco trudniej o miejsce parkingowe.

Jak już wiecie, naszą wycieczkę na wzgórze Tábor rozpoczęliśmy w okolicach dworca kolejowego i autobusowego w Kysucké Nové Mesto. Aktualnie dworzec kolejowy jest remontowany i nie było możliwości przejścia bezpośrednio przy dworcu. Początkowo niebieski szlak prowadził nas ulicami miasta. Z parkingu kierowaliśmy się wzdłuż przystanków autobusowych, następnie szliśmy wzdłuż drogi przy ulicy Vajanského, po chwili przekroczyliśmy przejazd kolejowy i doszliśmy do ulicy Kukučínova. Mijaliśmy prywatne domy, a także budynki miejscowych firm. Ten odcinek trasy nie był wymagający, łagodnie wznosił się ku górze. Od razu dodam, że szlak niebieski na całej długości jest gęsto oznaczony – nie trzeba ani przez chwilę zastanawiać się, gdzie iść.
0,8 km – Szlak niebieski skręca z głównej drogi w prawo. Od tego miejsca szlak zaczyna się wspinać w górę. Początkowo szliśmy asfaltową drogą, mijając pojedyncze zabudowania, a następnie weszliśmy na betonowe płyty. Na tym odcinku trasy warto kilka razy się zatrzymać i spojrzeć za siebie – widoki są przepiękne, szczególnie gdy dopisuje widoczność. Poza wspaniałą panoramą Kysucké Nové Mesto mogliśmy nacieszyć oczy zaśnieżonymi szczytami Małej Fatry. To niezwykle widokowy szlak, naprawdę warto wybrać się tu w ładną pogodę. Bardzo żałowałam, że zapomnieliśmy wziąć z domu obiektywu z większym zoomem… niestety został na łóżku 🙁
1,5 km – Podejście doprowadziło nas do ogrodzenia, za którym prawdopodobnie znajduje się stacja wodna. W tym miejscu szlak niebieski skręcił z betonowych płyt w prawo. Dla odmiany wędrowaliśmy leśną ścieżką, oczywiście stromo w górę. Z każdym krokiem widoki stawały się coraz piękniejsze. Podejście doprowadziło nas do polany, z której panorama pasma Małej Fatry była jeszcze bardziej imponująca. Stąd można podejść około 100 metrów do wiaty turystycznej, my jednak zrezygnowaliśmy i skręciliśmy zgodnie z oznaczeniami w lewo. Kontynuowaliśmy wspinaczkę leśną ścieżką, mijając po drodze kilku turystów – tłumów tu nie było.
3 km – Doszliśmy do skrzyżowania szlaków: naszego niebieskiego oraz oznaczonej na zielono ścieżki. Jest to ścieżka Drogi Krzyżowej. Znajduje się tu jedna ze stacji, tablica ścieżki edukacyjnej – Naučný chodník Škorče – Rozhľadňa Tábor, a także ławeczka, na której można usiąść i odpocząć przed ostatnim, mierzącym 200 metrów podejściem na wzgórze Tábor.
Tábor wieża widokowa (Rozhľadňa Tábor)
3,2 km – Doszliśmy do drewnianej wieży widokowej na wzgórzu Tábor, położonym 697 m n.p.m. Częścią wieży jest zadaszona wiata ze stołem i ławkami. Obok znajduje się także wyznaczone miejsce na ognisko z rusztem. Pod wiatą znajdziecie mapkę oraz skrzyneczkę z zeszytem, w którym można zapisać kilka miłych słów i zostawić swój podpis. Nie znaleźliśmy natomiast pieczątki, była ona jednak odbita na wiszącej tu mapie. Wieża składa się z czterech tarasów widokowych, na które prowadzą wąskie i strome schody. Przez dłuższą chwilę byliśmy na wieży sami. Widoki z góry zachwycają, choć przy robieniu zdjęć przeszkadzało mi trochę mocne słońce. Z wieży widokowej na wzgórzu Tábor można podziwiać panoramę podobną do tej z niebieskiego szlaku – zobaczysz między innymi miasto Kysucké Nové Mesto, Wyżynę Kysucką oraz pasmo Małej Fatry, w tym Wielki i Mały Rozsutec.
Na parking zdecydowaliśmy się zejść tą samą trasą. Po drodze, na jednym ze stromych podejść niebieskiego szlaku, spotkaliśmy starsze małżeństwo zmierzające w kierunku wzgórza Tábor. Miła pani zagadała do nas po słowacku, opowiadając z uśmiechem i dumą, że ma 73 lata i wciąż próbuje swoich sił na trasie. Widać było, że nie jest jej łatwo. Patrzyliśmy na nią z pełnym podziwem. Życzyła nam miłego dnia, a my Jej tego samego. Uwielbiamy tę radość u ludzi, którzy ruszają w góry i są z tego dumni. 💚
Do Bielska-Białej zdecydowaliśmy się wracać przez Czeski Cieszyn. Naszą małą tradycją podczas takich wyjazdów są zakupy w jednym z czeskich dyskontów. Tym razem skusiłam się nawet na produkty na gulasz po czesku z knedlikiem.😊
Po powrocie do Bielska-Białej pojechaliśmy odebrać Namirka i jego kolegę po wycieczce do Bytomia. Udało nam się zdążyć idealnie – syn przywitał nas szczęśliwy i zrobił nam nie lada niespodziankę. Jego trzy modele zostały nagrodzone podczas XXI Międzynarodowego Festiwalu Modelarskiego w Bytomiu. Otrzymał NAGRODĘ SPECJALNĄ im. ppłk. Alojzego Krannerwettera za model Sd.Kfz. 222 Leichter Panzerspähwagen 4×4, WYRÓŻNIENIE za model Spitfire w kategorii Samoloty (grupa wiekowa Młodzik) oraz NAGRODĘ PUBLICZNOŚCI za model okrętu German Destroyer Z Class Z37–39. Jesteśmy ogromnie szczęśliwi, że jego pasja, zaangażowanie i cierpliwość do sklejania modeli zostały tak docenione. To dla niego potężna dawka motywacji. A już w przyszły weekend znów ruszamy na szlak – tym razem w trójkę! 😊
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic






































