W ostatni weekend odwiedziliśmy bardzo ciekawe i atrakcyjne miejsce w Beskidzie Morawsko-Śląskim – Chatę Prašivá. Trafiliśmy na słoneczny, zimowy dzień, jednak na szlaku występowały liczne oblodzenia, dlatego raczki były jak najbardziej wskazane. Sama trasa okazała się dość krótka – liczy około 2 km w jedną stronę, ale przez większą część prowadzi pod górę. Zauważyliśmy, że jest to bardzo popularny cel wycieczek wśród mieszkańców Czech. Po drodze mijaliśmy całe rodziny z dziećmi, a uwagę zwracała także spora liczba psów towarzyszących turystom. Już pod koniec wakacji planowaliśmy odwiedzić to miejsce, jednak po podjechaniu na parking zmieniliśmy plany ze względu na ogromne tłumy. Chata Prašivá położona jest w przepięknym miejscu i oferuje wspaniałe górskie widoki. Schronisko jest dość nietypowe, na jego szczycie znajduje się wieża widokowa.
To właśnie tutaj jadłam jedne z najlepszych knedli z borówkami, polanych masełkiem i posypanych cynamonem.
Trasa: Ligota Górna (Vyšní Lhoty) (szlak czerwony) – Schronisko Praszywa (Chata Prašivá) – powrót tą samą trasą
Dystans: około 4 km*
Czas trwania: około 1,5h*
Minimalne wzniesienie: 479 m
Maksymalne wzniesienie: 707 m
*w obie strony
Z Bielska-Białej kierowaliśmy się w stronę Cieszyna. Do parkingu przy czerwonym szlaku w Ligocie Górnej (Vyšní Lhoty) mieliśmy około 60 km, co zajęło nam nieco ponad godzinę jazdy (omijając płatny odcinek drogi).
Chata Prašivá – parking przy szlaku
Parking główny (bezpłatny)
- położony bezpośrednio przy szlaku
- w weekendy często zapełnia się już przed południem
- współrzędne GPS: 49.64509, 18.48169

Parking alternatywny (bezpłatny)
- oddalony około 300-400 metrów od parkingu głównego
- dobra opcja w przypadku braku wolnych miejsc przy szlaku
- współrzędne GPS: 49.6484, 18.48571

Chata Prašivá trasa
Ważne! Przed wycieczką do Chaty Prašivá upewnij się, że schronisko jest otwarte. Zgodnie z informacją zamieszczoną na jednej z tablic Chata Prašivá jest czynna w czwartki i piątki w godzinach 10:00–17:00 oraz w soboty, niedziele i święta od 9:00 do 17:00.
Z parkingu głównego ruszyliśmy w górę asfaltową drogą. Po 200 metrach, zgodnie z oznaczeniami na drzewach, skręciliśmy w lewo i rozpoczęliśmy podejście prowadzące między zabudowaniami. Jak się okazało, weszliśmy na teren Obszaru Chronionego Krajobrazu Beskidy, gdzie obowiązuje nakaz prowadzenia psów wyłącznie na smyczy.
Zgodnie z drogowskazem do celu czerwonym szlakiem mieliśmy do pokonania 2 km. Istnieje również możliwość wyboru dłuższej trasy przez Chatę Kotař (6 km, chata otwarta zwykle od piątku do niedzieli) – na szczyt Ropička (8 km), poniżej którego znajduje się Chata Ropiczka (Chata Ropička). Mieliśmy już okazję odwiedzić szczyt Ropička – relację z tej wycieczki znajdziecie pod tym linkiem: Chata Ropiczka (Chata Ropička) i szczyt Ropiczka (Ropička), Beskid Morawsko-Śląski
Po około 400 metrach minęliśmy ostatnie zabudowania i weszliśmy na szeroką leśną drogę, która ciągle prowadziła w górę. W dniu naszej wycieczki czerwony szlak był w wielu miejscach solidnie oblodzony.
0,8 km – czerwony szlak skręcił w prawo i zaczął stromo piąć się w górę. Podejście było dość długie i mierzyło około 200 metrów.
Chata Prašivá – punkt widokowy na czerwonym szlaku
1,2 km – po pokonaniu podejścia wyszliśmy na moment z lasu, a po chwili przed nami otworzyły się przepiękne widoki na okolicę oraz Beskid Morawsko-Śląski wraz z jego najwyższym szczytem – Łysą Horą. Więcej o tym szczycie przeczytasz w artykule pod adresem: Łysa Hora / Łysa Góra Czechy – szlak na najwyższy szczyt Beskidu Morawsko-Śląskiego z dziećmi
Następnie ponownie weszliśmy na leśną ścieżkę, która łagodnie wznosiła się ku górze. Ten odcinek był już znacznie przyjemniejszy, nie występowały tu tak uciążliwe oblodzenia. Bez wątpienia docierało tu także więcej słońca.
1,7 km – czerwony szlak skręcił z szerokiej leśnej drogi w lewo. Dalej ruszyliśmy w górę leśną ścieżką, która po kilku krokach ponownie zakręca w lewo, by po chwili wyprowadzić nas bezpośrednio pod Chatę Prašivá.
Chata Prašivá z wieżą widokową w Beskidzie Morawsko-Śląskim
Po przejściu nieco ponad 2 kilometrów dotarliśmy do budynku Chaty Prašivá, przy którym było naprawdę wielu turystów. Dzieci zjeżdżały na sankach z górki przy schronisku. Na zewnątrz dostępnych jest sporo miejsc do siedzenia, niektóre z nich są zadaszone. Sami jedliśmy zamówione knedle z borówkami na zewnątrz, ponieważ w środku nie było ani jednego wolnego stolika. Temperatury były lekko powyżej zera, więc na zewnątrz było całkiem przyjemnie. W przypadku dużej kolejki do schroniskowego bufetu można skusić się na kawę lub batonik z automatów dostępnych przy wejściu. Latte, choć niewielka, była naprawdę smaczna, a zamówione w środku knedle z borówkami zachwycały smakiem. Obsługa mimo dużej liczby turystów sprawnie realizowała zamówienia. Co istotne dla właścicieli czworonogów – do środka można wchodzić z pieskami. Przy chacie znajduje się także niewielki, drewniany plac zabaw.
Chata Prašivá położona jest w Paśmie Ropicy, na polanie podszczytowej Małej Praszywej. Według tabliczki przy schronisku jej wysokość wynosi 706 m n.p.m. Historia Chaty Prašivá sięga początku października 1921 roku, kiedy to została otwarta.
W schronisku istnieje możliwość noclegu w pokojach dwu- oraz wieloosobowych, jednak pokoje nie mają własnych łazienek. Budynek wyróżnia się na tle innych górskich schronisk, które dotychczas odwiedziliśmy, ponieważ na jego szczycie znajduje się wieża widokowa. Ubolewamy, że podczas naszej wycieczki była ona niedostępna dla turystów, otwarcie miało nastąpić dopiero przed zachodem słońca. Niestety nie mogliśmy sobie pozwolić na czekanie kilka godzin, więc wygląda na to, że w najbliższym czasie będziemy musieli tu wrócić. 😉
Chata Prašivá pieczątka
Pieczątkę znajdziecie tuż przy ladzie, przy której składa się zamówienia. Ja oczywiście wzbogaciłam swoją kolekcję widokówek z odwiedzanych miejsc o tę z Chaty Prašivá. Jak zawsze – na widokówce nie mogło zabraknąć pamiątkowej pieczątki.
Chata Prašivá zdjęcia
Kościół św. Antoniego z Padwy na Prašivej i punkt widokowy
Kierując się w stronę drewnianego budynku kościoła św. Antoniego z Padwy na Prašivej z 1640 r., położonego nieopodal Chaty Prašivá na tej samej polanie, po lewej stronie, poniżej historycznego kościoła, ustawiono kilka ławeczek. Rozpościera się stąd cudowna górska panorama – można usiąść i w pełni chłonąć te wspaniałe widoki.

Po raz kolejny Beskid Morawsko-Śląski urzekł nas swoim pięknem. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda nam się odkryć kolejne perły tego pasma. Nie mogę się już doczekać lata i naszych biwaków w Czechach, podczas których będziemy mieli więcej czasu na eksplorowanie szlaków.


























