Witajcie, Kochani! Choć za oknami śniegu praktycznie już nie ma, mam dla Was propozycję wspaniałej, choć dość wymagającej wycieczki na Praszywkę Wielką, malowniczo położoną w Beskidzie Żywiecko-Kisuckim. Trasa, którą Wam przedstawię, zaczyna się w Rycerce Górnej przy zielonym szlaku bazowym na Przysłop Potócki, który również warto odwiedzić. Większa część trasy prowadzi w górę, a przejście jej w zimowych warunkach może przyprawić o zadyszkę – zwłaszcza że nie jest to często uczęszczana droga i przy śnieżnej zimie można napotkać nieprzetarte ścieżki. Mimo wszystko jest to punkt obowiązkowy dla osób chcących podziwiać przepiękne panoramy Beskidów, a przy odrobinie szczęścia również Tatry. Wycieczkę na Praszywkę Wielką zaplanowaliśmy na godziny popołudniowe ze względu na szkołę syna i naszą pracę, dzięki czemu udało nam się trafić na przepiękny jesienno-zimowy zachód słońca, który podziwialiśmy z polany szczytowej Praszywki Wielkiej.
Trasa: Rycerka Górna (poza szlakiem/szlak niebieski) – Praszywka Wielka – powrót tą samą trasą
Dystans: około 5,5 km*
Czas przejścia: około 2,5 h*
Minimalne wzniesienie: 647 m
Maksymalne wzniesienie: 1043 m
*w obie strony
Rycerka Górna parking
Samochód można zostawić na bezpłatnym parkingu tuż przy trasie, którą podążaliśmy na Praszywkę Wielką. Z tego parkingu korzystaliśmy również podczas wycieczki na Przysłop Potócki, zielonym szlakiem bazowym. Zimą, przy intensywnych opadach śniegu, warto mieć w bagażniku łopatę – podczas naszej późno listopadowej wycieczki zalegało na nim bardzo dużo śniegu.

Praszywka Wielka trasa z Rycerki Górnej
Z parkingu ruszyliśmy w górę zaśnieżoną, szeroką drogą leśną, którą maszerowaliśmy przez 400 metrów, było lekko pod górę. Po pokonaniu tego odcinka dotarliśmy do potoku. Po jego przekroczeniu droga wciąż nie była zbyt stroma; miejscami zalegało na niej wiele śliskich kamieni, a miejscami spływała nią woda. Na trasie byliśmy zupełnie sami, a zimowe widoki były zachwycające – zaśnieżone drzewa prezentowały się wręcz bajecznie.
0,7 km – Przecięliśmy przez potok, po czym rozpoczęliśmy podejście w górę leśną ścieżką, na której zalegały śliskie kamienie wychodzące spod białego puchu. Miejscami nie brakowało także błota.
0,8 km – Podejście złagodniało i skręciliśmy w lewo, podążając leśną ścieżką. Po chwili droga ponownie zaczęła piąć się w górę, momentami dość stromo. Najtrudniejsze podejście dopiero jednak przed nami.
1 km – Wyszliśmy na niewielką polanę, a następnie ponownie weszliśmy w las. Droga prowadziła w górę, a po jej powierzchni spływała woda, co sprawiało, że marsz w takich warunkach był dość trudny.
1,8 km – Znaleźliśmy się na przepięknie oświetlonej przez popołudniowe słońce polanie. Z jej okolic doskonale było widać szczyt Bendoszki Wielkiej wraz z krzyżem. Zaraz po wyjściu z lasu skręciliśmy w prawo, połączyliśmy się z niebieskim szlakiem turystycznym. Przed nami czekało teraz strome podejście przez las, mierzące około 900 metrów. Był to zdecydowanie najbardziej męczący odcinek drogi na Praszywkę Wielką, zwłaszcza że nikt inny tego dnia tędy nie szedł i trasa była nieprzetarta.
Praszywka Wielka
2,5 km – Strome podejście wyprowadziło nas na obszerną, zjawiskową polanę, z której rozpościerają się wspaniałe widoki zarówno na Beskidy, jak i na Tatry. To idealne miejsce do podziwiania zachodu słońca w górach – my mieliśmy to szczęście, że mogliśmy się nim rozkoszować we trójkę. Prawdę mówiąc, choć wcześniej słyszałam o Praszywce Wielkiej, nie zdawałam sobie sprawy, że to tak urokliwe miejsce. Tym bardziej że podczas wizyt na Bendoszce Wielkiej czy Przysłopie Potockim byliśmy od Praszywki Wielkiej naprawdę niedaleko i nieraz zastanawialiśmy się, czy nie podejść na szczyt, ostatecznie z tego pomysłu rezygnując.
Praszywka Wielka położona jest na wysokości 1043 m n.p.m. w Grupie Wielkiej Raczy i zaliczana jest do Beskidu Żywiecko-Kisuckiego. Ogromnie się cieszę, że trafiliśmy tu właśnie tego dnia i mieliśmy tak dobre warunki widoczności. Wycieczkę na Praszywkę Wielką zdecydowanie warto planować na ładną pogodę, aby w pełni nacieszyć się tymi cudownymi panoramami.
Praszywka Wielka zdjęcia
Zejście na parking poszło nam bardzo sprawnie, choć miejscami było naprawdę ślisko. Schodząc z Praszywki Wielkiej, spotkaliśmy pierwszych tego dnia turystów zmierzających w stronę szczytu. Okazało się, że jest to miejsce nie tylko wyjątkowo widokowe, ale też niezwykle kameralne.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic












































