Nasza ostatnia wiosenna wycieczka była niezwykle udana. Wybraliśmy się do czeskiej miejscowości Řeka, którą znaliśmy już z wcześniejszej wyprawy na Ropičkę. Tym razem ruszyliśmy w przeciwnym kierunku – na Javorový vrch, odwiedzając po drodze schronisko Turistická chata Javorový vrch. Udało nam się zrobić bardzo atrakcyjną pętlę. Cała trasa liczyła ponad 14 km, a suma podejść wyniosła około 580 metrów. Początkowy odcinek prowadził łagodnie pod górę po wygodnej nawierzchni, natomiast dalsza część szlaku na Javorový to już w większości stroma wspinaczka przez las. Do samego schroniska dochodzi się jednak dość łagodnie, a zejście zielonym szlakiem na parking okazało się znacznie łatwiejsze niż byłby powrót tą samą trasą – wybór tej opcji był strzałem w dziesiątkę. Podejście na Javorový dało nam w kość, głównie ze względu na dużą ilość miękkiego śniegu. Zapadaliśmy się niemal przy każdym kroku, a śnieg dostawał się do butów – zdecydowanie zabrakło nam stuptutów.
Trasa: Řeka (szlak zielony) – Gutské sedlo (szlak żółty) – Pod Javorovým – Javorový (szlak niebieski) – Pod Malým Javorovým – Malý Javorový – Turistická chata Javorový vrch (szlak zielony) – Pramen Dobrá Voda – Gutské sedlo – Řeka
Dystans: 14,3 km
Czas trwania: ok. 5 h
Minimalne wzniesienie: 452 m
Maksymalne wzniesienie: 1032 m
Rzeka (Řeka) – Jaworowy parking
Początkowo planowaliśmy zostawić samochód na tym samym parkingu, z którego korzystaliśmy podczas wycieczki na Ropičkę, jednak był całkowicie zapełniony – ani jednego wolnego miejsca. Podaję jednak jego współrzędne GPS: 49.628249, 18.574593 – przydadzą się, jeśli ktoś chciałby tam zaparkować w przyszłości.
Ostatecznie zawróciliśmy i zatrzymaliśmy się na dużym, bezpłatnym parkingu przy cmentarzu. Tu wolnych miejsc nie brakowało, więc mogliśmy spokojnie rozpocząć naszą wycieczkę na Jaworowy Wierch.

Rzeka (Řeka) szlak zielony
Z parkingu przeszliśmy na drugą stronę ulicy i skierowaliśmy się w lewo, w górę drogi. Jest wygodny chodnik, nie trzeba iść poboczem. Po około 600 metrach dotarliśmy do słupa z drogowskazami oraz tabliczki „Řeka 475 m”. Z tego miejsca, zgodnie z oznaczeniami, do schroniska na Małym Jaworowym mieliśmy jeszcze 6,5 km.
Przy drogowskazie skręciliśmy ponownie w lewo, a po chwili przeszliśmy przez niewielki mostek nad potokiem Ropiczanka. Następnie podążaliśmy szeroką, asfaltową drogą prowadzącą wśród zabudowań. Trasa była łatwa i przyjemna, miejscami tylko delikatnie wznosiła się pod górę.
1,1 km – minęliśmy nowe budynki apartamentów, a droga się rozwidliła. Szlak zielony poprowadził nas w prawo. Trasa nadal była szeroka i asfaltowa, a zarówno ruch pieszy, jak i samochodowy był znikomy. Wciąż mijaliśmy domy oraz domki letniskowe. Po drodze natrafiliśmy także na słup z tabliczką „Hospoda Autoškola 494 m n.p.m.”. Drogowskaz zielonego szlaku wskazywał stąd 5,8 km do schroniska – Turistická chata Javorový vrch.
Następnie doszliśmy do znaku zakazu wjazdu dla samochodów i motocykli. Asfaltowa droga zaczęła piąć się pod górę, wijąc się raz w prawo, raz w lewo. Po drodze minęliśmy szlaban oraz widokową polanę, na której stał dom… miejsce do życia wręcz idealne.
Gutské sedlo – szlak żółty
2,5 km – dotarliśmy do rozwidlenia, na którym wybraliśmy drogę prowadzącą w prawo. W tym miejscu żegnaliśmy się powoli z asfaltem. Na szlaku towarzyszyły nam kolejne górskie widoki. Po około kilometrze wędrówki szeroką niewymagającą drogą doszliśmy do przełęczy – Gutské sedlo, położonej na wysokości 650 m n.p.m.
To właśnie tutaj krzyżują się szlaki: żółty, którym kontynuowaliśmy podejście na Jaworowy, oraz zielony, którym schodziliśmy ze szczytu. Zielony szlak odbija w tym miejscu w lewo, natomiast żółty – w prawo. Zgodnie z oznaczeniami, do szczytu Jaworowego (1032 m n.p.m.) mieliśmy jeszcze 3 km, a do schroniska na Małym Jaworowym – 4,5 km. Zrobiliśmy tu krótką przerwę, by złapać oddech przed stromym, długim podejściem przez las, które mieliśmy przed sobą. Żółty szlak piął się w górę przez kolejne 700-800 metrów. Szło się dość ciężko – jak już wspominałam, zapadaliśmy się w mokrym i miękkim śniegu.
4,2 km – szlak żółty skręcił w lewo i na moment mocno złagodniał. Ale już po około 50 metrach szlak skręcił w prawo i kontynuowaliśmy wspinaczkę przez las. Było naprawdę stromo.
4,5 km – strome podejście wyprowadziło nas na prostą ścieżkę, która dalej łagodnie prowadziła przez las. Na tym odcinku szlaku żółtego widać najwyższy szczyt Beskidu Morawsko-Śląskiego – Łysą Górę (Lysá Hora). W wielu miejscach pod śniegiem zalegały spore kałuże. Z każdym krokiem robiło się coraz stromiej.
5,5 km – szlak żółty skręcił w lewo i czekało nas kolejne strome podejście przez las. Był to ostatni tak wymagający odcinek żółtego szlaku i jednocześnie finałowe podejście na Jaworowy (1032 m n.p.m.).
Jaworowy (Javorový) w Beskidzie Morawsko-Śląskim
6 km – mozolne podejście przez las doprowadziło nas na szczyt Jaworowy (Wielki Jaworowy) o wysokości 1032 m n.p.m. Charakterystycznym punktem miejsca jest betonowy słup z nazwą szczytu i jego wysokością. Można tu wygodnie odpocząć przy stole. Sam szczyt nie jest zbyt widokowy – wysokie drzewa mocno ograniczają panoramy. Aby nacieszyć oczy wspaniałymi widokami na Beskidy i Tatry, warto kontynuować wędrówkę niebieskim szlakiem w kierunku Małego Jaworowego. Dystans do pokonania to około 1,5 km. My także tak zrobiliśmy i okazało się to najlepszą decyzją!
Przy szczycie trzeba było zachować ostrożność – kilka razy przejeżdżała tamtędy Horská služba ČR na skuterze śnieżnym, która ma swoją siedzibę przy schronisku na Małym Jaworowym.
Jaworowy (Javorový) zdjęcia
Jaworowy (Javorový) – Jaworowy schronisko (Turistická chata Javorový vrch) trasa
Po krótkim odpoczynku, przerobieniu stojącego tu bałwanka na śnieżnego zajączka, zrobieniu zdjęć i zjedzeniu przekąski ruszyliśmy w dalszą wędrówkę. Ze szczytu Jaworowego podążaliśmy niebieskim szlakiem w kierunku schroniska na Małym Jaworowym – dystans wynosił około 1,5 km. Trasa, początkowo prowadząca przez las, była tym razem prosta i niewymagająca dużego wysiłku. Szło się wygodniej niż dotychczas, ponieważ ratownicy górscy ubili śnieg skuterem śnieżnym, dzięki czemu nie zapadaliśmy się tak głęboko.
Punkt widokowy – Mały Jaworowy (Malý Javorový)
7,2 km – ścieżka wyprowadziła nas z lasu na rozległą, widokową polanę. Ten ostatni odcinek niebieskiego szlaku prowadzącego do schroniska okazał się jednak sporym wyzwaniem. Śnieg był ponownie niezwykle miękki (przez cały dzień mocno operowało słońce), a do tego wiał silny wiatr, co dodatkowo utrudniało marsz. Widoki wynagradzały jednak wszelkie trudy – nawet mokry śnieg wpadający do butów nie był większym problemem (choć to dobra lekcja, by następnym razem nie zapomnieć stuptutów 😉). Po drodze, po lewej stronie szlaku, natknęliśmy się na ławeczkę, z której można podziwiać rozległe panoramy w stronę Czech. W oczy rzucał się również nadajnik telewizyjny. Bez wątpienia to najpiękniejszy odcinek trasy do schroniska na Jaworowym. Błękitne niebo z delikatnymi, śnieżnymi obłokami idealnie współgrało z bielą śniegu i wiosenną zielenią miasteczek widocznych w dole. No i te drzewa budzące się po zimie do życia…
Doszliśmy do szerokiej drogi, przy której stał słup z tabliczką „Javorový (TUR.CH.) 946 m”. Do schroniska pozostało nam jeszcze pokonać podejście o długości może 100 metrów.
Jaworowy schronisko (Turistická chata Javorový vrch)
7,7 km – dotarliśmy do schroniska na Jaworowym (Turistická chata Javorový vrch), położonego na wysokości 946 m n.p.m. Budynek jest drewniano-murowany, sporych rozmiarów i bardzo ciekawy architektonicznie. Restauracja znajduje się na piętrze – prowadzą do niej schody z tyłu schroniska, a na górze jest niewielki taras, na którym można poczuć się (oczami wyobraźni) jak na wieży widokowej 😁 Historia tego miejsca sięga 1895 roku, kiedy obiekt został po raz pierwszy otwarty. To najstarsze schronisko w tej części Beskidów. Oczywiście zajrzeliśmy do środka, było sporo turystów, ale zupełnie nam to nie przeszkadzało. Miejsca jest dużo, ponieważ dostępnych jest kilka sal ze stolikami. Panowała świąteczna atmosfera, a parapety zdobiły wielkanocne stroiki. Spędziliśmy tu dłuższą chwilę – zanim wypiliśmy kawę i kofolę, a syn zjadł swoją obiado-kolację, trochę czasu minęło 😊 Na miejscu można kupić również pamiątki, ja oczywiście skusiłam się na widokówkę z Jaworowego oraz bransoletkę z naturalnymi kamieniami. To bardzo przyjazne i klimatyczne miejsce, w którym ma się wrażenie, jakby czas płynął wolniej. Można tutaj spokojnie dogadać się po polsku, a płatność kartą jest dostępna.
Schronisko oferuje także noclegi, dostępne są pokoje zarówno dwuosobowe jak i wieloosobowe. W okolicy działa kompleks narciarski z trasami dla początkujących i zaawansowanych, w pobliżu znajduje się górna stacja kolejki linowej z Oldrzychowic (Oldřichovice) oraz centrum paralotniowe. Nie brakuje tu również tras rowerowych.
Z Małego Jaworowego można podziwiać szczyty Beskidu Śląskiego i Beskidu Morawsko-Śląskiego, a przy odrobinie szczęścia także Tatry.
Jaworowy schronisko (Turistická chata Javorový vrch) pieczątka
Pieczątka jest dostępna w schronisku – znalazłam ją w kąciku przy drzwiach wejściowych. Oczywiście nie mogłam oprzeć się zakupowi kolejnej widokówki do mojej kolekcji, na której tradycyjnie przybiłam pieczątkę. Na stare lata usiądę w fotelu, sięgnę po albumy z kartkami i będę wspominać odwiedzone szczyty oraz wspólne chwile spędzone na szlakach z moim mężem i synkiem.
Zejście na parking – szlak zielony
Na parking w Řece zdecydowaliśmy się zejść inną trasą – zielonym szlakiem. To była bardzo dobra decyzja, ponieważ ten wariant okazał się znacznie bezpieczniejszy i mniej stromy. Na szlaku leżało kilka połamanych drzew. Po drodze mijaliśmy rezerwat przyrody Gustké peklo oraz źródło Pramen Dobrá Voda. Początkowo idzie się ścieżką, a później szerszą drogą. Po ponad 3 km dotarliśmy do przełęczy – Gutské sedlo. Od przełęczy droga na parking jest już Wam doskonale znana.
To kolejny szczyt odwiedzony przez nas w Beskidzie Morawsko-Śląskim – kolejny, na który zdecydowanie warto się wybrać. Jeśli szukasz innych szlaków w tym paśmie, zajrzyj koniecznie pod ten link: Beskid Morawsko-Śląski szlaki.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na Facebooku: Blog szlakowe.pl i na Instagramie: @greenmagpic





































































