Za nami kolejny przepiękny i intensywny dzień w Helu. Dzisiaj udało nam się dotrzeć do jednego z najbardziej dzikich miejsc na Mierzei Helskiej – Rezerwatu przyrody Helskie Wydmy. Zimowy spacer po rezerwacie różni się od tego letniego. Piasek i kładki pokryte były białym puchem, a cała okolica prezentowała się wręcz bajkowo. Rozległa przestrzeń i sosnowy las działały niezwykle kojąco. Zimą panuje tu przyjemna cisza, przerywana jedynie szumem Morza Bałtyckiego, a brak tłumów dodatkowo podkreśla wyjątkowy charakter tego miejsca. To także doskonałe miejsce dla miłośników fotografii, którzy poszukują dzikich, nadmorskich krajobrazów. Warto jednak pamiętać, aby zachować ciszę, poruszać się wyłącznie wyznaczoną ścieżką oraz szanować przyrodę – nie niszczyć roślinności, nie zrywać jej i nie zbierać grzybów.
Na terenie rezerwatu znajdują się cztery tablice edukacyjne tworzące ścieżkę przyrodniczą „Helskie Wydmy”, której długość wynosi 500 metrów. Można z nich dowiedzieć się m.in., że rezerwat został utworzony w 2006 roku i zajmuje powierzchnię 108,48 ha. Chronione są tu nie tylko unikalne wydmy nadmorskie, ale również charakterystyczna roślinność wydmowa.
W pobliżu znajduje się także przepiękna, szeroka plaża, po której spacer jest prawdziwą przyjemnością. Tej zimy po raz pierwszy w życiu mamy okazję podziwiać zamarznięte przy brzegu morze, to naprawdę niesamowity widok. Dzisiaj na terenie rezerwatu zauważyliśmy również pierwsze bazie, będące zapowiedzią zbliżającej się wiosny.























