Wielicki Staw szlak z Tatrzańskiej Polanki

Początkiem października wybraliśmy się w  Tatry Wysokie  na Słowacji. To był szalony, jednodniowy wyjazd 😍  Pobudka o 3:00 rano, pakowanie i w drogę. Pogoda od samego świtu zapowiadała się świetnie. Widoczność była niemalże idealna, a widoki, które towarzyszyły nam podczas podróży urozmaicały nam czas spędzony w samochodzie.  Z  Bielska – Białej   do słowackiej miejscowości  –  Tatrzańska Polanka pokonaliśmy około 180 km. Mimo, że obydwoje z mężem mieliśmy mieszane uczucia do tego miejsca, nasze obawy ani w procencie się nie spełniły. Baliśmy się tłumów – niepotrzebnie, baliśmy się, że jest to miejsce typowo komercyjne – nic z tych rzeczy. Podkreślę, że nie wiem jak wygląda tu sytuacja w sezonie letnim, ale jesienią nie ma się do czego doczepić.

Trasa: Tatrzańska Polanka (szlak zielony) – Wielicka Polana – Wielicki Staw – Wielicka Siklawa (wodospad) – Polana nad wodospadem Wielicka Siklawa – powrót tą samą trasą

Data: 5 październik 2018

Dystans: 14 km

Czas trwania: 6 h (am przemarsz z czteroletnim dzieckiem)

Minimalne wzniesienie: 1030 m

Maksymalne wzniesienie: 1851 m

Parametry z aplikacji endomondo

UWAGA

  • Szlak prowadzący nad wodospadWielicka Siklawa  jest zamknięty od  1 listopada do 30 czerwca. Można dojść jedynie do Śląskiego Domu oraz Wielickiego Stawu.
  • Przed wyjazdem wykup ubezpieczenie

Tatrzańska Polanka parking

Żółta tablica z napisem Tatrzańska Polanka 1005 m n.p.m.Dojeżdżamy do  Tatrzańskiej Polanki, która położona jest  1005 m n.p.m.  Z samochodu zauważamy interesujący nas zielony szlak. W oczy rzuca się nam  darmowy parking  z ostatnim, wolnym miejscem. Parkujemy w sąsiedztwie budynku mieszkalnego. Tatrzańska Polanka parking, na którym zaparkowane są samochody, budynek, jesienne drzewo Przechodzimy przez jezdnię i kierujemy się prosto asfaltową drogą. Po 300 metrach dochodzimy do parkingu, na którym mieliśmy w planach pozostawić nasz samochód. Na tym parkingu do dyspozycji turystów jest około 30, może 40 miejsc. Większość z nich w dniu naszej wycieczki jest wole. Całodniowy postój to koszt 6 euro. Póki co maszerujemy cały czas asfaltem.Droga asfaltowa, Tatrzańska Polanka leżąca w Tatrach Wysokich, widok na Tatry, błękitne nieboPo 800 m  zielone znaki  skręcają w lewo, kończy się asfalt, a zaczynają się kamienie. Mimo, że zapowiadali niskie temperatury, słońce od samego rana grzeje jak szalone. Zrzucamy zimowe kurtki i przepakowujemy plecaki.Mężczyzna z dzieckiem na kamienistym szlaku zielonym idącym z miejscowości - Tatrzańska PolankaPo 400 m (1.20 km) ponownie wychodzimy (dosłownie na chwilkę) na asfalt i skręcamy w lewo.Jesień w Tatrach WysokichWchodzimy na kamienistą, leśną dróżkę, która z każdym krokiem zaczyna się piąć coraz bardziej w górę. Momentami trzeba podnosić naprawdę wysoko nogi. W szczególności nasz czteroletni synek musi się nagimnastykować.Turysta z dzieckiem na kamienistym szlaku w Tatrach Wysokich

Cały czas idziemy wzdłuż potoku  Wielicka Woda. Jego szum urozmaica nam wędrówkę. Słonko świeci, potoczek szumi, ptaki śpiewają – żyć nie umierać 😎  W lesie nie brakuje ostatnich w tym roku grzybów. las, jesień, grzybCały czas idziemy stromo w górę po kamienistej nawierzchni z której utworzone jest coś na wzór schodów. Na szlaku mijają nas pojedynczy turyści, nie ma tłumów, do których przyzwyczailiśmy się na  zakopiańskich szlakachTurystka pokonująca kamienne schody na tatrzańskim szlaku idącym przez las

Wielicki Most

2.60 km dochodzimy do drogowskazu, który informuje nas, że jesteśmy na  Wielickim Moście położonym na wysokości 1304 m n.p.m., a do  Wielickiego Stawu  powinniśmy dotrzeć za godzinę. Jako ciekawostkę dodam, że przebiega tu również trasa rowerowa  (asfaltowa) prowadząca pod sam  Wielicki Staw.  Oczywiście można wybrać również tę opcję zamiast marszu lasem, ale podobno jest to mniej atrakcyjna trasa, a do tego nieco dłuższa. Osobiście nie przepadam za asfaltem na szlakach, dlatego tej opcji w ogóle nie braliśmy pod uwagę. Znajduje się tu wiata ze stolikiem i ławeczkami. Decydujemy się na krótką przerwę, aby uzupełnić zapotrzebowanie kaloryczne 😅  Wcinamy ciasto domowej roboty, po czym ruszamy dalej.Żółta tablica z napisem Wielicki Most położony 1304 m n.p.m.Skręcamy w prawo, wracamy na kamienistą, leśną dróżkę, która momentami jest dość wąska. Na szlaku nie brakuje również licznych skał.Turysta z dzieckiem na kamienistym szlakuAplikacja wskazuje, że od parkingu przeszliśmy niespełna 3 km (2.95 km), na naszej drodze pojawia się pierwszy, drewniany mostek. Widać, że był stawiany nie tak dawno temu. Mimo, że zaledwie 350 m niżej odpoczywaliśmy, nasz synuś zarządza przystanek na żądanie. W końcu przydałoby się powrzucać trochę kamieni do potoku. Dzielnie sobie  radzi na szlaku – jakbyśmy mogli Mu odmówić…Uśmiechnięty mały turysta - dziecko odpoczywające na drewnianym moście w drodze na Wielicki StawDziecko idące po drewnianym moście w Tatrach Wysokich na Słowacji, w oddali widoczne tatrzańskie szczyty

Potok w Dolinie WielickiejPo chwili ruszamy dalej. Droga bez zmian kamienista, momentami mocnej pnąca się w górę. Z podziwem patrzymy na otaczającą nas przyrodę… Roślinki, śniegIdziemy kawałek i pokonujemy kolejny drewniany mostek. Oczywiście, obowiązkowo kilka kamieni ląduje w potoku 😅 Uśmiechnięty mężczyzna z dzieckiem, drewniany most w Dolinie WielickiejRuszamy dalej, leśną drogą. Po chwili szlak odbija w lewo. Na naszej drodze pojawia się już ostatni most, na który nie dociera za dużo słońca. Jego powierzchnia jest śliska od resztek śniegu. Drewniany most, lasSłońce odbijające się od topniejącego na drewnianej barierce loduMężczyzna na drewnianym moście w Dolinie Wielickiej Nasz synuś miał okazję pobawić się po raz drugi tej jesienni śniegiem. Tydzień wcześniej byliśmy na   Babiej Górze, na szlaku również zdarzały się wysepki z zalegającym śniegiem. Zadowolone dziecko bawiące się w śniegu, las w Wielickiej DoliniePonownie odbijamy w lewo i do pokonania mamy dość strome, ale krótkie podejście.Turysta z dzieckiem wędrujący skalnym szlakiem, lasDla odmiany poruszamy się wśród kosodrzewiny, która będzie nam towarzyszyć już do samego  Wielickiego Stawu.Kosodrzewina na tle skalnych, tatrzańskich szczytówTurysta z dzieckiem na kamienistym szlaku w Tatrach Wysokich

Kobieta podziwiająca tatrzańskie szczyty widoczne ze szlaku na Wielicki Staw, niebieskie niebo

Wyżnia Wielicka Polana

Żółta tablica z napisem Wyżnia Wielicka Polana 1562 m n.p.m.4:70 km wchodzimy na urokliwą polanę, noszącą nazwę  Wyżnia Wielicka Polana, która położona jest  1562 m n.p.m.  Jest to  miejsce łączenia się szlaków  (naszego   zielonego  oraz   czerwonego). Rozciągają się stąd imponujące widoki. W oddali widać również  Hotel Górski – Śląski Dom. Polana porośnięta jest kosodrzewiną. Można odpocząć na ławeczce, bądź tak jak my na kocu. Przez polanę raz do czasu przewijają się jacyś turyści. Panuje tu cisza i spokój. My robimy w takich urokliwych miejscach zawsze przerwę, aby nacieszyć oczy jak największą ilością  tatrzańskich widokówWyżnia Wielicka Polana, widok na TatrySkalna ściana w Tatrach Wysokich, kosodrzewina, błękitne nieboDziecko siedzące na skale - Wyżnia Wielicka Polana, wkoło TatryKobieta stojąca na skale, patrząca na Tatry - Wyżnia Wielicka PolanaTrzyosobowa rodzina, Wyżnia Wielicka Polana, widok na TatryDroga prowadząca między górami prowadząca do Wielickiego StawuPrzechodzimy wzdłuż polany i wchodzimy w ‚tunel’ z kosodrzewiny. Będziemy nim maszerować po kamieniach przez około 25 minut. Przejście tego odcinka bez dziecka zajmie prawdopodobnie tyle czasu ile wskazuje drogowskaz, czyli około 15 minut. Na tym odcinku (zresztą jak na wszystkich kamienistych) trzeba uważać, ponieważ jest dość ślisko. Momentami na szlaku, po kamieniach spływa woda.Widok na Hotel Górski - Śląski Dom, kosodrzewina

Hotel Górski – Śląski Dom

Tablica w kolorze żółtym z napisem Wielicki Staw, Śląski Dom

Śląski Dom  leży u stóp  Gerlacha  w  Dolinie Wielickiej. Jest naprawdę sporych rozmiarów i cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Do dyspozycji gości jest między innymi hotel, restauracja, siłownia. Sprawdziłam ceny za nocleg. Nie będę czarować – są wysokie. Nie ma się co dziwić, nocleg w takim miejscu to spełnienie marzeń niejednego góro-maniaka. W końcu jest to wspaniała baza wypadowa. W koło jest naprawdę sporo miejsc do odwiedzenia. Zarówno dla mniej, jaki i bardziej wprawionych turystów. Poniżej zdjęcie widoczków zrobione w sąsiedztwie drogowskazu.Budynek Hotelu Górskiego, Śląskiego DomuBudynek Hotelu Górskiego - Śląski Dom położony nad Wielickim StawemWidok rozciągający się z okolic Domu Śląskiego przy Wielickim Stawie, kosodrzewina, niebieskie niebo

Wielicki Staw

Skręcamy w prawo i przechodzimy przez mostek znajdujący się koło  Śląskiego Domu. Naszym oczom ukazuje się  Wielicki Staw – w całej okazałości… Jesteśmy dosłownie oczarowani tym miejscem. Rozkładamy koce, zjadamy ‚obiad’ przywieziony z Bielska, robimy zdjęcia, a nawet lepimy bałwana ze znajdującego się na brzegu stawu śniegu.

Na zdjęciach doskonale widać  wodospad –  Wielicka Siklawa,  który wzbogaca scenerię tego miejsca. Zdradzę, że będziemy kontynuować naszą wycieczkę pod sam wodospad.

Widok rozciągający się z okolic hotelu Górskiego leżącego obok Wielickiego Stawu

Turystka stojąca na brzegu Wielickiego Stawu w Tatrach Wysokich

Wielicki Staw widziany z okolic Śląskiego Domu

Ruszamy dalej, przechodzimy przez most i skręcamy w prawo. Naszym celem jest wodospad –  Wielicka Siklawa , o którym pisałam powyżej. Czas na zrobienie zdjęć stawu z całkiem innej perspektywy. Odnosi się złudzenie, że woda w tym miejscu jest turkusowa. Zdziwiłam się, ale poniższe zdjęcie wyszło mi bardzo podobnie do tych z Czarnego Stawu Gąsienicowego. Idziemy wzdłuż brzegu stawu. Miejscami są porobione nieduże, żwirowe ‚plaże’, z których w sezonie letnim pewnie korzystają turyści. 

Widok na budynek hotelu górskiego położpnego na brzegu Wielickiego Stawu

Dochodzimy do tabliczki informującej nas, że szlak prowadzący do  wodospadu Wielicka Siklawa  jest zamknięty od 1 listopada do 30 czerwca. Chodzi o ochronę przyrody oraz występujące tu zagrożenie lawinowe.Trasa prowadząca do wodospadu Wielicka Siklawa od Wielickiego Stawu, piękny, jesienny dzień Po prostej wodospad wydaje się być na wyciągniecie ręki. Tymczasem musimy jeszcze pokonać pięćset metrów wspinając się pod górkę. Szlak prowadzi serpentyną. Idziemy wśród kosodrzewiny. Nawierzchnia jest kamienista i momentami śliska. Szczególnie w miejscach, w których spływa woda z topniejącego w wyższych partiach gór śniegu. Słowaccy turyści z zainteresowaniem reagują na naszą trójkę. Zagadują, pytają skąd jesteśmy, z której części Polski. Na słowackich szlakach panuje naprawdę przyjazna atmosfera. Mimo różnic językowych jakoś się dogadujemy 😊 Czasem jest bardzo zabawnie. Oczywiście po drodze podziwiamy wodospad.Turysta z dzieckiem idący kamienistym szlakiem od Wielickiego Stawu w stronę wodospaduWidok na wodospad - Wielicka Siklawa

Pniemy się w górę, odwracając się za siebie mamy coraz lepsze widoki na  Wielicki Staw  oraz Hotel Górski. Natomiast patrząc w górę widzimy coraz dokładniej interesujący nas wodospad. W oddali, na skałach widać górską kozicę, która najwyraźniej szuka czegoś do przekąszenia. Niestety mój zoom w aparacie jest zdecydowanie za mały, aby uwiecznić zwierzaka na zdjęciu. Ten odcinek trasy jest naprawdę fascynujący…Widok na Wielicki Staw oraz Dom Śląski położony obok stawu, kosodrzewinaTatry Słowackie, błękitne nieboDziecko odpoczywające z tatą na skałach w Tatrach Wysokich na szlaku prowadzącym do wodospadu Wielka SiklawaMężczyzna z dzieckiem wspinający się do wodospadu Wielicka SiklawaKobieta z dzieckiem idąca do po wodospadu położonego na Wielickim Stawem, skalny szlakTurystka z dzieckiem na szlaku w Tatrach Wysokich na Słowacji, stromy, kamienisty szlakNa szlaku mamy okazję ochłodzić się w górskiej wodzie spadającej ze skał wprost na szlak. Na niebie pełne słońce i woda kapiąca ze ściany skalnej niczym deszcz. Wyglądało to nieziemsko, a trwało dosłownie moment. Poza nami doświadczyć tego miał szczęście tylko jeden turysta. Turysta z dzieckiem na szlaku w Tatrach Wysokich - Dolina Wielicka, skały, z których kapie woda, słońceTurysta z dzieckiem idący kamienistym szlakiem pod skałami, z których kapie woda, na niebie pełne słońce, Dolina WielickaW tym miejscu na ścianie wznoszącej się nad naszym szlakiem są zamontowane ubezpieczenia. Nasz synuś z ogromną chęcią chciał się tam wspinać… Sztuczne ułatwienia wspinaczkowe na skałach, okolice Wielickiego Stawu

Widoki z Wielickiej Siklawy

Dochodzimy do wodospadu. Siadamy na skałach. Z góry widoki są naprawdę imponujące… Sam wodospad z tak bliska nie prezentuje się jakoś szczególnie zachwycająco. Byliśmy troszkę rozczarowani. Mimo wszystko warto się tu wdrapać. Za to  Dom ŚląskiWielicki Staw  prezentują się z góry po prostu przepięknie. Uwielbiam patrzeć na górskie stawy z tej perspektywy… Mogłabym tak siedzieć i podziwiać bez końca rozciągającą się stąd panoramę. Widok rozciągający się na Dom Śląski oraz Wielicki Staw ze szlaku prowadzącego do wodospadu Wielicka Siklawa

Dziecko z mamą w Tatrach Wysokich nad Wielickim Stawem, widok z góry na Dom Śląski oraz stawCzteroletnie dziecko siedząca na skałach w Tatrach Wysokich obserwujące z góry Wielicki Staw oraz Hotel Górski - Dom ŚląskiWidok z góry na Hotel Górski położony nad Wielickim Stawem w Tatrach WysokichWidok na Śląski Dom (hotel górski) leżący nad Wielickim StawemWielicki Staw, Hotel Górski nad Wielickim Stawem widziany z okolic wodospadu Wielicka SiklawaA jednak to nie koniec naszej wycieczki… Ruszamy dalej, a wszystko za sprawą sympatycznego Słowaka, który z przekonaniem mówił, że warto iść kawałek wyżej, że czeka tam na nas „Krásna polanka i słonko”. Podejście niczego sobie – bardzo strome. Do tego spływająca po kamienistym szlaku woda sprawiała, że było bardzo ślisko. Tak jak już wspominałam wszystko za sprawą topniejącego w wyższych partiach śniegu.Skały, widok na Wielicki Staw z Hotelem Górskim z Wodospadu Wielicka Siklawa

Polana nad wodospadem Wielicka Siklawa

Po ponad 100 metrowym podejściu dochodzimy do polany, która rzeczywiście prezentowała się pięknie, ale słońca już nie było. Poza tym nie było na niej żywej duszy. Przez co wydała mi się nieco mroczna. Na polanę padał cień, który stwarzał taki właśnie klimat. Liczne skały oraz kosodrzewina, to główne atrakcje na polanie. No i oczywiście wspaniałe widok, które ją otaczają. Porobiliśmy kilka zdjęć i zaczęliśmy schodzić w dół. 

Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Choć przed nami jeszcze powrót tą samą trasą, a co za tym idzie? Spora dawka czarujących widoczków. Zejście oczywiście nie należy do prostych. Kamienie oraz skały zalegające na szlaku sprawiają, że jest ślisko.Dziecko stojące na brzegu Wielickiego Stawu, w którym odbija się budynek Hotelu GórskiegoPrzy  Śląskim Domu  w ruch znowu poszły kurtki zimowe. Słońce było coraz niżej. Na  Wyżniej Wielickiej Polanie  spotykamy kolejnego pozytywnego Słowaka, który prosi mnie o sesję zdjęciową. Pozuje przez kilka dobrych minut, po czym opowiada jak kilka lat temu miał okazję być w  Jaworzu koło Bielska, że zna te rejony i widać, że budzą się w Nim pozytywne wspomnienia.Widok z Wyżniej Wielickiej Polany, późne popołudnie, słońce chowające się za górami, mgła Końcówka drogi na szlaku to widok na zachodzące słońce. Nasz wspaniała wyprawa musiała mieć taki finał!Jesienne drzewa oświetlone przez zachodzące słońce, w oddali krajobraz górski

W samochodzie jesteśmy przed 18:30.  Cała wyprawa z licznymi odpoczynkami zajęła nam prawie 10 godzin, ale to nie koniec. Przed nami jeszcze około 180 kilometrów do  Bielska-Białej. Po drodze robimy przystanek w Nowym Targu,  aby zjeść coś ciepłego w jednej z restauracji. Zmęczeni, ale szczęśliwi docieramy do domu.

Podsumowanie

Kolejny  tatrzański szlak,  który nasz czteroletni synuś pokonał na własnych nogach. Wybierając szlaki zawsze zwracamy uwagę na to, żeby były ciekawe. Ta trasa zdecydowanie do takich należy. Dzieci nie lubią nudy.  Tatry Słowackie   mają do zaoferowania naprawdę wiele i są zdecydowanie mniej oblegane niż nasze polskie,  tatrzańskie szlaki . Jeżeli chcesz przeżyć piękną przygodę, w czarującej, tatrzańskiej scenerii – ten szlak jest dla Ciebie!

Ubezpieczenie Tatry Słowackie

Wybierając się w Tatry Słowackie trzeba samemu zadbać o ubezpieczenie. W razie wypadku pomoc u naszych sąsiadów jest odpłatna. My od pewnego czasu planując wycieczki w Tatry Słowackie wykupujemy ubezpieczenie niezależnie o trudności trasy. Korzystamy ze strony – Ubezpieczenie Słowackie Tatry.  Koszt ubezpieczenia naprawdę nie jest duży. Dzieci, młodzież do lat 18 za ewentualne akcje ratunkowe nie płacą.Zielona tablica informacyjna z numerami kontaktowymi do słowackich służb

Inne szlaki w Tatrach Wysokich na Słowacji:

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami zapraszam do śledzenia mojego bloga na niedawno założonej stronie na Facebooku Blog szlakowe.pl

Zapraszam również na Instagram: @greenmagpic

Z przyjemnością dodam, że jest to kolejny szczyt zdobyty w akcji: Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *