Tym razem na noc pod namiotem zatrzymaliśmy się w miejscowości Rožnov pod Radhoštěm. Będąc tak blisko, nie mogliśmy odmówić sobie wejścia na szczyt Radhošť (1129 m n.p.m.) w Beskidzie Morawsko-Śląskim. Wybraliśmy zielony szlak prowadzący z miejscowości Trojanovice, oddalonej zaledwie kilka kilometrów od naszego biwakowego miejsca. To bardzo popularna okolica ze względu na znajdującą się tam ścieżkę w koronach drzew – Stezka Valašska. Na szczęście nasz zielony szlak okazał się spokojny i wolny od tłumów. Trasa była urozmaicona i malownicza, choć momentami dość stroma – na 5 km pokonuje się aż 550 m przewyższenia. Po drodze zatrzymaliśmy się na kofolę i małe co nieco w hotelu Radegast, gdzie Namirek mógł przejść się po dostępnej ścieżce sensorycznej. A tuż przy szczycie czekała na nas kaplica pw. św. Cyryla i Metodego wraz z monumentalnymi rzeźbami obu świętych z lat 1896–1898, które od ponad wieku górują nad Radhoštěm.
Trasa: Trojanovice (zielony szlak) – Ráztoka – Vyhlídka (U Silnice) – Radhošť Hreben (rozc.) (niebieski szlak) – Hotel Radegast – Radhošť – powrót tą samą trasą
Dystans: około 10 km*
Czas przejścia: około 4 h*
Minimalne wzniesienie: 580 m
Maksymalne wzniesienie: 1129 m
*w obie strony
Trojanovice parking
Parking w Trojanovicach przy zielonym szlaku, którym byliśmy zainteresowani, dosłownie pękał w szwach. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że nie znajdziemy wolnego miejsca. Na szczęście pracownicy parkingu pokierowali nas i udało się zaparkować. Opłata wynosi 120 Kč, czyli około 20 zł.
Tuż obok parkingu znajduje się park linowy, sklepik z pamiątkami oraz dolna stacja z wypożyczalni hulajnóg. Podczas podejścia na Radhošť widzieliśmy turystów, którzy po wizycie na ścieżce w koronach drzew zjeżdżali asfaltową drogą właśnie na hulajnogach.

Dodam, że kilkaset metrów niżej dostępny jest jeszcze jeden płatny parking, gdzie wolnych miejsc było znacznie więcej. W razie potrzeby można zostawić samochód również tam.
Radhošť szlak zielony
Pierwsze 1,1 kilometra zielony szlak prowadzi asfaltem, początkowo wspólnie z niebieskim, który biegnie w stronę wyciągu i ścieżki w koronach drzew – Stezka Valašska. Nic więc dziwnego, że na tym krótkim odcinku jest tłoczno. Nie ma jednak powodu do obaw – po 350 metrach zielony szlak odbija w prawo i od razu robi się spokojniej. Rozpoczyna się tu dość strome podejście asfaltem. Po drodze mijali nas tylko pojedynczy rowerzyści i osoby na hulajnogach. Widoki cieszyły oko, choć upał nie sprzyjał wędrówce po nagrzanym asfalcie. Na szczęście z każdym krokiem w górę przybywało drzew, a wraz z nimi upragnionego cienia.

Vyhlídka (U Silnice)
1,1 km – Doszliśmy do miejsca oznaczonego tabliczką z napisem „Vyhlídka (U Silnice)”, położonego na wysokości 650 m n.p.m. Znajduje się tu leśna kapliczka z ławeczką. To właśnie w tym miejscu, z asfaltowej drogi, skręciliśmy w prawo i weszliśmy na stromą, pnącą się w górę ścieżkę leśną. Według drogowskazu do grzbietu Radhošť pozostało stąd 3 km, a według aplikacji Mapy.cz – do samego szczytu Radhošť 3,9 km.
Po pokonaniu kilkudziesięciu metrów przecięliśmy drogę asfaltową i weszliśmy na szeroką drogę leśną, gdzie skręciliśmy w prawo i dalej podążaliśmy zielonym szlakiem. Z każdym krokiem droga wznosiła się coraz wyżej. Przez chwilę szliśmy wzdłuż zbocza, a następnie ponownie weszliśmy w las.
1,9 km – Leśna droga wyprowadziła nas z gęstwiny drzew i nagle otworzył się widok na wyciąg oraz ścieżkę w koronach drzew – Stezka Valašska. Ścieżka, którą szliśmy, była tu wąska i momentami kamienista. Po chwili zielony szlak ponownie wprowadził nas w las, gdzie ścieżka pięła się w górę.
Po wejściu na leśną ścieżkę szliśmy łagodnie w górę, a po chwili szlak skręcił w lewo i nadal prowadził nas pod górę. Na tym odcinku trasy nie brakowało kamieni, skał ani korzeni.
Dalej kontynuowaliśmy wędrówkę wąską, kamienistą ścieżką leśną, która raz skręcała w prawo, raz w lewo. Cały czas pięliśmy się w górę szlaku.
2,6 km – Zielony szlak skręcił w prawo i wyprowadził nas na polanę, gdzie powinniśmy odbić w wąską, leśną ścieżkę. Zdecydowaliśmy się jednak kontynuować wędrówkę w górę polany, podążając wydeptaną przez turystów trasą. Z tego miejsca także rozciągają się piękne widoki w kierunku wyciągu i ścieżki w koronach drzew – Stezka Valaška.
2,8 km – Po pokonaniu podejścia wyszliśmy na polanę, gdzie przecięliśmy inną leśną drogę, a następnie weszliśmy w bukowy las. Szliśmy w górę szlaku, który był wygodny, choć miejscami kamienisty. Wśród drzew panował przyjemny półmrok.
Narodowy Rezerwat Przyrody Radhošť
3,1 km – Dotarliśmy do tabliczki informującej, że wchodzimy na teren Narodowego Rezerwatu Przyrody Radhošť. Na jego obszar nie wolno wjeżdżać rowerem ani schodzić z wyznaczonych ścieżek. Przed nami było kamieniste podejście przez las, a do szczytu Radhošť pozostały jeszcze niespełna dwa kilometry. Na tym fragmencie zielonego szlaku kamienie i korzenie przypominały, że jesteśmy w prawdziwym, dzikim lesie.
Radhošť – Hreben (rozc.)
4 km – Z leśnej drogi wyszliśmy na szeroką, wygodną i dość ruchliwą trasę. Znajdowaliśmy się na wysokości 1080 m n.p.m. W tym miejscu dołączył do nas niebieski szlak prowadzący z okolic czeskiej ścieżki w koronach drzew – Stezka Valašska. Wielu turystów, korzystając z spaceru w chmurach, decyduje się przy okazji odwiedzić także Radhošť. Dlatego w sezonie na tym odcinku trzeba liczyć się ze zwiększonym natężeniem ruchu turystycznego.
Kierowaliśmy się szeroką trasą, a wzdłuż niej natrafiliśmy na drewniane ławeczki, idealne na odpoczynek. Oczywiście nie mogliśmy przejść obojętnie obok takiej okazji. Widoki były przepiękne, choć widoczność nie była najlepsza, a szczyty gór tonęły w mlecznej mgle. Wzdłuż trasy ustawione są także metalowe tabliczki ścieżki dydaktycznej.
Hotel Górski Radegast i ścieżka sensoryczna
4,6 km – Szeroka droga doprowadziła nas do dużego, drewnianego budynku, w którym mieści się Horský Hotel Radegast, położony na wysokości 1121 m n.p.m. Są tu dwa okienka, w których można zamówić coś do jedzenia i picia, a także kupić drobną pamiątkę. W środku znajduje się restauracja, a hotel oferuje również możliwość noclegu – łącznie 55 miejsc. My zdecydowaliśmy się na krótki odpoczynek przy hotelu i nie mogliśmy sobie odmówić kofoli, która w górach smakowała jeszcze lepiej niż w domu. Przy hotelu znajduje się także ścieżka sensoryczna, po której chodzi się wyłącznie boso. Drewniane bale umożliwiają masaż stóp, a wszystko to w pięknych okolicznościach przyrody. Dodatkowo dostępne są tu toalety typu TOI-TOI.
Po przyjemnym odpoczynku przy Hotelu Radegast ruszyliśmy w kierunku kaplicy. Do pokonania mieliśmy około 400 metrów. Szliśmy wygodną drogą, na której panował spokój, choć turystów nie brakowało. Tuż nad hotelem, na trasie prowadzącej do kaplicy, dostępne są kolejne toalety.
Radhošť szczyt
5 km – Naszym oczom ukazał się wykonany z brązu pomnik patronów Słowian, Cyryla i Metodego, powstały w latach 1896–1898, a tuż za rzeźbą wznosi się piękny budynek, w którym mieści się kaplica pw. św. Cyryla i Metodego. Drewniany budynek wyróżnia się dzwonnicą oraz pięknymi, kolorowymi witrażami w oknach. W oczy rzuca się również wysoki maszt telewizyjny, który – moim zdaniem – nieco zaburza klimat tego miejsca. Miejsce to jest chętnie odwiedzane przez pielgrzymów. W sezonie letnim kaplica jest otwarta i można do niej wejść.
Nie sposób nie wspomnieć o widokach – ze szczytu Radhošť i jego okolic rozciąga się naprawdę piękna panorama. Widać stąd między innymi Góry Hostyńsko-Wsetyńskie, Jaworniki, a dalej Tatry.
Pomnik świętych Cyryla i Metodego i Kaplica pw. Świętych Cyryla i Metodego zdjęcia
Radhošť tablica
Tablicy z oznaczeniem szczytu Radhošť (1129 m n.p.m.) wypatrujcie na placyku tuż przy wejściu do kaplicy. Rozciąga się stąd malowniczy widok na góry.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze na ławeczce z widokiem. Było ciepło, ale wiał przyjemny wiaterek – aż nie chciało się schodzić na parking. Miło byłoby móc wcisnąć przycisk pauza i zatrzymać tę chwilę. Dopiero podczas zejścia dostrzegliśmy, jak strome podejścia pokonaliśmy, idąc na Radhošť. Trzeba tu uważać – bywa ślisko i łatwo podjechać na kamieniach. Jeśli lubicie chodzić z kijami, zdecydowanie warto je zabrać.
Nie przegap relacji z naszej wycieczki na najwyższy szczyt Beskidu Morawsko-Śląskiego z dziećmi – sprawdź pod tym linkiem: Łysa Hora / Łysa Góra Czechy – szlak na najwyższy szczyt Beskidu Morawsko-Śląskiego z dziećmi
Rožnov pod Radhoštěm – nocleg pod namiotem na łące
Nasz ostatni biwak w Czechach był naprawdę wyjątkowy. Nocowaliśmy w sercu Beskidów, na łące w miejscowości Rožnov pod Radhoštěm, na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Beskidy (Chráněná krajinná oblast Beskydy). Właściciel łąki posiadał oczywiście odpowiednie pozwolenie na rozbicie namiotu w tym miejscu. To zdecydowanie było najbardziej dzikie otoczenie, w jakim mieliśmy okazję spać – rozległe łąki, sarny, wieczorem zapierający dech w piersiach zachód słońca, a nocą… dzikie zwierzęta spacerujące tuż obok naszego namiotu i ich głośne odgłosy przez całą noc. Niesamowite przeżycie!


































































