Zachód słońca w Beskidach – Hala Jaworowa szlak

Hala Jaworowa tuż po zachodzie słońca, kolorowe nieboNiedziela, piękna pogoda – nogi aż się rwały na szlak. W pełni świadomi, że jest weekend i pewnie na taki pomysł jak my wpadły setki ludzi, zdecydowaliśmy się na wieczorne wyjście na Halę Jaworową z Białego Krzyża. Planując wycieczki w rejony Szczyrku (szczególnie w dni wolne) należy mieć na uwadze, że jest to miejscowość, którą przyciąga zarówno latem, jak i zimą tłumy turystów. My szliśmy z myślą złapania ostatniego tego lata zachodu słońca, które zachodzi w drugiej połowie września dość wcześnie, bo około godziny 18:40. Trzeba mieć jednak na uwadze, że równie szybko robi się ciemno. W naszym przypadku bardzo ciemno, ponieważ większość szlaku prowadzi przez las. Planując zachód słońca w górach należy zaopatrzyć się w mocną latarkę (może być czołowa) oraz ciepłe ubranie. Powiem Wam, że wyjście na zachód było strzałem w dziesiątkę. Korki jakie tworzyły się w stronę Bielska w Szczyrku sięgały kilku kilometrów. Nie chcę wiedzieć co się działo na szlakach w godzinach szczytu. Nie przepadamy za tłumami i unikamy takich zaludnionych miejsc w dni wolne od pracy. Szlak był nam doskonale znany. Pokonywaliśmy go zimą w drodze na Kotarz (szlak na Kotarz). Sama Hala Jaworowa oczarowała mnie już podczas pierwszej naszej wizyty w tym magicznym miejscu, kiedy to szliśmy na nią przy okazji zdobywania szczytu Kotarz z Brennej (szlak na Kotarz z Brennej).

Wracaj do miejsc, które kochasz…

Trasa: Przełęcz Salmopolska (szlak czerwony) – Biały Krzyż – Grabowa – Pod Kotarzem (szlak niebieski) – Hala Jaworowa (szlak niebieski) – Pod Kotarzem (szlak czerwony) – dalej powrót tą samą trasą

Data: 22 wrzesień 2018

Dystans:  około 8 km

Czas trwania: 2:00 (sam przemarsz, z dzieckiem)

Minimalne wzniesienie: 903 m

Maksymalne wzniesienie: 990 m

Parametry z aplikacji endomondo

Biały Krzyż – Parking

Kierujemy się drogą wojewódzką numer 942, która prowadzi do Wisły. Ruch w okolicach Białego Krzyża jest równie wzmożony jak w centrum Szczyrku. Szukamy wolnego miejsca na Przełęczy Salmopolskiej. Przełęcz Salmopolska położona jest 934 m n.p.m. Parking przy wyciągu jest płatny, jednak o tej porze nikt już nie kasuje przyjeżdżających za postój. My samochód parkujemy zawsze na bezpłatnym parkingu leśnym, który znajduje się w sąsiedztwie Regionalnego Zajazdu Biały Krzyż. Udaje się nam znaleźć na nim ostatnie, wolne miejsce. Zakładamy plecaki i ruszamy w poszukiwaniu przygód.

Z parkingu leśnego kierujemy się w stronę jezdni, którą przechodzimy. Idziemy kawałeczek asfaltem wzdłuż parkingu, patrząc na prawo widzimy wyciąg narciarski Biały Krzyż. Po czym, wchodzimy na szeroką utwardzoną dróżkę leśną, z której możemy podziwiać pobliskie szczyty. Mijamy ostatnie już zabudowania.widok z Przełęczy Salmopolskiej w kierunku wyciągu Biały Krzyż, widoczne pobliskie pasma górskie oraz domy

Biały Krzyż

Przez 700 metrów maszerujemy tą przyjemną dróżką, po czym  dochodzimy do Białego Krzyża położonego 940 m n.p.m. Niestety w dniu naszej wycieczki nie było tabliczki oznaczającej Biały Krzyż. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, abym użyła zdjęcia z naszego zimowego wypadu w te rejony. Żółta tabliczka wisząca na drzewie, oznaczająca szczyt Biały Krzyż położony 940 metrów nad poziomem morza

Od Białego Krzyża nadal idziemy przez las. Droga nadal jest prosta i przyjemna. Na tym odcinku spotykamy jeszcze pojedynczych turystów kierujących się w stronę parkingu.mężczyzna z dzieckiem wędrujący czerwonym szlakiem prowadzącym na Kotarz, piękny słoneczny dzień, las, promienie słoneczne przebijające się przez drzewaszeroka utwardzona dróżka na czerwonym szlaku prowadzącym na Kotarz, wkoło drzewa, słoneczny dzieńDochodzimy do drewnianego stolika z ławeczkami, przy którym można odpocząć. Nasz synuś mimo nie za dużego dystansu, który pokonaliśmy od parkingu – korzysta z tej możliwości 😉  Możemy podziwiać stąd najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne 1257 m n.p.m.  Polecam: Szlak na Skrzyczne z LipowejDrewniany stolik z ławkami na czerwonym szlaku prowadzącym z Białego Krzyża na Kotarz, zielono żółta trawa, w tle widoki górskie, błękitne niebouśmiechnięte dziecko odpoczywające przy drewnianym stole w pobliżu Białego Krzyża, drzewa, niebieskie nieboKilka minutek i ruszamy dalej przyjemną, szeroką drogą.babie lato

Grabowa

W dość zadowalającym tempie pokonujemy 1.50 km od parkingu i dochodzimy do szczytu Grabowa.żółta tabliczka oznaczająca szczyt Grabowa położony 905 m n.p.m. białe tabliczki opisujące czerwony szlak

Jest to miejsce odejścia czarnych znaków idących na Stary Groń, który również warto dopisać do miejsc wartych do odwiedzenia, ponieważ znajduje się na nim drewniana, wieża widokowa – mierząca 12 metrów. Oczywiście my zdarzyliśmy już złożyć wizytę na Starym Groniu w marcu (szlak na Stary Groń). Jeżeli ktoś kieruje się z Grabowej na Kotarz, to ma jeszcze przed sobą około 40 minut drogi. Nas to tym razem nie dotyczy, ponieważ naszym celem jest Hala Jaworowa, która wyłania się w oddali zza drzew. Szlak schodzi przez chwilę w dół.mężczyzna z dzieckiem maszerujący dróżką między drzewami, wysoką trawąwidoki na oświetlone przez słońce góry na czerwonym szlakiem w okolicach szczytu GrabowaDochodzimy do miejsca, w którym można odbić ze szlaku w lewo i udać się do Chaty Grabowa. biało czerwona strzałka na drzewie, odbicie czerwonego szlaku w lewo do Chaty Grabowa

Po chwili droga zaczyna się piąć w górę. Oczywiście przez cały ten czas maszerujemy leśną dróżką. Patrząc na prawo dostrzegamy ponownie najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne.uśmiechnięte dziecko, chłopiec na tle szczytu SkrzyczneMamy za sobą 3.30 km. Naszym oczom ukazuję się żółta tabliczka – Pod Kotarzem 928 m n.p.m.

Pod Kotarzem

żółta tabliczka oznaczająca miejsce POD KOTARZEM leżące 928 m n.p.m. białe tabliczki opisujące szlak czerwonyTo tutaj łączy się nasz czerwony szlak z wspomnianym powyżej niebieskim szlakiem idącym z Brennej Centrum. W oczy rzuca się reklama PIKNIK BAR KOTARZ. Z tego miejsca dojście do baru zajmuje zaledwie 5 minut. Szczerze mówiąc jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji zastać tego baru otwartego. Zawsze zaglądamy na Kotarz poza sezonem, kiedy to PIKNIK BAR KOTARZ jest zamknięty. W tym miejscu porzucamy czerwone znaki i kierujemy się niebieskimi. czerwona tablica reklamująca Piknik Bar Kotarz oddalony 5 minut od POD KOTARZEM, ciemna, leśna dróżkaSkręcamy w lewo i kierujemy się w dół niebieskimi znakami dość wąską, leśną dróżką. Jest to jeden z ciekawszych odcinków na tej trasie. Przechodzimy koło licznie tu występujących skał. Słońce jest na szczęście jeszcze dość wysoko. Jest to ostatni odcinek, który musimy pokonać, aby znaleźć się na Hali Jaworowej.mężczyzna z dzieckiem na leśnej, kamienisto, skalnej dróżcezadowolony mężczyzna z dzieckiem w lesie, słoneczny dzień, w tle drzewa, na szlaku korzenie drzew

Hala Jaworowa, Polana Kotarska

jesień na Hali Jaworowej, drzewa, żółta trawaMamy za sobą około 3.85 km i docieramy do jednej z piękniejszych hal w Beskidzie Śląskim. Hala Jaworowa leżąca 920 m n.p.m. Tym razem zastajemy to miejsce w całkiem innej odsłonie – nie w białym puchu, ani nie w zielonej szacie, ale w jesiennych barwach. Żółcąca się już trawa wygląda bajecznie. Do tego pełne słońce, które powoli zmienia już swój kolor i zaczyna szykować się do zachodu. Tym razem jesteśmy na samej górze hali. Decydujemy się przejść kawałek – idąc wzdłuż hali. W dole widać ruiny szałasów pasterskich. Podziwiamy pobliskie pasma górskie, które są oświetlone przez słońce. samotne drzewo na Hali Jaworowej, w oddali opuszczony szałas pasterski oraz góryjesienna Hala Jaworowa, żółta trawa, zakolorowane drzewastary szałas pasterski na Hali Jaworowej, wczesna jesień, żółcąca się trawa, widoki górskiesoczysto zielona trawa na Polanie Kotarskiej, w oddali pobliskie szczyty górskie, promienie słoneczneHala Jaworowa, pobliskie góry oświetlone przez promienie słonecznejesienne, suche liście na tle słońcaPolana Kotarska, pobliskie szczyty oświetlone przez promienie słonecznekobieta trzymająca za rękę dziecko, na Polanie Kotarskiej na tle zachodzącego słońca za góramiZnajdujemy idealną miejscówkę do podziwiania spektaklu zachodzącego słońca. Ustawiamy drewnianą ławeczkę, zjadamy kolację i cieszymy się chwilą 💛

Hala Jaworowa – zachód słońca

jesienny zachód słońca na Polanie Kotarskiej, krajobraz górski

rodzina siedząca na Hali Jaworowej, podziwiająca zachodzące słońce, chowające się za górami

słońce zachodzące za górami na Hali Jaworowej w Brennej, sucha trawa, jesienne barwykobieta na tle zachodzącego słońca oraz górzachód słońca w Beskidach na Hali Jaworowej, poamarańczowe niebo, żółta, jesienna trawamężczyzna z dzieckiem siedzący na Hali Jaworowej, w tle słońce chowające się za wierzchołkami gór

samotne drzewo na Polanie Kotarskiej oświtlone przez zachodzące słońce, w tle krajobrazy górskiePolana Kotarska tuż po zachodzie słońca, kolorowa łuna unosząca się nad górami, samotne drzewaHala Jaworowa tuż po zachodzie słońca, polana oraz drzewa, szczyty górskieSłońce zaszło, w momencie zrobiło się ciemno i chłodno – zerwał się wiaterek. Robimy kilka kroków, wchodzimy w ciemny las i decydujemy się wyjąć latarki.dziecko w lesie z latarką, późny wieczórmężczyzna z dzieckiem idący przez ciemny las, chłopiec oświetla drogę latarkąWraz z zajściem słońca zwierzęta zamieszkujące las budzą się do życia. Słyszymy dochodzące z dwóch stron lasu głośne ryki jeleni, ‚szczekanie’ lisów oraz cykanie świerszczy. Powiem Wam, że dla osób nieprzyzwyczajonych do wieczornych wędrówek po lesie  jest to nie lada przygoda, lekki dreszczyk emocji… Na chwilę wychodzimy z lasu i widzimy, że niebo jest jeszcze zakolorowane. zachód słońca w okolicach Białego Krzyża w Szczyrku, pomarańczowe niebo, drzewa oraz sucha trawaprzekwitnięte kwiaty na tle pomarańczowego niebaNa koniec chcę Wam polecić jeszcze jedno miejsce idealne do podziwiania zachodu słońca w Beskidach. Jest to miejsce do którego dotrzecie również z parkingu na Przełęczy Salmopolskiej.

Szlak na Malinowską Skałę z Białego Krzyża

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na niedawno założonej stronie na Facebooku Blog szlakowe.pl

Zapraszam również na Instagram: @greenmagpic

Z przyjemnością dodam, że jest to kolejny szczyt zdobyty w akcji: Zdobywamy Szczyty dla HospicjumLogo akcji Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum PIO w Pszczynie

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

[+] Zaazu Emoticons