Zimowy szlak na Pilsko z Przełęczy Glinne

Widok na zaśnieżone Tatry rozciągający się ze szczytu Pilsko, morze mgieł Droga do Przełęczy Glinne leżącej w Korbielowie była nam doskonale znana. Mieliśmy już okazję zdobywać Pilsko prowadzącym stąd szlakiem. Tyle, że w sierpniu – opis tutaj: szlak na Pilsko latem. Nie ukrywam, że obawialiśmy się warunków, które zastaniemy na miejscu. Staraliśmy się jednak nie zamartwiać na zapas.

Trasa: Przełęcz Glinne (szlak niebieski) – Las Suchowarski (rozwidlenie szlaków czerwony i niebieski) – Góra Pięciu Kopców – Pilsko – powrót tą samą trasą

Data: 6 luty 2019

Dystans: 12.00 km

Czas trwania: 4:41 h (z dzieckiem)

Minimalne wzniesienie: 841 m

Maksymalne wzniesienie: 1602 m

Parametry z aplikacji endomondo

Parking Przełęcz Glinne

Dojeżdżamy do Korbielowa. Przed samym przejściem granicznym skręcamy w lewo. Do dyspozycji mamy parking znajdujący się bezpośrednio przy pętli autobusowej PKS. O ile, w sezonie letnim jest tu naprawdę sporo miejsc parkingowych, to zimą trzeba być tu wyjątkowo wcześnie, aby się na jakieś załapać. Wszystko za sprawą śniegu, który zalega na parkingu. Odśnieżone były zaledwie 3 miejsca. Mieliśmy dużo szczęścia, ponieważ załapaliśmy się na jedno z nich, ostatnie zresztą.

Ważne! Od marca 2019 parking na Przełęczy Glinne jest płatny.

Cennik Parking Przełęcz Glinne

1 godzina – 2 zł

Do 5 godzin – 5 zł

Powyżej 5 godzin – 8 zł

Zasypany przez śnieg parking na Przełęczy Glinne, budka z pamiątkami Dziecko na parkingu na Przełęczy Glinne idące drogą, w tle czarny samochód i mężczyznaOkoło godziny 8:30 ruszyliśmy na szlak, na który dostaliśmy się przechodząc na drugą stronę ulicy. Biała tablica oznaczająca Przełęcz Glinne oraz drogowskaz opisujący szlak czerwonyOd razu wchodzimy w las. Ku naszemu zaskoczeniu warunki na szlaku – idealne (jak na zimę). Nawierzchnia zmrożona, na tyle, że śnieg cudnie skrzypiał nam pod butami. Widać, że szlak był w ostatnim czasie uczęszczany. Nie to co w Beskidzie Małym, w którym ostatnim czasie brodziliśmy w śniegu po kolana.Mężczyzna ciągnący na sankach dziecko, zaśnieżona dróżka leśnaMężczyzna ciągnący na sankach chłopca, droga leśnaNa szlaku mamy do pokonania kilka przeszkód w postaci połamanych drzew. Widać, że sporo z nich musiało się złamać pod naporem śniegu.dziecko z tatą przechodzące przez złamane na szlaku drzewoKierujemy się niebieskimi znakami, które prowadzą wraz z granicą Polsko – Słowacką. Z Przełęczy Glinne jest również możliwość dojścia czerwonymi znakami do Schroniska PTTK na Hali Miziowej. My tym razem odpuszczamy sobie wizytę w schronisku. Na szlaku, aż do samego Pilska nie spotkaliśmy żywej duszy. Spokoju panującego na szlaku nie da się ubrać w słowa. Ujęłabym to tak – RAJ! Ilość śniegu na szlaku jest imponująca. Zerkam na aplikację, a ta wskazuje 1.90 kilometra, mamy do pokonania dość strome podejście (przypominające tunel), którego długość wynosi koło 100 metrów, po przejściu którego przez 300 metrów maszerujemy wygodną, prostą, leśną dróżką. To tylko cisza przed burzą, bo przed nami kolejna górka, która znowu wymaga od nas większych nakładów energii.Dziecko idące z ojcem stromo w górę po zaśnieżonym terenie w lesieMężczyzna z dzieckiem idący po śniegu, załadowany plecak turystyczny Kobieta siedząca na krzesełku w środku lasu, w koło prawdziwa zima

dziecko z tatą idące szeroką dróżką leśną po śniegu3.20 km dochodzimy do rozwidlenia szlaków czerwonego, z naszym niebieskim. Jesteśmy na terenie Lasu Suchowarskiego. Drogowskaz informuje nas, że kierując się czerwonymi znakami w prawo, dotrzemy do wspomnianego powyżej schroniska na Hali Miziowej (czas przejścia to 45 minut). białe tabliczki - drogowskazy opisujące czerwony szlak na Halę Miziową My nadal trzymamy się niebieskich znaków i maszerujemy prosto na Górę Pięciu Kopców. Drogowskaz informuje nas, że przed nami jeszcze godzinka marszu na szczyt. Wydaje mi się, że zimą ten odcinek jest łatwiejszy do pokonania niż latem, ale za to czas przejścia nieco dłuższy. Teraz mamy pod stopami zmrożony, ubity śnieg, a w lecie mieliśmy kamienie, po których wcale nie idzie się lekko.Biała tabliczka w kształcie strzałki wisząca na drzewie opisująca niebieski szlak na Pilsko

Machający, uśmiechnięty mężczyzna, za którym idzie dziecko, leśna, zaśnieżona drogaNa niebie… pełne słońce. Uwielbiam takie warunki zimą. Nie ma nic lepszego, niż śnieg oświetlony promieniami słonecznymi. Decydujemy się na przerwę i na pierwszy w dniu dzisiejszym piknik. Jak to zimą, nie ma łatwo o miejscówkę. Na szczęście zabraliśmy łopatę, koc piknikowy i krzesełko rybackie. Zestaw idealny! Mężczyzna odgarniający śnieg czerwoną łopatą Cały czas pniemy się w górę. Jest dość stromo. Latem można posilić się na szlaku górskimi borówkami 🙂Zaśnieżona, leśna droga leśna4:30 kilometra, dochodzimy do śnieżnej, wyglądającej niemalże na pionową ściany. Pamiętamy to miejsce z lata i wspinaczkę po śliskich skałach. W dniu naszej wycieczki pomocne okazują się tu raki.Skacząca w śniegu kobieta, odwrócona tyłemOczywiście nie mogło zabraknąć przerwy na kilka zjazdów 😉 Grzechem byłoby nie wykorzystanie takiej górki. szczęśliwe dziecko zjeżdżające na jabłuszku z górkiKontynuujemy wspinaczkę 🙂Mężczyzna asekurujący dziecko wychodzące na czworaka pod zaśnieżoną góręPokonujemy wspomniane powyżej podejście i wychodzimy na polanę, na której latem nie brakuje borówek oraz kwiatów, zwanych wierzbówką kieprzycy (występująca również w Tatrach na Hali Gąsienicowej). Krajobraz zimą jest nieco inny 🙂 Otacza nas zachwycająca pustynia śnieżna… Naszym oczom po lewej stronie wyłaniają się zza drzew nieśmiało Tatry… Nawet nie śniliśmy o takich warunkach na szlaku na Pilsko 🙂 Zresztą zobaczcie sami…Drzewa iglaste zasypane przez śnieg, w tle morze mgieł oraz wynurzające się Tatry

Drzewa iglaste przykryte biały puchem, w oddali widoczne gęste chmury zza których wyłaniają się TatryDrzewa iglaste zasypane przez śnieg, w tle gęste chmury oraz tatrzańskie szczyty zaśnieżona droga na Pilsko, w tle drzewa iglaste oraz morze chmur z TatramiSzczęśliwa, trzyosobowa rodzina, w tym dziecko na tle Tatr w drodze na Pilsko zimą

Patrząc za siebie możemy podziwiać wynurzającą się zza chmur Babią Górę. Przeczytałam gdzieś ostatnio, że nasza Królowa Beskidów jest porównywana przez wielu ludzi do góry Fudżi. Jakby się tak przyjrzeć rzeczywiście widać podobieństwo 🙂Zaśnieżone drzewo iglaste, morze chmur zza których wyłania się wierzchołek najwyższego szczytu Beskidów - Babia GóraZielone gałęzie drzewa iglastego zasypane przez zmrożony śniegTurystka stojąca tyłem z kijkami trekingowymi w zaśnieżonym terenie, w tle morze mgieł oraz wierzchołek Babiej Góry Nie za bardzo wiadomo gdzie idzie szlak. Jest tyle śniegu, że oznakowanie szlaku jest niewidoczne, tyczek brak. Duża ilość śniegu, w tle Tatry Zacieniony śnieg, w tle chmury zza których wyłaniają się TatryKierujemy się przed siebie, na aplikacji mamy 5 kilometrów. Stawiamy nasze stopy na polskim Pilsku, a raczej na Górze Pięciu Kopców.Dziecko z tatą pokonuje strome, zaśnieżone podejście na szczyt Pilsko

Góra Pięciu Kopców – Pilsko 1535 m n.p.m.

Do właściwego szczytu mamy jeszcze 10 minut drogi. Będąc tu pierwszy raz można pomyśleć, że jesteśmy już na interesującym nas szczycie. Trzeba jednak podejść jeszcze kawałek. Naprawdę warto, ponieważ to z Pilska rozciąga się bogata panorama.Biała tablica oznaczająca szczyt Pilsko wisząca na żółtym słupie, opis niebieskiego i żółtego szlaku na innej białej tabliczceSyn miał sporo szczęścia, ponieważ na szczycie ktoś wybudował igloo. Było niemalże perfekcyjne. Oczywiście nasz Smyk bez wahania wpełznął do środka, a za Nim… mój kochany mąż.Igloo na szczycie Pilsko, w tle widoczne gęste chmury oraz tatrzańskie szczyty Zadowolone dziecko leżące w igloo na szczycie Pilsko Uśmiechnięte dziecko leżące w śnieżnym igloo Z Góry Pięciu Kopców możemy również rzucić okiem na Babią Górę.Zaśnieżone Pilsko w tle chmury oraz wierzchołek Babiej GóryPo około 10 minutach ruszamy dalej. Droga nie jest wymagająca. Latem prowadzi między kosodrzewiną, w okresie zimowym kosodrzewina jest ledwo widoczna spod śniegu.Turysta idący po zaśnieżonym terenie w kierunku szczytu Pilsko, w tle widoczny krzyż na Pilsku

Pilsko 1557 m n.p.m.

Pilsko zimą, zaśnieżone TatryPilsko położone jest 1557 m n.p.m. Ze szczytu zobaczymy Beskidy Zachodnie, słowackie szczyty, Orawę, wschodnie Sudety oraz Tatry. To nasz trzeci raz na Pilsku i dopiero teraz udało się nam zobaczyć Tatry w całej okazałości. To był jeden z piękniejszych wypadów na ten szczyt 🙂 Oczywiście na szczycie jest dość silny wiatr. Pilsko bez wątpienia kojarzy mi się z silnymi porywami wiatru… Spędzamy tu sporo czasu, rozkoszując się panoramą. Początkowo towarzyszy nam kilku turystów. Z czasem decydują się na zejście i znowu mamy cały szczyt dla siebie.Biała tablica z napisem Pilsko 1557 metrów wisząca na żółtym słupie, niebieskie niebo Szczyt Pilsko z widokiem na gęste chmury zza których w oddali widoczne są TatryNa niebie pełne słońce oświetlające morze mgieł i Tatry widoczne ze szczytu Pilsko Podskakująca kobieta z rozłożonymi rękami na szczycie zimowego Pilska, w tle morze mgiełTrzyosobowa rodzina na szczycie Pilska zimą, matka z ojcem trzymają za ręce dziecko i podnoszą do góry, w tle tatrzańskie szczyty Kobieta na zaśnieżonym Pilsku, radośnie biegnąca w stronę morza mgieł oraz TatrNa Pilsku stoi drewniany krzyż, a tuż obok niego ołtarz polowy. Jako ciekawostkę dodam, ze postawili go mieszkańcy wsi Mutne (Słowacja). Co roku, w lipcu odprawiane są tu msze. Prowadzi je proboszcz wsi Mutne.Ołtarz oraz krzyż na Pilsku, w koło zalega śniegBez wątpienia czuję się tu jak w raju, aż chciałoby się tu zostać jak najdłużej. Robię zdjęcie, za zdjęciem – nie mogąc się nadziwić jak tu jest pięknie… Po odpoczynku decydujemy się na powrót -tym samym zielonym szlakiem na Górę Pięciu Kopców, dalej kontynuujemy zejście do Przełęczy Glinne.Widok z zimowego Pilska na szczyty będące w chmurachJest stromo i ślisko. Syn korzysta oczywiście z uroków zimy i śmiga z zawrotną prędkością na sankach w dół 🙂 Frajda jest niesamowita, a górki naprawdę duże. Mężczyzna ciągnący na sankach dziecko w tle zaśnieżona Babia GóraŚnieżna ściana zza której widać słońce, dziecko zjeżdżające na sankach, mężczyzna schodzący za dzieckiemKobieta stojąca tyłem, patrząca na śnieżną ścianę zza której wychodzi słońcePo ośmiu godzinach wracamy na parking. Pełni wspomnień, naładowani pozytywną energią. Dla mnie Pilsko jest miejscem wyjątkowym… W końcu udało się nam trafić na idealne warunki pogodowe i mieliśmy okazję podziwiać Tatry. Na pewno łatwiej znaleźć tu ciszę i spokój niż na Królowej Beskidów – Babiej Górze. Kocham tu wracać… A ten wypad, widoki pozostaną w mojej pamięci na zawsze 💙

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na niedawno założonej stronie na Facebooku Blog szlakowe.pl 

Zapraszam również na Instagram: @greenmagpic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

[+] Zaazu Emoticons