Góra Żar z Kozubnika, czarny szlak – Międzybrodzie Bialskie, Beskid Mały

Spontaniczne wyjście w góry? Nasz synek zamarzył o lodach, ale nie takich z byle budki. Zachciało Mu się, tych konkretnych lodów, które serwują na Górze Żar. Dla Niego to smak dzieciństwa 😉 Oczywiście spełniliśmy marzenie synka i przy okazji odkryliśmy wspaniałą drogę prowadzącą wprost na Górę Żar. Szlak jest idealny dla osób zaczynających swoją przygodę z górami, ponieważ jest krótki, niewymagający. Do pokonania mamy zaledwie 400 metrów przewyższenia. Poza tym jest to idealna alternatywa dla wyjścia na Żar drogą prowadzącą wzdłuż kolejki linowej (również szlak czarny). Plusem tego „nowego” czarnego szlaku jest droga wiodąca przez las. Mieliśmy okazję niejednokrotnie maszerować na Żar przy kolejce w pełnym słońcu i nie należało to najprzyjemniejszych. Nie mówiąc o tłumach ludzi. Na „nowym” czarnym szlaku pustki. Cisza i spokój…

Trasa: Kozubnik (szlak czarny) – odejście szlaku czarnego (szlak czerwony) – Góra Żar 761 m n.p.m. (szlak czerwony) – początek szlaku czarnego – Kozubnik 

Data: 1 wrzesień 2018

Dystans: około 7 km

Czas trwania: około 2 h (z dzieckiem)

Minimalne wzniesienie: 394 m

Maksymalne wzniesienie: 797 m

Parametry z aplikacji endomondo

Wyruszamy z Bielska, kierujemy się na Porąbkę. Naszym celem jest jej przysiółek Kozubnik. Parkujemy naprzeciwko sklepu spożywczego na ulicy Krajobrazowej. Od razu wchodzimy na czarny szlak, prowadzący początkowo asfaltem. Dochodzimy do Publicznego Gimnazjum Jana Pawła II, tuż obok którego skręcamy w prawo. Powoli pniemy się w górę, maszerując mijamy gospodarstwa. Od samego początku szlak jest bardzo dobrze oznakowany. Domy zostawiamy za sobą. Dalej kierujemy się leśną asfaltową drogą.

1.10 kilometra dochodzimy do mostku, skręcamy w lewo i żegnamy asfalt. Na upartego, jeśli ktoś chciałby skrócić pieszą wędrówkę do maksimum, można dojechać do tego momentu samochodem, parkując go gdzieś na poboczu. Leśna droga naprawdę przyjemna. Chłodek – mimo upału, na szlaku nadal żywej duszy. Jedyny minus to błoto, z którym ostatnio mamy do czynienia na każdej wyprawie. Powichrzenia błotnista – kamienista. Droga od razu zaczyna piąć się ku górze, ale nie jest jakoś bardzo stromo. Około 1.60 kilometra czarny szlak skręca w lewo i zaczyna się krótkie, lecz strome podejście. Mierzące około 300 metrów.

Mamy za sobą niecałe 2 kilometry i zaczynamy się jeszcze bardziej piąć w górę. Jest stromo i nadal nie brakuje kamieni. Na tym odcinku jest jedno miejsce, w którym musimy się nagimnastykować i bardzo wysoko podnieść nogi 😉

Jesteśmy coraz bliżej szczytu. Nad drzewami przelatują paralotniarze, rzucając niesamowity cień na leśną ścieżkę. 2.20 kilometra dochodzimy do drewnianego domku, który wzbudził ogromne zainteresowanie naszej pociechy. Stwierdził, że chciałby tu mieszkać i widzieć na co dzień te piękne widoki 🙂 Przyznam szczerze, że razem z mężem również nie wzgardzilibyśmy domkiem w takim miejscu… Idealnie widać stąd Jezioro Czanieckie oraz rozciągające się nad nim pasmo górskie.

Nie byłabym sobą, gdybym nie sfotografowała jakiegoś ptaka, roślinki, albo owada na szlaku 😉

Mijamy domki, kończy się nasz czarny szlak, a zaczyna czerwony. Skręcamy w lewo. Od teraz będziemy kierować się czerwonymi znakami.

2.70 kilometra za nami, ale to jeszcze nie koniec. Od tego momentu zaczynamy się piąć w górę przez najbliższe 500 metrów. Naszym oczom ukazuje się tor saneczkowy, budynek górnej stacji kolejki linowej oraz nadajnik. Od szczytu dzieli nas już tylko kilka kroków.

Góra Żar 761 m n.p.m.

Na szczyt można wyjechać również kolejką linową. My osobiście bardzo, a nawet bardzo, bardzo rzadko korzystamy z kolejek oraz wyciągów. Oczywiście dla wielu jest to jedną z atrakcji. My osobiście lubimy zdobywać szczyty na własnych nogach.

Znajduje się tu tak jak wspominałam powyżej budynek górnej stacji kolejki linowej Żar oraz liczne obiekty gastronomiczne. Sklepik z ręcznie robionymi, drewnianymi pamiątkami. Syn do dziś ma piękny drewniany samolot kupiony dwa lata temu na Górze Żar. No i nasza ukochana budka z najsmaczniejszymi pod słońcem lodami ;

Tor saneczkowy Góra Żar

Najbardziej rozchwytywana atrakcja? Tor saneczkowy Góra Żar! Nasz synuś w końcu zdecydował się na zjazd. Zastanawiam się kto miał więcej frajdy – On czy Tata 😉 Jeden zjazd dziecka z osobą dorosłą to koszt 10 złotych, jeżeli dziecko / osoba dorosła jedzie sama płaci 8 złotych. Chętnych naprawdę nie brakuje.

Żar jest bardzo dobrym miejscem widokowym. Z jego szczytu możemy podziwiać Rogacz, szczyty Beskidu Śląskiego oraz Żywieckiego. Jezioro Międzybrodzkie, Żywieckie, Czanieckie. Między górami widać również rzekę Sołę. Bez dwóch zdań jest to jedna z wspanialszych panoram Beskidu Małego.

Jako ciekawostkę dodam, że na Żarze znajduje się również elektrownia szczytowo-pompowa wraz ze zbiornikiem wodnym. Jest również wyznaczonych kilka szlaków rowerowych – zjazdowych. Zimą szczyt jest rajem dla narciarzy. Zapaleni narciarze mogą szusować wzdłuż szczytu.

Na szczycie rozkładamy koc i rozkoszujemy się piękną pogodą oraz imponującymi widokami. Uwielbiam Żar za ten żar lejący się z nieba 😉 Mogłam wygrzać się w słońcu, w to wrześniowe popołudnie. Byliśmy zdziwieni, ponieważ mimo weekendu na szczycie nie było dużo ludzi. Można było odpocząć i się zrelaksować.

Loty widokowe nad Górą Żar

Lot paralotnią

Dla bardziej wymagających – idealna atrakcja na Górze Żar, to możliwość skorzystania z lotów paralotnią. Koszt lotu to około 250 zł. Sama kiedyś o tym marzyłam, niestety ze względów zdrowotnych musiałam zrezygnować z lotu paralotnią.

Lot szybowcem

U podnóża Góry Żar jest lotnisko oraz Szkoła Szybowcowa Żar, która oferuje równie fascynujące loty widokowe szybowcem. Rok temu, w urodziny przeżyłam taki lot 😉 Wrażenia nie do opisania. Jest to idealny pomysł na prezent. Zamieszczę parę zdjęć zrobionych wprost z szybowca.

Koniec wspominania… Na szczycie spędzamy około dwóch godzinek. Na koniec robimy jeszcze kilka zdjęć.

Wracamy tym samym czarnym szlakiem. Zejście idzie nam bardzo sprawnie. Trzeba jednak uważać, ponieważ momentami jest bardzo stromo i ślisko. Łatwo podjechać na kamieniu.

Mieliśmy dużo szczęścia, ponieważ po powrocie do Bielska, zaczął bardzo mocno padać deszcz. Aż się nie chce wierzyć, że kilka godzin wcześniej wylegiwaliśmy się na kocu.

Podsumowanie

Góra Żar to wspaniałe miejsce, do którego mam ogromny sentyment. Szczyt Beskidu Niskiego, który mimo nie za dużej wysokości oferuje nam niesamowite widoki. Piękny zarówno latem, jak i zimą. Miejsce idealne dla rodzin z dziećmi, jak i dla zaczynających swoją przygodę z górami.

Z przyjemnością dodam, że jest to kolejny szczyt zdobyty w akcji: ZDOBYWAMY SZCZYTY DLA HOSPICJUM.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

[+] Zaazu Emoticons