Dzisiaj wybraliśmy się na wycieczkę wzdłuż Półwyspu Helskiego. Wyruszyliśmy z Helu, w którym mieszkamy podczas naszego zimowego urlopu na Mierzei Helskiej. Odwiedziliśmy Juratę, Jastarnię, a także nie mogło zabraknąć wizyty w Chałupach. Wszystkie te miejsca zimą są niezwykle spokojne i pozbawione tłumów turystów. Molo w Juracie mieliśmy praktycznie tylko dla siebie, podobnie jak wieżę widokową w Juracie, na którą zabiorę Was w tym wpisie. Punkt widokowy jest dostępny przez cały rok, przez całą dobę i bezpłatnie.
Dojście do wieży z parkingu zajmuje dosłownie kilka minut. Aby dostać się na górę, trzeba pokonać kilkadziesiąt metalowych schodów, które zimą są bardzo śliskie. Dzisiaj były solidnie oblodzone i pokryte śniegiem. Latem wejście na górę jest zdecydowanie łatwiejsze i bezpieczniejsze. Na sam taras widokowy prowadzi 45 metalowych stopni, które na szczęście nie były śliskie ani pokryte śniegiem.
Widok z wieży widokowej w Juracie obejmuje głównie Morze Bałtyckie oraz okoliczne lasy. Przydatny okazał się obiektyw z większym zoomem, który pozwala wykonać bardziej efektowne zdjęcia. Niestety konstrukcja wieży widokowej jest mocno pobazgrana. Przy wieży ustawiono również kilka drewnianych ławek.
Wieża widokowa w Juracie – parking
Z Helu do Juraty mieliśmy zaledwie 10 km samochodem.
Samochód zostawiliśmy na niewielkim parkingu przy ulicy Świętopełka w Juracie, mieszczącym zaledwie trzy samochody osobowe. Poza sezonem parking ten jest bezpłatny, podobnie jak większość parkingów w Juracie zimą.
Dokładne współrzędne GPS opisanego parkingu znajdziecie poniżej.

Wieża widokowa w Juracie – trasa
Wieża widokowa w Juracie – współrzędne GPS
54.68295, 18.71950
Wieża widokowa w Juracie – zdjęcia
Większość miejsc, które odwiedziliśmy i które odwiedzimy na Półwyspie Helskim, opiszę zapewne po powrocie do domu. Teraz czas planować jutrzejsze wojaże. Muszę przyznać, że spełniło się moje marzenie – w końcu udało nam się trafić na prawdziwą zimę nad Morzem Bałtyckim.

















