Przez ostatnie lata nasz wakacyjny urlop spędzaliśmy nad polskim Bałtykiem. Zresztą w tym roku miało być podobnie. Jednak w ostatniej chwili spontanicznie zmieniliśmy plany i wybraliśmy się na Węgry – nad Balaton, największe jezioro tego kraju, a zarazem największy zbiornik wodny w Europie Środkowej. Jak się szybko okazało, był to dla nas strzał w dziesiątkę. Balaton idealnie połączył to, co lubimy najbardziej: zwiedzanie malowniczych miejsc i relaks nad wodą. Poranki spędzaliśmy aktywnie, odkrywając okoliczne atrakcje, a popołudnia – na plażowaniu i kąpielach. Uwielbiamy też eksplorować jeziora z poziomu pontonu lub deski SUP, co dodaje naszym wyjazdom wyjątkowego charakteru. Nasz jedenastoletni syn czuje się w wodzie jak ryba – mógłby pływać, pluskać się i wygłupiać godzinami.
Balaton oferuje mnóstwo plaż – większość z nich jest płatna, ale za to dobrze zagospodarowana. Często znajdują się tam atrakcje dla najmłodszych, takie jak zjeżdżalnie czy wodne place zabaw.
My szczególnie upodobaliśmy sobie jedną z bezpłatnych plaż, położoną w północno-wschodniej części Balatonfenyves. Dojeżdżaliśmy tam codziennie z Hévíz, w którym mieszkaliśmy podczas naszego pobytu – trasa wynosiła około 40 km w jedną stronę. Panorama wulkanicznych wzgórz otaczających Balaton, widoczna zarówno z plaży, jak i z jeziora, zachwycała i koiła duszę.
Plaża Csalogány w Balatonfenyves parking
Bezpłatny parking znajduje się bezpośrednio przy plaży Csalogány – dokładne współrzędne podaję poniżej. Parking jest dość obszerny, podczas całego naszego pobytu tylko raz – w weekend – mieliśmy trudność ze znalezieniem wolnego miejsca.

Plaża Csalogány w Balatonfenyves – co warto wiedzieć
Plaża Csalogány jest bezpłatna i ogólnodostępna. W ciągu tygodnia nie było tu tłumów, więc bez problemu mogliśmy rozłożyć się w pobliżu zejścia do jeziora. Warto jednak pamiętać, że nasz urlop przypadał na początek lipca – to jeszcze nie był pełen sezon. W weekend było nieco tłoczniej, ale zupełnie nam to nie przeszkadzało, ponieważ i tak większość czasu spędzaliśmy w wodzie.
Plaża oferuje trawiasty teren do wypoczynku. Przy samym brzegu znajdują się ławeczki. Dużym atutem jest to, że znaczna część terenu przy jeziorze jest zacieniona, co ma duże znaczenie w upalne, wakacyjne dni na Węgrzech.
Na miejscu dostępne są:
– bezpłatna toaleta,
– przebieralnia,
– wolnostojący prysznic wśród drzew, idealny do opłukania się przed lub po kąpieli,
– plac zabaw dla dzieci,
– boisko do siatkówki plażowej,
– możliwość gry w piłkę wodną.
Nie brakuje też gastronomii. To właśnie tutaj jedliśmy najlepsze langosze pod słońcem – ze śmietaną, serem i czosnkiem. Po prostu niebo w gębie! Co więcej, ceny są bardzo konkurencyjne. Przy budynkach gastronomicznych znajdują się stoliki z ławkami i parasolkami, gdzie można zjeść w cieniu. Można tu również kupić pamiątki oraz sprzęt wodny dla dzieci.
Plaża Csalogány to miejsce przyjazne rodzinom, ale nie można tu wprowadzać psów.
Na brzegu jeziora, na plaży Csalogány, znajduje się betonowy pas. Zejście do wody ułatwiają metalowe schodki. Dno jeziora jest mułowato-piaszczyste, a woda – przejrzysta, zwłaszcza gdy oddalimy się nieco od brzegu.
Dużym atutem, szczególnie dla rodzin planujących wakacje nad Balatonem z dziećmi, jest fakt, że woda jest płytka, a dno bardzo łagodnie się pogłębia. Co to oznacza w praktyce? Jest bezpiecznie, a woda jest po prostu ciepła! Jestem zmarzluchem i zwykle unikam kąpieli w jeziorach – wolę pływać po nich na pontonie czy desce SUP. Tym razem jednak spędzałam naprawdę dużo czasu bezpośrednio w wodzie, co mówi samo za siebie.
Dodam jeszcze, że w pobliżu plaży Csalogány (ok. 900 metrów) znajduje się stacja kolejowa oraz przystanek autobusowy, co czyni to miejsce jeszcze bardziej dostępnym.
















