W dzisiejszym wpisie zabieram Was na jesienną wycieczkę po Beskidzie Małym, a dokładniej na szczyt Leskowiec oraz do Schroniska na Leskowcu. Tym razem wyruszyliśmy w tygodniu, bez syna, który był na szkolnej wycieczce – również w Beskidach. Na Leskowiec wybraliśmy najkrótszy szlak z Rzyk, oznaczony kolorem czarnym. Na całą wycieczkę, wraz z dojazdami, przeznaczyliśmy około 5 godzin i na szczęście wszystko udało się idealnie zrealizować. Zdążyliśmy posiedzieć zarówno na samym szczycie, jak i w schronisku, nie wspominając o zdjęciach, których (jak zawsze) zrobiłam całkiem sporo. Trasa na Leskowiec z Rzyk wydaje się być popularna, mimo dnia roboczego i dość wczesnej godziny spotkaliśmy całkiem sporo turystów. Mogę sobie tylko wyobrazić, co dzieje się tu w weekendy. Czarny szlak jest dość stromy, ale widoki z Leskowca, jak i z okolic Schroniska na Leskowcu, w pełni wynagradzają włożony wysiłek. Podczas wędrówki dokuczał dość silny wiatr, który nie oszczędzał kolorowych, jesiennych liści, tworząc na trasie szeleszczący dywan. Dodam, że podczas wycieczki na Leskowiec odkryliśmy kolejną beskidzką ławeczkę.
Trasa: Rzyki (czarny szlak) – skrzyżowanie przy Szlaku Białych Serc – Leskowiec – Schronisko na Leskowcu – powrót tą samą trasą
Dystans: około 5 km*
Czas przejścia: około 2 h*
Minimalne wzniesienie: 524 m
Maksymalne wzniesienie: 922 m
*w obie strony
Leskowiec – Rzyki parking
Samochód zaparkowaliśmy na prywatnym parkingu przy czarnym szlaku prowadzącym na Leskowiec. Opłata za postój wynosiła 10 zł w dni powszednie (od poniedziałku do soboty) oraz 15 zł w niedziele i święta.
Warto dodać, że kilka metrów wyżej znajduje się parking udostępniony przez Nadleśnictwo Andrychów, z którego można korzystać bezpłatnie w dni ustawowo wolne od pracy.

Z parkingu ruszyliśmy szeroką drogą w górę. Po chwili dotarliśmy do wspomnianego wcześniej parkingu udostępnionego przez Nadleśnictwo Andrychów. Przy nim skręciliśmy w lewo i weszliśmy na leśną ścieżkę, która od tego momentu aż do przełęczy stromo wspinała się pod górę. Na czarnym szlaku miejscami jest sporo kamieni i wystających korzeni, dlatego warto założyć wygodne, stabilne buty górskie. Dodatkowo w dniu naszej wycieczki szlak pokrywała gruba warstwa opadłych liści. Osobom lubiącym wędrować z kijkami na pewno się one tutaj przydadzą.
Skrzyżowanie przy Szlaku Białych Serc
0,7 km – Czarny szlak skręca w lewo, ścieżka łagodnieje, a po krótkim czasie docieramy do Skrzyżowania przy Szlaku Białych Serc (708 m n.p.m.). W tym miejscu czarny szlak odbija w prawo i ponownie zaczyna wznosić się ku górze. Na tym odcinku trasa prowadzi raz szeroką drogą leśną, a raz wąską, malowniczą ścieżką. Jesienne słońce cudownie przebijało się przez korony drzew, podkreślając złociste odcienie bukowych liści.
Co wybrać najpierw – szczyt Leskowca czy Schronisko na Leskowcu?
1,8 km – Strome podejście przez las doprowadziło nas do Przełęczy Władysława Midowicza. Skorzystaliśmy tutaj z szerokiej drogi, z której mogliśmy podziwiać pierwsze górskie panoramy. W tym miejscu trzeba podjąć decyzję, czy najpierw kierować się na szczyt Leskowca, czy do schroniska. Zatrzymałam się tu na dłużej, żeby zrobić kilka zdjęć – nie mogłam się powstrzymać, więc przekręciłam obiektyw i uchwyciłam też kilka zbliżeń.
Wybierając drogę w prawo, dotrzecie na szczyt Leskowca (my, ze względu na dość wczesną porę, właśnie tam skierowaliśmy się w pierwszej kolejności.), natomiast ścieżka w lewo prowadzi bezpośrednio do Schroniska na Leskowcu.
Do szczytu Leskowca pozostało nam jeszcze około 500 metrów. Ten odcinek trasy okazał się wyjątkowo łagodny – szeroka, wygodna droga prowadziła przez piękny las, a promienie jesiennego słońca cudownie przebijały się między drzewami, tworząc cudowny klimat.
Leskowiec szczyt
2,3 km – Naszym oczom ukazał się krzyż, maszt z flagą Polski, drewniana wiata z ławeczkami – idealne miejsce, by na chwilę schronić się przed silnym wiatrem , a także tablica z opisem panoramy rozciągającej się ze szczytu Leskowca i beskidzka ławeczka. Przyznam szczerze, że nie miałam pojęcia, iż Leskowiec również doczekał się swojej ławeczki, ta niespodzianka bardzo mnie ucieszyła! Niestety, ciężko było o jej zdjęcie, bo przez dłuższy czas była zajęta. Na szczycie znajduje się także tablica z drogowskazami oraz tabliczka oznaczająca wierzchołek Leskowca. Dodam także, że przez szczyt przebiega Mały Szlak Beskidzki, oznaczony kolorem czerwonym. Widoki stąd naprawdę zachwycają – panorama obejmuje Beskid Makowski, Beskid Wyspowy, Gorce, Beskid Żywiecki, a przy dobrej pogodzie widać nawet Tatry. Nam również udało się dostrzec w oddali ich ośnieżone szczyty. Było tak pięknie i spokojnie, że trudno było się zebrać w dalszą drogę do schroniska – można by tu siedzieć godzinami, chłonąc tę cudowną beskidzką przestrzeń.
Leskowiec – beskidzka ławeczka
Po dłuższej chwili odpoczynku zawróciliśmy i ruszyliśmy w stronę schroniska, oddalonego od szczytu Leskowca o około 800 metrów. Droga była bardzo przyjemna, typowo spacerowa, a na szlaku pojawiało się coraz więcej turystów.
Schronisko na Leskowcu
3,1 km – Szeroka i wygodna droga doprowadziła nas pod sam budynek Schroniska na Leskowcu. Nie spodziewałam się, że jest ono położone w tak urokliwym miejscu, jestem oczarowana do teraz. Przed schroniskiem znajduje się doskonały punkt widokowy na beskidzkie panoramy, które w jesiennym słońcu wyglądały przepięknie. Można tu usiąść na ławeczce czy krzesełku i po prostu rozkoszować się chwilą. Początkowo turystów było niewielu, jednak gdy wyszliśmy ze środka, dotarły dwie wycieczki szkolne. Od razu pomyślałam o naszym synku, który pewnie w tym samym czasie piekł kiełbaskę z kolegami z klasy w Chacie na Groniu w Beskidzie Śląskim.
W schronisku spędziliśmy chwilę w kameralnej atmosferze. Budynek jest przestronny i oferuje sporo miejsc do siedzenia. Można tu poczuć klimat prawdziwego, górskiego schroniska – bez zbędnego przepychu. Takich miejsc jest niestety coraz mniej, a szkoda. Zamówiliśmy kawę z mlekiem, a mimo przedpołudnia ja skusiłam się na fasolkę po bretońsku, a mąż na bigos. Jedzenie było świeże i bardzo smaczne, a ceny naprawdę przystępne. Warto tylko pamiętać, że w schronisku obowiązuje płatność gotówką – nie ma możliwości zapłaty kartą.
Schronisko na Leskowcu pieczątka
Pieczątki znajdziecie w schronisku, przy okienku, w którym składa się zamówienia. Ja, jak zawsze, obowiązkowo kupiłam widokówkę z Leskowca – od kilku lat zbieram kartki z miejsc, które odwiedzamy. Na widokówce również odbiłam pieczątki. W schronisku można zakupić przewodnik turystyczny „Mały Szlak Beskidzki” wydawnictwa Compass, w którym znajdują się dwie moje fotografie.
Panoramy z okolic Schroniska na Leskowcu
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic










































