Wysoka szlak z Jaworek, Pieniny

Wysoka w Pieninach z dzieckiem, uśmiechnięty chłopczyk, w oddali krajobraz górskiPoczątek listopada, wspaniała pogoda, dzień wolny od pracy. Nie pozostało nic innego jak to wykorzystać i wybrać się w góry. W  Tatrach w ostatnich dniach sporo szlaków było zamkniętych ze względu na silny wiatr, który połamał drzewa. Stwierdziliśmy, że tym razem wybierzemy się w   Pieniny. Szczególnie, że mamy związane z nimi piękne wspomnienia. Wiosną mieliśmy okazję zobaczyć  Pieniny Spiskie ( Grandeus, Rzepiska  oraz Górę Żar), tym razem padło na  Pieniny Małe. Naszym celem był  najwyższy szczyt Pienin, który zaliczany jest do  Korony Gór Polski –   Wysoka, inaczej  Wysokie Skałki.  Wiązało się to oczywiście z wczesnym wyjazdem z domu. Na nogach byliśmy o 2:30. Na szczęście nasz syn jest już przyzwyczajony do tego, że ściągamy Go o świcie z łóżka – i co najlepsze nie protestuje. Chętnie wskakuje w górskie buty i jest gotowy na nową przygodę. A ta trasa jest dla dzieci istnym RAJEM. Mam tu na myśli przejście przez  Wąwóz Homole, ale o tym w dalszej części wpisu.

Trasa: JaworkiWąwóz Homole (szlak zielony) – Punkt widokowy – Polana pod Wysoką  – Przełęcz Kapralowa Wysoka (szlak niebieski) – Wysoka (Wysokie Skałki) – powrót tą samą trasą

Data: 1 listopad 2018

Dystans:  około 11 km

Czas trwania: około 5:00 (sam przemarsz z czteroletnim dzieckiem)

Minimalne wzniesienie: 570 m

Maksymalne wzniesienie: 1087 m

Parametry z aplikacji endomondo

Spodziewaliśmy się korków, a tu miłe zaskoczenie – drogi były przejezdne. Wyjątkowo szybko pokonaliśmy trasę z  Bielska-Białej do   wsi Jaworki położonej   koło Szczawnicy. Po drodze mieliśmy okazję podziwiać wschodzące słońce, miejscami towarzyszyły nam poranne mgły. Mimo niewyspania i zmęczenia, dzień zapowiadał się fantastycznie.

Kierujemy się  drogą wojewódzką nr 969 na trasie   Nowy Targ – Stary Sącz przejeżdżamy przez wieś   Kluszkowce, która za każdym razem wzbudza mój zachwyt. Tym razem ukazał się nam widok, który pozostanie w moim sercu na zawsze. Idealna widoczność plus poranne mgły, tak niesamowicie gęste, że tego nie da się opisać słowami. Błękit nieba, jesienne barwy i  Tatry… 

Parking Jaworki, Wąwóz Homole

Do  Jaworek dojeżdżamy o godzinie 8:00. Po drodze mijamy kilka parkingów. Niestety wszystkie zamknięte. Przejeżdżamy obok   wejścia do Wąwozu Homole, po około 300 metrach naszym oczom ukazuje się  Parking pod Dębem znajdujący się na prywatnej posesji. Bez wahania przejeżdżamy przez otwartą bramę i parkujemy nasz samochód. Płacimy   10 zł za cały dzień postoju. Bardzo dobra cena jak na te okolice. Poniżej zamieszczam zdjęcie z cennikiem. Parking pod Dębem znajdujący się na prywatnej posesji, cennik parkingu JaworkiUbieramy plecaki, przechodzimy przez jezdnię i cofamy się wspomniane powyżej 300 metrów, skręcamy w lewo, naszym oczom ukazuje się  kasa Rezerwatu przyrody Wąwóz Homole.

Jaworki – Wąwóz Homole

Kasa Pienińskiego Parku Narodowego,Wąwóz HomoleMijamy nieczynną już  kasę Pienińskiego Parku Narodowego. Najwidoczniej w listopadzie nie są pobierane opłaty za wejście do wąwozu. Od teraz jesteśmy na  ścieżce przyrodniczej . Długość trasy prowadzącej przez Wąwóz Homole to około 800 metrów. W czasie naszej wycieczki będziemy przechodzić przez dwa rezerwaty przyrody. Początkowo przez  Rezerwat przyrody Wąwóz Homole , następnie przez Rezerwat Przyrody „WYSOKIE SKAŁKI”. Zaraz za kasą przechodzimy przez pierwszy drewniany mostek. Ukazują się nam wielkie, wapienne ściany skalne otaczające wąwóz, które robią wrażenie. Drewniany mostek w Wąwozie Homole, skalne ściany, potokWąwóz Homole z dzieckiem, drewniany mostek, skalne ściany

Turysta w Wąwozie Homola, potok, skalne ścianyTak jak na parkingach, tak i w  Wąwozie Homole są pustki. Byliśmy zszokowani, ponieważ słyszeliśmy, że jest bardzo oblegane miejsce przez turystów. Póki co byliśmy na szlaku całkiem sami. Z całego serca polecam przejście wąwozu z dziećmi. Jest to nie lada atrakcja dla małoletnich turystów. Liczne mostki (drewniane, metalowe) oraz schody prowadzące nad, jak i w sąsiedztwie potoku Kamionka, w którym nie brakuje pstrągów. Co kawałek możemy podziwiać wspaniałe kaskady, które jeszcze bardziej upiększających to miejsce. Szkoda, że opadło już większość liści z drzew. Oczami wyobraźni widziałam wąwóz w jesiennych barwach. Jest po godzinie 8:00, powietrze jest bardzo wilgotne, a na szlaku zalega błoto przez które jest dość ślisko. Oczywiście nie narzekamy! Lubimy takie warunki. Od razu robi się jakoś ciekawiej. Nie lubimy nudy na szlaku… Szczerze mówiąc zaczęłam notować kiedy mijamy mostek, kiedy pokonujemy schody, ale stwierdziłam, że to nie ma najmniejszego sensu. Napiszę tak – w  Wąwozie Homole co kawałek mamy do pokonania mostki, oraz schody.  Kamienista ścieżka, mostek prowadzący przez Wąwóz Homole

Uśmiechnięte dziecko na tle mostku i potoku - Wąwóz Homole w PieninachTurysta z dzieckiem schodząca po metalowych schodach - Wąwóz HomoleTurysta z dzieckiem w Wąwozie Homole, mostki, schody, skałyMetalowe schody, Wąwóz Homole, lasMężczyzna z dzieckiem pokonujący metalowe schody w Wąwozie Homole

Garstka dodatkowych informacji o  Wąwozie HOMOLE – wprost ze szlaku.

Wychodzimy z lasku wprost na niedużą polanę. Przejście całego wąwozu (wraz z przerwami na zabawę) zajęło nam 1:40 h.

Dubantowska Polana

Polana położona jest na około 640 m n.p.m. , jest porośnięta trawą. Znajdują się na niej stoliki z ławeczkami. Zapewne w sezonie odpoczywa tu sporo turystów po przejściu wąwozu. My również zatrzymujemy się na chwilkę. Na nasze szczęście na polanie jesteśmy całkiem sami. Dubantowska Polana, słoneczny dzień, kałuże

Kamienne Księgi

W oczy rzucają się kamienne bloki ustawione na  Polanie Dubantowskiej , tuż przy wyjściu z lasu. Jak się okazuje są to KAMIENNE KSIĘGI, które mają nawet swoją własną legendę. Głosi ona, że w księgach zapisane są losy ludzkości. Według opowieści dotychczas udało się je odczytać tylko jednej osobie – popowi, któremu niestety odebrało mowę. Ludzie sądzą, że Pan Bóg za wszelką cenę nie chciał aby ludzkość dowiedziała się co ją czeka.Tablica informacyjna na Polanie Dubantowskiej,Czajkowa Skała i Kamienne KsięgiMężczyzna z dzieckiem siedzący na skałachPo krótkim odpoczynku ruszamy dalej. 1:70 km (od parkingu) mijamy kolejny, drewniany mostek. Dalej kierujemy się kamiennym chodnikiem prowadzącym przez lasek. Dziecko idące przez las kamienistą ścieżkąPo chwili wychodzimy z lasu na polankę. W planach mieliśmy od razu iść w stronę  Wysokiej. Zauważamy jednak drogowskaz zachęcający do odwiedzenia  Punktu Widokowego. Bez wahania zdecydowaliśmy się udać do tego  punktu widokowego. Trzeba pokonać 200 metrów dość stromym podejściem. Stromizna nie okazała się problematyczna. Problemem było zalegające błoto, przez które było bardzo ślisko. Jeździliśmy jak na lodzie. Dobrze, że mąż zdecydował się zabrać kijki z samochodu, bo bez nich pewnie nieraz byśmy leżeli. Tyle błotka nabitego na butach jeszcze nigdy nie miałam. Buty ważyły tonę…

Jemiriskowe Skałki

Jako ciekawostkę dodam, że zaraz na początku podejścia mijamy Jemiriskowe Skałki.Jemiriskowe Skałki, punkt widokowy Po pokonaniu błotnistego i stromego podejścia docieramy do   punktu widokowego. Od razu napiszę, że przeprawa przez blotko była warta zachodu.

Punkt widokowy

Dziecko patrzące przez teleskop, pieniński szlakNa miejscu do dyspozycji turystów jest wiata ze stolikiem i ławeczkami (wybudowana w tym roku – 2018) oraz teleskop, z którego możemy skorzystać po wrzuceniu 2 złotowej monety. Rozciąga się stąd bogata panorama zaczynając od szczytu leżącego w  Małych Pieninach : Wysokiego Wierchu po Trzy Korony,Jarmuta,Lubań,Makowica,Bereśnik,Dzwonkówka,Gabańka,Kuni Wierch,Skałka,Stary Wierch,Przechyba,Wielka Przechyba,Świniarki,Złomisty Wierch,Radziejowa,Pokrywisko,Wielki Rogacz,Mały Rogacz,Flader,Syhla,Hurcałki,Bereśnik,słowacki szczytOkruhla,aż doPrzełęczy Rozdziela należącej do Beskidu Sądeckiego. Jesteśmy w tym urokliwym miejscu całkiem sami. Możemy nacieszyć się ciszą i spokojem.Punkt widokowy w drodze na szczyt Wysoka, wiata wypoczynkowaMały turysta, dziecko patrzące przez teleskop, okolice Górnej stacji Kolei Linowej Homole Punkt widokowy Okolica nad Górną stacją Kolei Linowej Homole, dziecko z tatąPunkt widokowy Okolica nad Górną stacją Kolei Linowej Homole, tablica opisująca szczyty widoczne z punktu widokowego

Górna stacja Kolei Linowej Homole 

Z  punktu widokowego widzimy również   górną stację Kolei Linowej Homole , która położona jest na stoku Bukowinek. Nie mieliśmy okazji z niej korzystać, ale być może ktoś się zainteresuje tą atrakcją. Kolejka mierzy  621 metrów, krzesełka są dwuosobowe. W okresie zimowym to miejsce na pewno tętni życiem. Bez wątpienia jest to miejsce idealne dla miłośników sportów zimowych. Przede wszystkim łatwo dostępne. Można podjechać samochodem pod sam ośrodek.

Godziny otwarcia:

Z kolejki można skorzystać codziennie w godzinach od 9:00 do 16:00. Tak jak wspominałam powyżej przy ośrodku Arena Narciarska JAWORKI – HOMOLEznajduje się darmowy parking.

Adres Górnej stacji Kolei Linowej:

Arena Narciarska JAWORKI – HOMOLE: Jaworki, ul. Zaskalskie 16 34-460 SzczawinicaGórna stacja Kolei Linowej Homole, w oddali krajobraz górskiOkolica Górnej stacji Kolei Linowej Homole, w koło krajobraz górski Zaczyna wiać dość nieprzyjemny wiatr. Decydujemy się wracać na szlak i kontynuować wędrówkę na  Wysokie Skałki. Schodzimy – ba! zjeżdżamy w dół… z błotnej górki. Kierujemy się naszymi  zielonymi znakami cały czas prosto, szeroką, leśną drogą. Droga leśna, na której zalega błoto, słoneczny dzień

Polana pod Wysoką

Wchodzimy na obszerną, urokliwą polanę, na której rosną pojedyncze, rozłożyste drzewa. Prezentują się wspaniale. Z polany rozciągają się wspaniałe widoki między innymi na  Wąwóz Homole,  pasmo Radziejowej,  szczyt Homole, a także  na polany i pasma Małych Pienin. Szczególne zainteresowanie wzbudza skalisty wierzchołek Watriska ( 960 m n.p.m. Małe Pieniny), który jest idealnie widoczny z pod ruin bacówki.Polana pod Wysoką, dwie turystki przemierzające polanęDrzewo oświetlone przez słońce, Polana pod Wysoką

Turysta z dzieckiem, obszerna Polana pod Wysoką Na naszej drodze pojawia się drogowskaz informujący nas, że idąc w lewo po 2 minutach dojdziemy do bazy namiotowej pod Wysoką , w której można schronić się przed deszczem. Można również napić się ciepłej herbaty lub kawy. Z ciekawości decydujemy się podejść zobaczyć jak prezentuje się baza z bliska. Oczywiście w dniu naszej wycieczki baza jest nieczynna. Drogowskaz z napisem baza namiotowa pod Wysoką, kolorowe, jesienne drzewa

Studencka Baza Namiotowa pod Wysoką

Wejście do bazy namiotowej pod WysokąBaza namiotowa pod Wysoką   położona jest  762 m n.p.m. Baza zostanie otwarta w okresie letnim około 1 lipca i będzie działać aż do   31 sierpnia. Do dyspozycji turystów jest  70 miejsc noclegowych (dodatkowo istnieje możliwość rozłożenia własnego namiotu) oraz drewniana wiata, która pełni funkcję kuchni polowej. Jest również prysznic polowy oraz toalety Toi Toi. Oczywiście nie brakuje stolików z ławkami oraz miejsca na ognisko. Nie mieliśmy okazji korzystać z tej bazy noclegowej, ale na pierwszy rzut oka wygląda bardzo schludnie.  Budynek, Baza namiotowa pod WysokąPiec w bazie namiotowej pod WysokąPo chwili wracamy na szlak i kontynuujemy naszą wycieczkę pnąc się wzdłuż polany. Zauważamy w oddali ruiny. Oczywiście wzbudzają naszą ciekawość i decydujemy się podejść bliżej. Przy tablicy informującej nas, że od teraz jesteśmy w Rezerwacie Przyrody „WYSOKIE SKAŁKI”zamiast iść prosto podejściem z barierką w stronę  Wysokiej, skręcamy w prawo. Pokonujemy 200 metrów i jesteśmy na miejscu.

Ruiny Bacówki

Jak się okazuje są to  ruiny schroniska, które spłonęło w  1980 roku. Schronisko było nietrafioną inwestycją. W  1974 roku bacówka została przejęta przez studentów. Niestety podjęta przez nich próba reanimacji tego miejsca okazała się równie nieudana. Przy ruinach dostrzec można również kamienne koryta nawadniające. Na pierwszym zdjęciu widać wspomniany powyżej skalisty, charakterystyczny wierzchołek   Watriska mierzący 960 m n.p.m. Ruiny Bacówki pod Wysoką w Pieninach, widok na skalny szczyt Watriska jesienną porąRuiny schroniska pod Wysoką, jesień, krajobraz górski

Skorzystaliśmy z panującej przy ruinach ciszy… Wspaniałe miejsce na krótki odpoczynek. No, ale wszystko co dobre szybko się kończy – pora wracać na szlak. Wchodzimy na kamienne podejście zabezpieczone barierką, która okazuje się bardzo pomocna przy schodzeniu. Jest to bardzo stromy odcinek. Niebezpieczny, ponieważ kamienie są śliskie. Szczególnie jeżeli jest mokro może być to problematyczny kawałek. Strome podejście na szczyt Wysoka w Pieninach, barierka

Turysta z dzieckiem pokonujący strome podejście pod szczyt Wysoka, kamienie

Przełęcz Kapralowa Wysoka

Dochodzimy do  Przełęczy Kapralowa Wysoka, która położona jest  935 m n.p.m.(całkowicie porośnięta lasem). Miejsce, w którym nasz  zielony szlak łączy się z   niebieskim. 4.80 km właśnie od tego miejsca  kontynuujemy wędrówkę  niebieskimi znakami na szczyt   Wysokie Skałki. Na tym odcinku będziemy mieli do pokonania kilka stromych podejść i schodów. Mogłoby się wydawać, że sama  Wysoka nie należy do wysokich szczytów, ale dojście na nią wcale nie jest takie łatwe jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka. Ogólnie pienińskie szczyty charakteryzują się ciekawymi, skalnymi podejściami.  Drogowskaz wiszący na drzewie opisujący niebieski szlak na szczyt Wysoka czas przejścia 15 minutLeśna, kamienista ścieżka, jesieńTurystka z dzieckiem wchodząca kamienitą ścieżką w kierunku szczytu Wysoka, chłodny, jesienny dzieńMetalowe schody na szlaku na szczyt WysokaMężczyzna z dzieckiem wchodzący pod metalowe schody, jesienny dzień, szlak na WysokąDochodzimy do pierwszej, malutkiej wychodni skalnej z barierką. Niestety w tym miejscu dostrzegamy, że widoczność nie jest najlepsza. Mimo wszystko z uśmiechem na twarzy kontynuujemy naszą wędrówkę. Im bliżej jesteśmy szczytu, tym silniejszy wieje wiatr.Punkt widokowy w drodze na szczyt Wysoka, mężczyzna z dzieckiem podziwiający krajobraz górskiTurystka podziwiająca krajobraz z punktu widokowego pod Wysoką w Pieninach, słoneczny dzień

Zamglony,jesienny krajobraz górski z punktu widokowego pod WysokąOstatnie podejście na  Wysokie Skałki również jest strome, ale nic tak nie cieszy jak świadomość, że zaraz nasze stopy staną na szczycie.  Turysta z dzieckiem pokonujący ostatnie, bardzo strome,kamieniste podejście na Wysoką w Pieninach

Wysoka szczyt

Po pokonaniu ostatnich schodów stajemy na najwyższym szczycie polsko – słowackich Pienin – Wysoka ( Wysokie Skałki ( Vysoké Skalky)). Wita nas nieziemski wWiatr oraz grupka turystów. Na szczycie nie ma za dużo miejsca. Znajduje się tu wychodnia skalna z barierkami chroniąca turystów przed potężnymi urwiskami skalnymi. Rozciąga się stąd przepiękne widoki na Tatry , Babią Górę , Pasmo Radziejowej , Magurę Spiską , Góry Lewockie oraz Pieniny.  Niestety mimo, że z rana widoczność była idealna, to po dotarciu na  Wysoką Tatry były zalane mlekiem.

Ta góra jest najwyższa między innymi górami i okrągła, na której skała jest jako zamek. Przystęp do niej jest zbyt przykry, zaledwie człek pieszy wniść może.

Cytat, Źródło: Dokument górniczy 1739 r.

Szczyt Wysoka w Pieninach, krajobraz górski, jesieńDziecko odpoczywające na szczycie WysokaJesienny krajobraz górski rozciągający się z WysokiejTuryści odpoczywający na szczycie Wysoka, krajobraz górski, jesienny dzień

Mimo, że spędziliśmy na szczycie sporo czasu, Syn nie chciał z niego schodzić. Tak bardzo przypadł Mu do gustu. Najbardziej był zachwycony wiszącym na barierce drewnianym domkiem, który był oznaczony pieczątką  KLUB ZDOBYWCÓW KORONY GÓR POLSKI 1997 Niestety w domku nie było pieczątki, którą chcieliśmy wbić do książeczek akcji  Zdobywamy Szczyty dla HospicjumWysoka w Pieninach z dzieckiem, uśmiechnięty chłopczyk, w oddali krajobraz górskiWysoka z dzieckiem, chłopiec na najwyższym szczycie w Pieninach, krajobraz górskiDziecko na szczycie Wysoka otwierający mały, drewniany domek Zdobywców Korony Gór Polski, jesienny krajobraz górskiWiatr na  Wysokiej był tak mocny, że nie było sensu zostawać dłużej. Młody był zawiedziony. Schodząc, obiecaliśmy synkowi zbudowanie podobnego domku – obowiązkowo z takim samym zamknięciem. Po powrocie do   Bielska udaliśmy się do jednego ze sklepów budowlanych i kupiliśmy potrzebne materiały. A tatuś miał pole do popisu. Wspólnymi siłami chłopaki zbudowały piękny domek, na którym nie zabrakło nalepki z akcji, w której bierzemy udział Zdobywamy Szczyty dla HospicjumUśmiechnięte dziecko trzymające zbudowany przez siebie i tatę drewniany domek

Czas wracać do opisywania trasy. Na parking wracaliśmy tym samym szlakiem. Zejście nie należało do łatwych. Szczególnie odcinek od  Wysokich Skałek do   Polany pod Wysoką. Błoto sprawiało, że było bardzo ślisko. Po raz kolejny przydatne okazały się kijki. Z nimi zejście jest o wiele bezpieczniejsze. Natomiast droga przez  Wąwóz Homole w drodze powrotnej równie przyjemna jak rano. Oczywiście nie obyło się bez kilku przystanków na rzucanie przez synka kamieni do potoku oraz na puszczanie łódek z listków. Ponownie wąwóz był tylko dla nas. Nie spotkaliśmy w nim żywej duszy. Można było rozkoszować się szumem potoku i nasłuchiwać innych odgłosów natury.  Wąwóz Homole, dziecko stojące nad brzegiem potokuSzczerze polecam wycieczkę na  Wysokie Skałki przez Wąwóz Homole . Na szlaku nie ma miejsca na nudę. Jesienią miejsce to, nie jest tak oblegane jak w sezonie letnim, można zaznać prawdziwego spokoju. Rozkoszować się ciszą i naprawdę odpocząć – mimo niemałego wysiłku podczas podchodzenia pod sam szczyt Wysoka.Ogólnie warto wybrać się w  Pieniny, które może nie są za wysokimi górami (co wiele osób odstrasza), ale mają do zaoferowania nam naprawdę wiele, malowniczych miejsc, które aż się proszą o odwiedzenie. Zarówno wiosną, jak i jesienią  Pieniny nas oczarowały.

Inne szlaki w Pieninach:

Z przyjemnością dodam, że jest to kolejny szczyt zdobyty w akcji: Zdobywamy Szczyty dla Hospicjum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *